Z początkiem roku weszły w  życie zmiany w prawie, które nadały przedsiębiorcom, a więc osobą prowadzącym działalność gospodarczą pewne uprawnienia do tej pory przysługujące tylko konsumentom niebędącym przedsiębiorcami. I choć pierwotnie zmiany miały wejść w połowie 2020, to z powodu pandemii koronawirusa zostały przełożone na początek 2021, a więc osoby/podmioty prowadzące m.in. sklepy internetowe dostały sporo czasu bonusem, to nawet wczoraj, podczas zakupów w pewnym całkiem znanym sklepie internetowym trafiłem na zapis w regulaminie, który może i może tam zostać, ale na pewno warto byłoby go rozwinąć…

Przedsiębiorca na prawach konsumenta

Mowa o dość powszechnym do niedawna zapisie, wyłączającym m.in. prawo do odstąpienia do umowy dla innych klientów, niż konsumentów w rozumieniu Kodeksu Cywilnego:

Konsumentowi – w rozumieniu Kodeksu Cywilnego – przysługuje prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy, bez podania przyczyny.

I choć teoretycznie jest to nadal poprawne stwierdzenie, to w regulaminie (m.in.) tego sklepu cały czas brak uwzględnienia zmian, jakie weszły w życie 1 stycznia 2021, a więc m.in. tej, że w pewnym sytuacjach przedsiębiorcy też przysługują prawa konsumenta (mamy nowe pojęcie, czyli przedsiębiorca na prawach konsumenta). Między innymi właśnie takie, jak prawo do odstąpienia od umowy (brak takiej informacji sprawia, że taki klient ma rok zamiast 14 dni na odstąpienie od umowy).

A to i tak nie najgorsza sytuacja, bo zdarzają się regulaminy, w których prawo do odstąpienia nie jest „przyznawane” konsumentom w rozumieniu KC, ale jest ograniczane tylko do tego typu klientów. Czyli coś w stylu:

Prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dni od dnia zawarcia umowy, bez podania przyczyny przysługuje tylko konsumentowi, w rozumieniu Kodeksu Cywilnego.

Tak samo jak już nie można wyłączać odpowiedzialności z tytułu rękojmi dla klientów „niebędących konsumentami”. Bo choć przedsiębiorca na prawa konsumenta w rozumienia kodeksu cywilnego nadal nie jest konsumentem, to w myśl nowych przepisów rękojmia mu się należy.

Jest też haczyk, czyli wytruch

Z tym że w tym wszystkim jest mały haczyk, przynajmniej dla przedsiębiorców, bo dla sprzedających to może nawet nie wytrych, a łom (zobaczymy, jaka będzie linia orzecznicza sądów w takich sprawach). Chodzi o to, że o ile przedsiębiorca kupujący na fakturę otrzymał pewne prawa do tej pory przysługujące konsumentom (prawo do odstąpienia od umowy, rękojmia), to nie jest to sytuacja bezwarunkowa.

Wszystko zależy od tego, czy zakupiony przedmiot dotyczy podstawowej działalności przedsiębiorcy, czy też jest to swego rodzaju element pomocniczy. Np. wiertarka kupiona przez firmę zajmująca się remontami jakby nie patrzeć dotyczy podstawowej działalności firmy, a np. czajnik elektryczny już nie. W pierwszym przypadku (wiertarka) nowe prawa nie będą przysługiwały, a w drugim (czajnik) już tak.

Nie wiem, czy sklepy w ogóle zamierzają się bawić w takie badanie, ale jeśli tak, to pewnie będzie to realizowane na podstawie kodów PKD. Co np. w moim przypadku oznacza, że już mój podstawowy kod PKD potencjalnie wyklucza wiele moich zakupów z nowych praw, jakie otrzymałem od 1 stycznia:

62.02.Z Działalność związana z doradztwem w zakresie informatyki

Podklasa ta obejmuje:
– planowanie i projektowanie systemów komputerowych, które łączą sprzęt komputerowy, oprogramowanie i technologie komunikacyjne, włączając szkolenia dla użytkowników.

Podklasa ta nie obejmuje:

  • instalowania komputerów dużej mocy i podobnych, sklasyfikowanej w 3320Z,
  • sprzedaży komputerów, urządzeń peryferyjnych i oprogramowania, sklasyfikowanej w 4651Z, 4741Z,
  • instalowania komputerów osobistych, sklasyfikowanego w 6209Z,
  • oddzielnego instalowania oprogramowania i odzyskiwania danych z uszkodzonych komputerów, sklasyfikowanych w 6209Z.

Choć coś czuje, że i zakup komputera czy telefonu „na firmę” (faktura VAT) da się odpowiednio „od-uzasadnić”, tak by jednak nie ograniczać sobie (nadmiernie) nowych praw… ;-)

Sprawdź regulamin swojego sklepu

W każdym razie, jeśli sprzedajesz produkty poza siedzibą firmy (czyli m.in. szeroko rozumiany eCommerce, nie tylko w pod postacią klasycznego sklepu internetowego) to warto sprawdzić regulamin, bo może się okazać, że jest niezgodny z obowiązującym od miesiąca prawem…

(!) Zgłoś błąd na stronie

Zapraszam do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!

Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz