Choć zdecydowanie palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o moje dzisiejsze rozczarowania dzierży sieć Otvarta (mógłbym napisać, ze za internet, ale to raczej za całokształt), gdzie zakupiłem niedawno internet mobilny do domowego biura, a po niespełna miesiącu dziś napisałem rezygnację. Ale i Microsoft Polska (Xbox Polska) się dziś nieźle popisał. Tak więc Otvartą zostawię sobie na jutro lub pojutrze, a dziś pożartujemy sobie z Microsoft Polska, bo miała być wielka premiera lodówki Xbox Series X (tak, lodówki, bo to nawiązanie do żartów, że ich konsola wygląda jak lodówka), a wyszło… jak wyszło.

Najpierw pojawiły się zapowiedzi, zwiastuny, grafiki… Później pojawiła się data premiery oraz cena – 99 $ w USA, 99 € w naszym europejskim kołchozie, bo jakoś tak dziwnie się przyjęło, że w takich przypadkach zazwyczaj dolar wart tyle, co euro. A do tego lista sklepów, gdzie w Polsce będzie można mini lodówkę Xbox Series X kupić. Wśród sklepów Amazon.pl, co o tyle istotne, że pewnie sporo osób wykupiło pakiet Amazon Prime, dzięki czemu dostawa lodówki potencjalnie mogłaby być bez dodatkowych opłat.

Dziś, gdy w końcu pojawiła się informacja o dostępności w Polsce lodówki Xbox Series X, okazało się, że nie tylko nie ma jej na Amazon.pl, ale dodatkowo nie kosztuje nie tylko odpowiednika 99 $, ale i 99 €, bo w jedynym sklepie, który został oficjalnie wymieniony jako wysyłający do Polski (sklep z zabawkami Toynk) kosztuje ona 638 zł (z darmową dostawą w cenie ;-))! Nawet po skorzystaniu z 10% zniżki na pierwsze zamówienie za zapis na newsletter, nawet z wykorzystaniem kodu MYSTERY10 nadal wychodzi dużo drożej, niż powinno to wynikać z prostego przewalutowania. I patrzą na to, co się dzieje w komentarzach na profilu Xbox Polska, mogę chyba zaryzykować, że w tym wpisie byłem wręcz niezwykle miły… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie

Zapraszam do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz