Niecałe 2 lata temu napisałem artykuł o tym, że pod hosting płatnych materiałów wideo zdecydowanie lepiej sprawdzi się płatna oferta Vimeo niż np. serwis YouTube. Wtedy skupiłem się głównie na tym dlaczego tak jest, jakie zalety ma akurat Vimeo nad YouTubem. Przynajmniej jeśli chodzi o zabezpieczenie materiałów wideo, bo oczywiście jeśli chodzi o zasięgi (dla bezpłatnych filmów), to nic się nie zmieniło, i YouTube nadal jest bezkonkurencyjny. Z powodu ograniczeń, i ogólnych zmian związanych z koronawirusem (SARS-CoV-2/Covid-19) obserwuję dużo większe niż zwykle zainteresowanie m.in. tworzeniem kursów online. Dlatego w najbliższym czasie zapewne pojawi się kilka artykułów związanych z przygotowywaniem kursów online, oraz samej platformy kursowej. Dziś wracam do tematu hostingu materiałów wideo (nie tylko) na potrzeby kursów online.

Hostowanie płatnych materiałów wideo na Vimeo i YouTube

I ponownie bohaterami artykułu będą serwisy Vimeo i YouTube, bo jest to chyba najprostsza metoda na dystrybucję treści wideo. Ponownie też – zwłaszcza jeśli chcemy to zrobić na poważnie – do hostingu płatnych treści będę rekomendował raczej skorzystanie z Vimeo. Bo choć YouTube też ma pewne opcję, które mogą się od biedy przydać, to jest to raczej półśrodek, a nie faktyczne rozwiązanie problemu zabezpieczenia dostępu osób „postronnych” do materiałów.

Hostowanie płatnych materiałów wideo na Vimeo

Wprawdzie w Vimeo ma plan darmowy, to jeśli chodzi o zabezpieczenie materiałów wideo używanych np. na potrzeby kursów online, średnio się on nadaje, bo właściwie jedyne zabezpieczenie, jakie w tym przypadku jest dostępne, to założenie hasła na film. Chyba że robimy kurs bez dedykowanej platformy kursowej, a będziemy dystrybuować link do kolejnych materiałów np. za pomocą poczty e-mail. Wtedy może się to nawet sprawdzić, bo wraz z bezpośrednim linkiem do filmu linkiem możemy przesyłać hasło, pozwalające na odtworzenie.

W innym przypadku zdecydowanie lepiej zainwestować w którąś z płatnych opcji Vimeo. Teoretycznie powinien to być droższy pakiet Vimeo Pro, bo zgodnie z warunkami serwisu tańszy pakiet Vimeo Plus nie pozwala na hostowanie materiałów komercyjnych, ale wystarczy się rozejrzeć, by stwierdzić, że nawet „znani” korzystają z planu Plus, który kosztuje 23 zł miesięcznie przy płatności rocznej, gdy pakiet Pro to już 64 zł miesięcznie. A do tego pakiet Plus można wykupić z płatnościami miesięcznymi (wtedy kosztuje 35 zł miesięcznie), a Pro występuje tylko w wariancie z płatnością za cały rok z góry, czyli 768 zł (wszystkie ceny netto).

W momencie, gdy mamy już pakiet Plus lub Pro, to przy filmach otrzymujemy dodatkowe możliwości ograniczenia ich potencjalnej dystrybucji:

Trzy najważniejsze opcje, które mogą się przydać to:

  • Dostęp dla osób posiadających hasło
  • Dostęp dla osób posiadających link
  • Ukryj film na Vimeo

I choć 2 pierwsze opcje mogą być przydatne, to w przypadku, gdy materiały wideo będą dystrybuowane przez platformę kursową, czyli stronę, na której użytkownik (uczestnik kursu) ma dostęp, zdecydowanie warto się zainteresować ostatnią opcją, całkowicie blokując dostęp do filmu bezpośrednio na stornie Vimeo.

W dalszym kroku warto skorzystać z jeszcze kilku opcji, tak by do końca zabezpieczyć materiały:

Najważniejsza opcja, to dozwolone domeny (adresy stron), na których nasz film będzie mógł być osadzany (udostępniany w treści na stronie). Wystarczy wybrać opcję „specific domains” i podać adres strony, na której będzie oferowany kurs. Warto też wyłączyć możliwość pobierania, oraz – ale to zależy do indywidualnych decyzji – ewentualnie wyłączyć komentarze.

W tym momencie filmu nie będzie mógł nikt odtworzyć bezpośrednio an stronie Vimeo – nawet jeśli będzie znał link (np. pobierze sobie z kodu strony), tak samo jak nie będzie można danego filmu osadzić na innych niż dozwolone stronach. I o to w przypadku płatnych materiałów przecież chodzi… ;-)

Hostowanie płatnych materiałów wideo na YouTube

I choć jak już posałem – w tym kontekście Vimeo jest zdecydowanie lepszym wyborem niż YouTube, ale dla porządku, jakby ktoś chciał bardzo budżetowo podejść do tematu, to od biedy może być i YouTube.

Oczywiście mamy tu mniej opcji, bo z tego, co może się przydać to ustawienie filmu jako niepublicznego, tak by mogły do niego mieć dostęp tylko osoby posiadające unikatowy link:

Dodatkowo można wyłączyć komentarze, oraz zablokować możliwość osadzania na innych – niż YouTube – stronach:

Zdecydowanie nie jest to rozwiązanie idealne, czy choćby dobre, ale jak jeśli faktycznie ktoś nie ma możliwości (lub nie chce) skorzystać choćby z planu Vimeo Plus, to jest to jakieś rozwiązanie. Dość mocno ułomne, ale bezpłatne… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie