We wtorek pisałem o wyszukiwarce DuckDuckGo, która cieszy się – zwłaszcza w ostatnim czasie – coraz większą popularnością. Zapewne nie bez znaczenia jest całkiem inne – przynajmniej oficjalnie – podejście do prywatności użytkowników, które – zaryzykuję – wreszcie zaczyna się liczyć. Przynajmniej dla coraz większego grona użytkowników (nie dotyczy to oczywiście Facebooka czy Instagrama, tam nadal wrzucamy wszystko o nas i swoich najbliższych ;-)). Również w Google coś jakby drgnęło w tym kierunku…
Zarządzaj swoimi danymi w wyszukiwarce Google
Oczywiście to nie oznacza, że tak jak w DuckDuckGo mamy pożegnać się ze spersonalizowanymi wynikami wyszukiwania. Tak samo, jak nie oznacza to, że Google przestanie (raptem) zbierać o nas wszystkie dane, jakie się tylko da, gdzie się tylko da. Ale przynajmniej dostęp do informacji informacji o tym, jakie dane – zwłaszcza związane z wyszukiwaniem – Google o nas ma będzie łatwiejszy:
Dlatego w głównym oknie wyszukiwarki – tuż pod polem wyszukiwania – pojawił się link „zarządzaj swoimi danymi w wyszukiwarce”:
Prowadzi on do strony, na której możemy zapoznać się z informacjami, jakie przypisane są do nas w wyszukiwarce Google, na podstawie których (m.in.) otrzymujemy spersonalizowane wyniki wyszukiwania:
Zresztą gdy pogrzebiemy trochę w tym miejscu, szybko przekonamy się, że znajdziemy tu nie tylko naszą historię wyszukiwania, ale również inne czynności, jak choćby… używane aplikacje na telefonie (Android):
A to nie wszystko. Dlatego zachęcam, by poświęcić chwile i zapoznać się z dostępnymi (nie tylko tam) informacjami. Można się zdziwić…


- Wtyczka BackWPup w wersji 5.x to doskonały przykład, jak wylać dziecko z kąpielą i z relatywnie świetnego narzędzia zrobić właściwie bezwartościowego gniota - 1970-01-01
- Testowy przelew w Bitcoinach z najniższą prowizją, czyli krótka historia o tym, jak zamroziłem BTC na (ponad) rok - 1970-01-01
- Nowy system kopii zapasowych w Home Assistant 2025.1 to zapewne krok w dobrym kierunku, ale zdecydowanie przedwczesny - 1970-01-01