Hm… Zastanawiam się jak zacząć, bo pozornie wiadomość pozytywna, bo jak ktoś ma stronę w ramach usługi WordPress.com (WordPress w modelu SaaS, czyli jako usługa), to może się ucieszyć, bo pojawił się plan WordPress Starter, który kosztuje 5 $ miesięcznie (w złotówkach wyceniają go na 20 zł), a pozwala m.in. na podpięcie własnej domeny. A z doświadczenia wiem, że właśnie domena jest często tym, co sprawia, że użytkownicy zaczynają zastanawiać się nad przejściem na płatną wersję usługi, by często ostatecznie i tak skończyć z WordPressem na hostingu, co wychodzi nie tylko taniej, ale też daje dużo więcej możliwości…
Ale wracając do WordPress Starter, to najzabawniejsze w nim nie jest nawet to, że dalej nie umożliwia instalowania dodatkowych wtyczek, ale to, że na stronach prowadzonych w ramach tego planu dalej są wyświetlane reklamy! Na pocieszenie dodano wsparcie dla Google Analytics. A jak ktoś chce wtyczki i brak reklam, to zostaje plan WordPress Pro, który kosztuje „jedyne” 15 $ miesięcznie (65 zł).
No i w tym miejscu wracamy do moich „rozterek” z początku tego posta, bo muszę wspomnieć o wycofanym planie WordPress Personal, który nie tylko kosztował mniej (4 $ miesięcznie), ale też nie wyświetlał na stronach użytkowników reklam. No cóż, biznes… ;-)
- Erste Bank z dużymi bonusami za założenie konta – do 4500 zł za założenie konta firmowego, i do 700 zł za założenie konta osobistego - 1970-01-01
- Home Assistant (tak jakby) porzucił „stare” wyzwalacze i warunki związane z (nie) obecnością w domu, a nowe na razie są tylko w zapowiedziach - 1970-01-01
- Błąd kompilacji „redefinition of uint32_t iteration” w ESPHome 2026.4, czyli zagnieżdżonym repeat i problematyczny delay - 1970-01-01





