O ile w (chyba) przypadku większości serwisów ruch z wyszukiwarki Google jest głównym źródłem, to… firma Google robi ostatnio wiele by tego ruchu (nas) pozbawić. Oczywiście nie oznacza to, że (z)rezygnuje z konsumowania (przetwarzania) treści zawartej na stronach. Wręcz przeciwnie – treści tak, ruch nie…

Przygotuj przepisy kulinarne pod Asystenta Google

Od jakiegoś czasu, w przypadku niektórych zapytań w wyszukiwarce, użytkownik w ogóle nie musi klikać i przechodzić na stronę, na której znajdzie szukaną informacje. Google odpowiednią informację wyświetli bezpośrednio w wynikach wyszukiwania. Oczywiście może to zredukować ruch w niektórych przypadkach – gdy odpowiedź na wyszukiwanie da się przedstawić w 1-2 akapitach (np. jak długo gotować jajka na miękko). W innych przypadkach użytkownik najczęściej i tak musi kliknąć w link prowadzący na stronę, na której znajduje się informacja.

Teraz na blogu Google Webmaster Central Blog pojawiła się oferta dla blogerów kulinarnych – twórzcie wpisy o odpowiedniej strukturze, z odpowiednimi znacznikami, dzięki czemu… Asystent Google będzie mógł z nich sprawnie(j) korzystać, i… znowu obejdzie się bez wizyty użytkownika na Waszej stronie.

https://www.youtube.com/watch?v=GdVGynGWQ2Y

Oczywiście to tylko „czarna wizja SEO”, bo nie można wykluczyć, że taki użytkownik Asystenta Google najpierw sam odwiedzi Waszą stronę, doda ją do zakładek, i gdy przyjdzie odpowiednia pora, to poprosi Asystenta Google o odczytanie umieszczonego na niej przepisu. Oczywiście też, nie można wykluczyć, że komuś się nie będzie chciało, i bezpośrednio, już przy lodówce wyda odpowiednie polecenie…

Trzeba będzie chyba pomyśleć o jakichś reklamach i produktach afiliacyjnych dedykowanych dla asystentów głosowych… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Patryk