Choć cały czas, jeśli chodzi o wybór CMSa moim pierwszym (i najczęstszym) wyborem jest WordPress, a w przypadku sklepów internetowych WooCommerce (co trochę wynika też z pierwszego wyboru, czyli WordPressa jako bazy ;-)), to od jakiegoś czasu z pewnego rodzaju obawami patrzę na kolejne aktualizacje WordPressa. Dlatego właściwie przestałem pisać o kolejnych wydaniach, bo te – przynajmniej pomijając naprawy błędów – w moim odczuciu coraz bardziej sprowadzają się do implementowania kolejnych nowości w edytorze blokowym (Gutenberg), z którego nie korzystam. I choć wtyczka Gutenberg jest integralną częścią WordPressa od ponad roku, doczekał się już w wersji 8.1 (sic!), to nadal „dostaję spazmów”, gdy na jakiejś stronie chcę/muszę coś zmodyfikować i na niego trafię. Niestety, ale w przypadku WooCommerce też powoli zaczynam dostrzegać to, że autorzy wtyczki zaczynają jakby obierać odmienny kierunek od tego, który by mi pasował…

WooCommerce 4.1 to na szczęście nie tylko Gutenberg

Nawet nie chodzi o to, że w WooCommerce kolejne nowości sprowadzają się – jak w przypadku WordPressa – do coraz większej integracji z Gutenbergiem, bo tego – patrząc na rozwój WordPressa w ostatnim czasie – niestety, ale można się było spodziewać. Nie chodzi też o to, że co ciekawsze nowości to płatne w ramach subskrypcji wtyczki. Bo jednak cały czas pojawiają się również nowości, które faktycznie coś wnoszą do rozwoju wtyczki, do rozwoju tej platformy, która przecież od dawna nie jest wykorzystywana tylko do prowadzenia typowych sklepów internetowych, ale też platform do sprzedaży i obsługi kursów internetowych, płatnych webinarów, czy zamawiania i rezerwacji usług, czy konsultacji. Właściwie wszystkiego, co tylko może przyjść do głowy.

W ostatnich dniach ukazała się aktualizacja wtyczki WooCommerce do wersji 4.1, i… no właśnie. Wprawdzie aktualizacja przyniosła kilka sensownych nowości, takich jak m.in. zmiany w kreatorze konfiguracji, zmiany w strukturze bazy danych, bo wreszcie WooCommerce doczekał się – oficjalnie, bo od jakiegoś czasu można było wykorzystać do tego wtyczkę – swoich tabel (wp_wc), co powinno wpłynąć m.in. na wydajność, zwłaszcza w przypadku sklepów z większą liczbą produktów w ofercie. Do tego nowe funkcje, akcje, haki i filtry, oraz zwiększono minimalną wersję WordPressa (aktualnie 5.0, niebawem 5.2).

WooCommerce Marketing Hub

Ale wraz z tymi nowościami aktualizacja WooCommerce do wersji 4.1 przynosi jeszcze jedną zmianę. Zmianę, z powodu której powstał ten artykuł, i zarazem zmianę, która sprawiła, że na końcu pierwszego akapitu znalazło się to zdanie:

Niestety, ale w przypadku WooCommerce też powoli zaczynam dostrzegać to, że autorzy wtyczki zaczynają jakby obierać odmienny kierunek od tego, który by mi pasował…

Być może to niepotrzebne obawy, być może będzie lepiej, niż się zapowiada, ale jak na razie to nie bardzo rozumiem sens nowości, jaką jest WooCommerce Marketing Hub, czyli nowa pozycja „marketing” w menu głównym panelu zarządzania WordPressem. Tak, w menu głównym.

Obecnie WooCommerce Marketing Hub wygląda np. tak:

Wprawdzie mam podejrzenia, że ostatecznie to będzie – pod płaszczykiem dostarczania najlepszych narzędzi do marketingu, oraz wiedzy w tym zakresie – do jeszcze mocniejszej monetyzacji wtyczki WooCommerce, usługi WooCoomerce.com, np. poprzez jeszcze promowania płatnych wtyczek, oraz produktów i usług firm, które zapłacą.

Cóż, zobaczymy, w jakim kierunku pójdzie rozwój tej pozycji w menu, bo gdzieś tam widziałem informację, że docelowo mają tam trafić takie elementy jak np. kupony, które obecnie znajdują się w menu głównym WooCommerce.

Na razie WooCommerce Marketing Hub można chyba śmiało wyłączyć

W każdym razie, na obecną chwilę chyba śmiało można wyłączyć (ukryć) tę pozycję (WooCommerce Marketing Hub), tak by niepotrzebnie nie zaśmiecać menu głównego (!) pozycją, która – przynajmniej na obecną chwilę – zdaje się, że nie wnosi żadnej wartości. Można to zrobić za pomocą jednej linki kodu, którą można dodać do pliku functions.php:

add_filter( 'woocommerce_marketing_menu_items', '__return_empty_array' );

Oczywiście – podobnie jak ogólne modyfikacje motywu – korzystamy w tym przypadku z motywu potomnego, ew. można stworzyć prostą wtyczkę, w której umieszczamy powyższy kod.

(!) Zgłoś błąd na stronie