Po opublikowaniu wczoraj artykułu na temat błędu przy tworzeniu kopii zapasowej w BackWPup „najpewniej” z winy Facebooka, a konkretnie jego wtyczki do WordPressa, w którym napisałem, że „jest to tylko jeden z elementów systemu kopii bezpieczeństwa na tej stronie” dostałem zapytanie o to, czy coś jest nie tak, z tą wtyczką (BackWPup), że korzystam nie tylko z niej. No cóż, odpowiedź będzie chyba standardowa dla każdej branży i każdego pytania, czyli – to zależy.

Wtyczka BackWPup do kopii zapasowych WordPressa

Zacznę od pozytywnych aspektów, czyli tego, że nawet w wersji bezpłatnej wtyczka BackWPup umożliwia zapisywanie kopii zapasowych nie tylko lokalnie, ale i do całkiem sensownej puli lokalizacji zdalnych, takich jak FTP, usługi typu Amazon S3, DropBox, Microsoft Azure, Rackspace Cloud FilesSugarSync.

Do tego nawet w wersji darmowej mamy możliwość tworzenia wielu różnych zadań kopii zapasowych, różniących się nie tylko czasem (harmonogramem), zawartością (co kopiujemy, z dość szczegółową możliwością zarządzania, łączniem z wyborem lub wykluczeniem konkretnych wtyczek czy plików), ale również miejscem docelowym.

A co najważniejsze, w większości przypadków gdy musiałem odtworzyć stronę z kopii zapasowej wykonanej przez wtyczkę BackWPup – czy to w warunkach realnych, czy testowych – raczej nie było z tym problemów.

Wtyczka dobra, ale niestety nie bez wad

Chyba największe – przynajmniej jeśli chodzi o czas – perturbacje miałem z wersją chyba 3.6.9, w której zniknęła możliwość prawidłowego korzystania z niestandardowych serwerów zgodnych ze standardem S3, z których korzystam. Na szczęście przywrócono (poprawnie) taką możliwość chyba z wersją aktualną, czyli 3.8.0 (możliwe, że trochę wcześniej, nie pamiętam).

Drugi problem to brak wsparcia – przynajmniej w wersji bezpłatnej – dla szyfrowania, co w pewnych sytuacjach (np. kopia zapasowa bazy danych sklepu internetowego, czy kopia zapasowa bazy danych platformy kursowej) wyklucza korzystanie z niej do wykonywania kopii zapasowych do niektórych lokalizacji. Przynajmniej jeśli chcemy być w pełni zgodni z RODO, i nie chcemy m.in. do regulaminu wprowadzać dzianych „ostrzeżeń”.

Większy problem to to, że wtyczka potrafi zgubić np. klucze autoryzacyjne do usługi S3, przez co kopia zapasowa nie wykona się prawidłowo, bo nie będzie dostępu do zdalnej lokalizacji. Na plus zaliczam, że przynajmniej w takiej sytuacji administrator dostanie powiadomienie o błędzie, dzięki czemu można go niezwłocznie skorygować.

Zmrożony harmonogram

Ale jeszcze większy problem, że czasem wtyczka potrafi zamrozić harmonogram zadań, tak, że z jakiejś przyczyny zadanie nie wykonuje się w określonym terminie, konkretne wywołanie zamraża się na czas następnego wywołania, po terminie, w którym zadanie się nie wykonało, i tym samym kopia zapasowa się nie wykonuje:

Powyższy zrzut wykonany został wczoraj (2021-02-05) wykonany na jednej ze stron, i jak widać, jedno zadanie utknęło z datą następnego uruchomienia na 2021-02-01, drugie 2021-02-02, a trzecie z ostatnim dniem stycznia (2021-01-31).

A zadania na stronie (WP-CRON) się wykonują, bo nie tylko wtyczka jeszcze kilka dni temu z działała prawidłowo, ale i inne zadania powiązane z WordPrerssowym harmonogramem działają bez przeszkód. Zwłaszcza że w przypadku każdej strony korzystam z niezależnych od ruchu na samej stronie mechanizmów wywoływania zadań. Tak na wszelki wypadek, bo czasem trafia się strona, na której ruch niewielki, więc bazowanie tylko na tym mechanizmie mogłoby być zgubne.

I jest to tylko przykład, bo takich sytuacji na różnych stronach w skali roku mam przynajmniej kilka. Stąd w przypadku ważniejszych stron BackWPup nigdy nie jest jedynym mechanizmem kopii zapasowych. Do tego w przypadku kilku stron mam wdrożone dodatkowe skrypty, pilnujące czy przypadkiem pozycja „next run” przy wybranych zadaniach się nie zawiesiła…

To dobra wtyczka, tylko trzeba jej pilnować

Ogólnie wtyczka dobra, do tego nawet w wersji bezpłatnej oferuje naprawdę dużo, ale niestety trzeba pilnować jej pilnować. Co przy jednej czy dwóch stronach nie jest trudne, ale gdy stron więcej, do tego takich, na których samemu rzadko się zagląda (bo administracja i monitoring w dużej mierze zautomatyzowane) można się niestety zdziwić.

(!) Zgłoś błąd na stronie
Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz