Dlaczego reklamy w sieci działają? Bo mogą być idealne… w przeciwieństwie do tego, co oferuje stary, dobry, tradycyjny świat. Człowiek, kreując rzeczywistość w sieci, może naprawdę wiele… Czasami o wiele więcej, niż w realnym świecie. Reklama w internecie może zatem działać lepiej, niż w tak zwanym „realu”. Wystarczy tylko dobrze połączyć określone części.

Twarz, klatka piersiowa, pupa i nogi

Świat internetu ma taką przewagę nad rzeczywistością, że możesz w nim połączyć dowolne komponenty tak, jak chcesz. Wystarczy „tylko” określić wizję, znaleźć odpowiednie elementy, znać sposób na to, jak je połączyć, by wyszło tak, jak jest w wyobraźni. Wiecie co mam na myśli? Dość ciekawie obrazuje to poniższa grafika, która krąży po sieci od dawna i jest dostępna na tak wielu różnych portalach, że trudno już znaleźć jej pierwotne źródło:

Grafika ta, choć niektórzy mogliby uznać, że jest nieco szowinistyczna, odzwierciedla w pewien sposób marzenie o tym, jak ma wyglądać na tle konkurencji ta jedna jedyna, wyjątkowa firma, której wizerunek budujesz. Z obrazka z łatwością można wyodrębnić te komponenty, które sprawdzają się w niemal wszystkich dziedzinach, a są ważne przy kreacji marki w Internecie.

Ja widzę to tak:

  • Twarz – czyli to, co najpierw przykuwa uwagę i po czym najłatwiej zidentyfikować daną markę, w sieci to będą wszystkie elementy wizualne, które kojarzą się z daną firmą: logo, grafika, styl komunikacji… czyli po prostu identyfikacja wizualna marki
  • Klatka piersiowa – czyli to, co pozwala oddychać, a tym samym przyczynia się do życia, w sieci to będzie obecność w mediach społecznościowych i na forach oraz dostępność, która pokazuje  potencjalnym klientom, że firma ma się dobrze
  • Pupa – choć rysownik przedstawił raczej biodra, wolałabym tu widzieć po prostu twardy tyłek, który w sieci jest wyrażany poprzez bezpieczeństwo zarówno to wynikające z technologii, które przy dobrej konfiguracji automatycznie chroni stronę firmową, jak i to, pozwalające strzec wszystkich danych trafiających do firmy
  • Nogi – czyli to, co wprowadza wszystko w ruch, a więc w przypadku firmy będzie to dobry produkt, który pozwoli napędzić biznes dzięki swojej jakości i prędkości reakcji na poszczególne zdarzenia mające wpływ na daną branżę

Zapewne wiesz, że powyższe składniki są ważne, ale też zauważasz, że wprowadzenie ich wszystkich w życie nie jest wcale łatwe. Oczywiście – jest w tym trochę racji, ale jeśli pomyślisz o każdym elemencie z osobna i zadbasz o kilka szczegółów, z pewnością będziesz w stanie zbudować markę, która bez trudu wyróżni się na tle innych.

Twarz – to, co pierwsze rzuca się w oczy

Zanim zaczniesz kreować swój wizerunek zatrzymaj się i pomyśl, co możesz zrobić, żeby inni mogli rozpoznać Twoją firmę na tle innych. Wśród teorii, jak idealnie zaplanować i wdrożyć optymalną identyfikację wizualną, można znaleźć kilka wspólnych cech, które – choć może trudno jest wprowadzić w życie, dość łatwo można naszkicować. Gdy już jest szkic, przynajmniej w wyobraźni, to do sukcesu jest bliżej niż dalej. A co takiego jest w twarzach, które zapamiętujesz? Przywołaj sobie w wyobraźni twarz, która ostatnio rzuciła Ci się w oczy… albo może taką, którą będziesz pamiętać już zawsze. Co jest w tej twarzy? Na to pytanie nie znam odpowiedzi, ale za to wiem, jakie 4 cechy ludzkiej twarzy możesz wykorzystać tworząc internetową twarz swojej firmy. Oto one:

Unikatowość

Każda twarz jest inna i to czyni nas wyjątkowymi. Podobnie marki powinny być od siebie różne.  Stanowczo złym pomysłem jest kopiowanie innych. Można czerpać inspirację, ale powielanie cudzych pomysłów kropka w kropkę nigdy nie prowadzi do ekstremalnych sukcesów, a może doprowadzić do porażki. Jeśli Twoje produkty lub usługi wyróżniają się na tle innych – Twój wizerunek też powinien się wyróżniać. To, że konkurencja ma rewelacyjny pomysł na wizerunek nie znaczy, że Twój nie będzie równie fantastyczny lub nawet lepszy. Pomyśl, jak dużo pięknych twarzy przewinęło się przed Twoimi oczami przez całe życie – każda była inna. Warto znaleźć własny sposób na prezentację siebie – to może sprawić, że przebijesz innych zamiast deptać im po piętach.

Zgodność

Mimo wyjątkowości każda twarz ma te same elementy. Każdy ma oczy, uszy, usta i nos rozmieszczone mniej więcej w ten sam sposób. Ludzie lubią wiedzieć, gdzie mogą coś znaleźć. Kreatywność w tym przypadku może zawieść, więc zamiast wymyślać zupełnie inne składniki dla swojego wizerunku w sieci, warto zastosować znane patenty, takie jak: nazwa firmy, logo, logotyp, czy slogan. W pełnej kreacji należy pamiętać o tym, by dopasować do swojej marki również kolorystykę grafik – czasami wystarczy przy tym odpowiedni filtr dodawany do zdjęć. Strategia wizerunkowa powinna wykraczać poza internet – chyba, że firma działa wyłącznie w sieci. Jeśli można ją spotkać w świecie offline – koniecznie należy zadbać o spójność wszystkich przestrzeni tak, żeby odbiorcy nie gubili się w nadmiarze komunikatów.

Rozpoznawalność

Niektóre twarze rozpoznajesz Ty, a niektóre są znane innym, a nie są rozpoznawane przez Ciebie. Z pewnością są takie twarze, które mijasz codziennie i nie zwracasz na nie uwagi. Są również takie, które spotkane przypadkiem w autobusie lub tramwaju, które pamiętasz, a gdy trafiasz na nie po raz drugi, mówisz szeptem znajomym „to ta, z którą wtedy jechałem” albo „to ten, który stał na rogu, gdy wiązałam buta”.

Twarze nieznajomych rozpoznajemy jednak dużo rzadziej niż te, które należą do naszych bliskich i przyjaciół. Przy pierwszym kontakcie – zarówno człowiekowi, jak i firmie – trudno jest jednak od razu się zaprzyjaźnić. Jeśli Twoja firma dopiero wchodzi na rynek pomyśl, co możesz zrobić, żeby bez zawierania przyjaźni zostać zapamiętanym. Na przyjaźń może przyjść czas później, gdy przy ponownym spotkaniu ktoś sobie pomyśli: Skądś to znam… i przyjrzy się bliżej Twojej działalności. W sieci jesteśmy wciąż w pewnym sensie anonimowi, więc nawet nieśmiała osoba, gdy tylko pomyśli sobie, że warto, z łatwością wejdzie na Twoją stronę – inaczej, niż w przypadku, gdy trzeba do kogoś zagadać.

Niebylejakość

Każda twarz jest jakaś. Wizerunek Twojej firmy też powinien taki być. Nie poprzestawaj na nijakości i pomyśl, jaki powinien być Twój wizerunek, by trafiał do określonej grupy odbiorców. Na początku warto ustalić, czy robisz coś dla ludzi takich, jak Ty, czy też zupełnie innych.

Żaden z tych modeli nie jest zły, choć oczywiście łatwiej tworzyć coś dla osób, z którymi się utożsamiamy, bo swobodnie możemy sobie w takim przypadku określić, co do tych osób trafia. Jednak ta metoda się nie sprawdza w wielu przypadkach. Lekarz nie musi być chory, żeby móc leczyć, prawnik nie musi się bronić przed sądem, żeby móc bronić innych, a mechanik nie musi być właścicielem wszystkich samochodów świata, żeby wiedzieć, jak je naprawiać. Gdy już określisz sobie, do kogo chcesz trafić – łatwiej będzie Ci wybrać poszczególne elementy identyfikacji wizualnej. Możesz przy tym skorzystać z porad zawartych na infografice poświęconej logo ale możliwych do rozciągnięcia na całą identyfikację wizualną Twojej firmy:

Pomyśl, jakie emocje chcesz wzbudzać i jaki kolor się z nimi kojarzy. Ostatnio spotkałam się z sytuacją, na której pewien usługodawca porównywał swoją usługę z innymi i choć chciał, żeby jego usługa była odbierana najlepiej… Usłudze konkurencyjnej dał kolor zielony, a swojej pomarańczowy. Wziąwszy pod uwagę fakt, że w tabeli, w której zestawił różne możliwości, zawarł poza wspomnianymi wyżej wyłącznie kolor czerwony – analogia do sygnalizacji sama się nasuwa.

Klatka piersiowa – to, co pozwala oddychać

Jeśli chcesz, by Twoja firma złapała oddech w sieci nie pozwól, by pojawiła się tylko na chwilę i za moment umarła. Jeśli nawet prowadzisz lokalny sklep lub oferujesz usługi tylko w jednej miejscowości – nie zapominaj, że w sieci najprawdopodobniej są Twoi odbiorcy. Internet, choć jest globalny, czasami bywa jedyną ścieżką komunikacji osób mieszkających blisko siebie, czy nawet dzieci chodzących do jednej klasy lub pracowników, którzy codziennie przebywają po osiem godzin na jednym piętrze w korporacji. Jeśli Twoja firma będzie w nim obecna, możesz – czasem nawet przypadkiem – natknąć się na swoich klientów.

Jeśli chcesz zaistnieć w sieci, pamiętaj o jej użytkownikach. Możliwie szybko odpowiadaj na ich maile i różne zapytania – szczególnie, jeśli udostępniasz na swojej stronie formularz kontaktowy. Odpowiadanie na zapytania internautów jest tak potrzebne Twojej firmie, jak oddawanie tlenu przez las, który otrzymuje od tlenowców i cywilizacji dwutlenek węgla. Natura nie bez przyczyny tak zaprojektowała ten mechanizm, żeby proces wymiany następował na tyle szybko, by nawet na moment nie zabrakło tlenu. Piersi Twojej firmy niech będą właśnie jak zielone płuca lasów.

Użytkownik nie powinien nawet zauważyć, że czeka na odpowiedź od Ciebie – powinien dostawać ją od razu, w momencie, gdy pojawił się jego problem. Osoby obecne w wirtualnym świecie na co dzień powoli przyzwyczajają się do tego, że większość rzeczy mogą mieć „natychmiast” – jak właśnie tlen do oddychania. Standardem powinno być odpowiadanie na problem w czasie nie przekraczającym w dni robocze 24 godzin. Warto pamiętać, że internauci bardzo często zadają pytania wieczorami, popołudniu, w weekendy i święta. Jeśli chcesz odpowiadać użytkownikom tylko w określonych godzinach – poinformuj o tym na swojej stronie lub profilu. Na pewno będzie to mile widziane.

Poza reagowaniem na zapytania warto pamiętać o wysyłaniu komunikatów od siebie. Pamiętaj, by regularnie dodawać posty w mediach społecznościowych. Dzięki nim każdy, kto wejdzie na profil może zobaczyć, że firma żyje. Jeśli nawet masz tylko jeden produkt i myślisz, że nie warto co chwilę mówić o nim tego samego – co jakiś czas o sobie przypominaj.

Pamiętaj, że mało osób wraca do starych postów. Jeśli z profilu na Facebooku, Instagramie, Twitterze lub Snapchacie wynika, że ostatnią aktywność ze strony Twojej firmy zarejestrowano miesiąc lub dwa miesiące temu – dla internautów może to być znak, że już nie istniejesz i dlatego nic nie dodajesz. Dodatkowo – jeśli nic nie dodajesz, poszczególne serwisy nie pokazują Twojego profilu użytkownikom, więc mniej nowych osób dowiaduje się o istnieniu Twojego biznesu. Czasy, w których wystarczyło posiadać w sieci statyczną stronę, by być łatwo odnajdywanym przez potencjalnym klientom, powoli się kończą. Budowa wizerunku i marki w internecie to teraz w dużej mierze komunikacja. Przy wszystkich działaniach konieczny jest jednak umiar.

Poza tym, że w obrębie klatki piersiowej znajdują się płuca, które pozwalają oddychać, są tu również piersi, z których pochodzi mleko matki – pierwszy pokarm, który otrzymuje noworodek. Pamiętaj o tym, gdy dopiero zaczynasz kreować swoją obecność w sieci – pokarm zawsze się przyda, by stać się silniejszym. Nie marnuj paliwa, do którego masz dostęp praktycznie za darmo – jeśli poświęcisz trochę czasu.

Nie zapominaj też o możliwościach, jakie daje płatna promocja – bo płatna, nie zawsze znaczy zbyt droga. Przy właściwych ustawieniach pakietu reklamowego w wyszukiwarce, programach afiliacyjnych, mediach społecznościowych, itd. potrafi on się nie tylko zwracać, ale też dawać zysk. Płacenie za reklamę jest zatem w większości przypadków po prostu inwestycją, która może się opłacić.

Pupa – to, co zabezpiecza przed upadkiem

Gdy już dograsz dwa wyżej wspomniane elementy, to warto zadbać o to, by nic się im nie stało. Oczywiście – myśleć o bezpieczeństwie najlepiej jest już na samym początku. Warto działać tak, by amortyzować ewentualne upadki. Przy różnego rodzaju aktywnościach mniej lub bardziej ekstremalnych, tj. jazda na snowboardzie, jazda konna, czy chodzenie na szczudłach można się spotkać z radą, że jeśli już upadać to na pośladki. Pośladki mamy dwa i tak samo dwa bardzo ogólne obszary można wyróżnić w przypadku zabezpieczenia wizerunku w sieci internetowej. Są to:

Zabezpieczenia automatyczne

W tej grupie można umieścić wszystkie zabezpieczenia, które można wdrożyć przy użyciu określonych mechanizmów udostępnianych przez oprogramowanie lub umieszczanie w kodzie strony odpowiednich linijek. Ochrona automatyczna może zabezpieczyć Cię przed złośliwym oprogramowaniem, usunięciem treści ze strony lub zastąpieniem treści publikowanych przez Ciebie innymi treściami w taki sposób, by odbiorcy byli przekonani, że to Ty jesteś ich autorem.

Aby tego uniknąć warto uruchomić firewalla na poziomie średniej lub wysokim – w zależności od tego, czy chcesz niektóre reguły obsługiwać ręcznie, czy też nie. Dodatkowo pamiętaj, by na bieżąco aktualizować oprogramowanie zainstalowane na Twoim komputerze.

Zabezpieczenia wymagające obsługi

W tej grupie znajdą się ryzyka, którym łatwo zapobiec dzięki trzymaniu się określonych reguł. Warto zaznaczyć, że gdyby wykluczyć możliwość wystąpienia błędu ludzkiego – liczne ataki w sieci nie byłyby możliwe do wdrożenia. W związku z tym, nawet jeśli nie prowadzisz firmy tylko korzystasz ze swojego komputera prywatnie, pamiętaj, by nie otwierać plików nieznanego pochodzenia. Przed opublikowaniem czegokolwiek w sieci pamiętaj, by używać tylko sprawdzonych metod publikowania własnych plików w internecie – niektóre serwisy mogą podłączać złośliwe linijki kodu do źródła Twojej strony i wówczas zacznie ona sama być potencjalnie niebezpieczna.

Co pewien czas skanuj komputer i sprawdzaj procesy sieciowe – jeśli się na tym nie znasz poproś o sprawdzenie kogoś, kto się zna. Czasami złośliwe oprogramowanie nawiązujące własne połączenia z internetem, wysyłające twoje hasła i inne prywatne dane do sieci może się zainstalować na komputerze mimo dobrej ochrony – należy je wykryć i zlikwidować. Nie wysyłaj żadnych poufnych danych pocztą mailową (e-mail). Dodatkowo pamiętaj o bezpieczeństwie swojego komputera i nie podłączaj do niego dysków przenośnych ani kart pamięci nieznanego pochodzenia.

Nogi – to, co napędza

W moim zestawieniu najważniejsze są nogi – czyli to, by oferowany produkt był naprawdę „wart zachodu”. Proporcjonalnie zajmują one też więcej, niż każda z pozostałych wymienionych części ciała… To nie jest przypadek. Wizerunek wykreowany w sieci, nawet gdy oddycha pełną piersią i jest zabezpieczony z różnych stron – nie przetrwa, jeśli to, co się za nim kryje nie jest zbyt dobre.

Pisząc w sieci o swojej usłudze lub produkcie staraj się mówić prawdę – internet potrafi zweryfikować podawane przez Ciebie dane w najmniej spodziewanym momencie. Choć produkt jest najważniejszy – dla mnie ten Twój pozostaje niewiadomą, więc o nim nie będę się rozpisywać. Pamiętaj jednak, że choć dobry produkt może obronić się sam – w świecie internetu dociera do nas tak wiele informacji, że ta o Twojej firmie bez odpowiedniego marketingu mogłaby się zagubić. Dobry wizerunek potrafi czasami, w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia, które bez podparcia mogłoby wywołać kryzys niosący duże straty – uratować sytuację i przynieść głosy wsparcia ze strony klientów, których dotknęła „wpadka”.

Ludziom łatwiej jest coś wybaczyć, gdy działalność jest transparentna. Warto przy tym pamiętać, że każde miejsce w internecie, w którym Twoja firma zacznie być obecna, jest dodatkowym kanałem komunikacji, a każdy z tych kanałów ma swoich – często odrębnych – odbiorców. Warto to wykorzystać.

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Artykuł gościnny