Wczoraj pojawiła się informacja, że zakupy z serwisu AliExpress będzie można zamówić do Paczkomatów InPost. Nie ma co ukrywać, jest to wydarzenie ważne, nawet jeśli realnie samo w sobie niewiele zmieni. Tym samym InPost stanie – przynajmniej w terii – do walki z Pocztą Polską, z która obecnie – nielicząc przesyłek kurierskich, które i tak stanowią pewnie promil ogólnych przesyłek z Chin – ma monopol na tego typu przesyłki.
Spis treści w artykule [rozwiń]
Zakupy z AliExpress do Paczkomatów InPost
W każdym razie Rafał Brzoska wczoraj w mediach społecznościowych zamieścił informacje – w raz z linkiem do artykułu w Pulsie Biznesu na ten temat – z informacją, że udało się wszystko dogadać i wdrożyć, i tym samym Paczkomaty InPost pojawią się (niebawem) jako opcja dostawy w serwisie AliExpress. Cytat z serwisu LinkedIn (bez ingerencji ;-)):
Po 12 miesiącach pracy ,rozmów, integracji IT, finalnie Paczkomaty InPost będą dostępne dla kupujących na platformie Aliexpress – przesyłki z Chin trafią do naszych maszyn znacznie szybciej niż tradycyjną pocztą i co więcej przejdą właściwą pełną odprawę celną w kraju UE nie uszczuplając dochodu budżetu Państwa Polskiego jak to ma miejsce w przypadku zwykłych małych przesyłek. Dostawa do Paczkomatów będzie za darmo przy zakupie powyżej 5 dolarów!
To, co od razu zwraca uwagę, to informacja, że przy zakupach powyżej 5 dolarów dostawa będzie bezpłatna. Oczywiście duża część przesyłek z Ali to drobiazgi poniżej tej kwoty, ale zawsze można będzie coś dobrać u danego sprzedawcy. Co nie powinno być zresztą specjalnie trudne.
Mam jednak pewne wątpliwości
Troszkę zastanawia deklaracja dotyczącą cła i podatku VAT, bo choć jest to zrozumiałe, to zaryzykuję, że większość zamawiających – niezaleznie od kwoty zamówienia – raczej liczy na to, że uda się tych opłat uniknąć. Co zresztą ponoć działa całkiem nieźle, zwłaszcza przy wysyłce w modelu AliExpress Shipping Standard, gdzie paczka do Polski trafia zazwyczaj z innego kraju Unii Europejskiej (jest tam dostarczana lub wychodzi wprost z magazynu, których w EU coraz więcej, a nawet w Polsce jest przynajmniej jeden) i dalej już w ramach usługi Pocztex48 do naszych skrzynek. Ale Urząd Celny w Lublinie na pewno działa prężnie… ;-)
Kolejna rzecz, która budzi moje „obawy” to nie czas dostawy, a… czas na odbiór przesyłki. W przypadku Poczty Polskiej mam 14 dni na odebranie awizowanej przesyłki. W przypadku Paczkomatów InPost mamy aktualnie 48 godzin. A z racji tego, że przesyłki z chin potrafią iść nawet kilka tygodni (coraz rzadziej, ale się jednak zdarza), to ciężko mieć pewność, czy akurat w tym momencie gdy przesyłka trafi do Paczkoamtu, odbiorca będzie we wskazanym miejscu. A na odbiór mamy tylko 48 godzin. Jak nic, trzeba ćwiczyć dobre relacje z sąsiadami. Inna kwestia, czy gdy doliczymy kilka(set) tysięcy dodatkowych przesyłek miesięcznie, to Paczkomaty je pomieszczą. Bo choć w moim mieście w ostatnim czasie „ścianek” znacznie przybyło, to cały czas się zdarza, że najbliższe są zajęte.
Paczkomaty InPost czy Poczta Polska?
I tak dochodzimy do tego, jak faktycznie to rozwiązanie przyjmą użytkownicy AliExpress. Patrząc na optymistyczne opinie fanów (nie bójmy się tego słowa, bo czasem mam właśnie takie wrażenie) Paczkomatów, to usługa może w krótkim czasie odebrać Poczcie Polskiej spory kawałek tortu. Ale z drugiej strony, gdyby opierać się na przekazie, jaki pojawia się np. w mediach społecznościowych (a już na pewno na Wykopie), to Janusz Korwin-Mikke już dawno byłby królem Polski… ;-)
Sam nie jestem ani fanem Paczkomatów, ani ich przeciwnikiem, choć z powodu Allegro Smart zdecydowanie coraz częściej z nich korzystam. Zwłaszcza że Paczkomat pojawił się w niewielkiej odległości od miejsca, gdzie zazwyczaj przebywam.
Ale nie jestem też przeciwnikiem Poczty Polskiej, bo zazwyczaj nie mogę narzekać – dobre relacje z listonoszem (a konkretnie Panią Listonosz ;-)), dobre relacje z Agencją Pocztową (jakby awizo się trafiło). Z czasem jest różnie, ale to raczej kwestia tego, że taka paczka (z Chin) i tak najpierw musi dotrzeć do Polski. Zresztą tu też różnie bywa, bo np. przesyłka z opaską Xiaomi Mi Band 4 została do mnie nadana 1 września o 12:12 (Singapore SAL), 2 września dotarła do Warszawy (WER Warszawa), i 3 września mogłem już opaskę sparować z moim telefonem, by za kolejną chwilę wgrać indywidualny ekran. Przyznacie chyba, że nieźle… ;-)
Dlatego o ile w sprawie potencjalnego sukcesu Paczkomatów na AliExpress mogę tylko – jak chyba wszyscy – gdybać, to mogę wypowiedzieć się na pewno w swoim imieniu. I ja raczej zostanę przy Poczcie Polskiej. Trochę z przyzwyczajenia, trochę z wygody, a trochę też dlatego, że osobiście raczej na przesyłki z Chin obecnie nie mogę narzekać. Przynajmniej zazwyczaj. Ale to samo mógłbym napisać o Paczkomatach InPost (kurier to już często inna bajka ;-P), czy nawet usłudze Paczka w Ruchu, z którą swego czasu miałem spore problemy, a ostatnio kilka razy nie miałem za bardzo wyjścia i było wszystko w porządku (też przesyłki z Chin).


- Wtyczka BackWPup w wersji 5.x to doskonały przykład, jak wylać dziecko z kąpielą i z relatywnie świetnego narzędzia zrobić właściwie bezwartościowego gniota - 1970-01-01
- Testowy przelew w Bitcoinach z najniższą prowizją, czyli krótka historia o tym, jak zamroziłem BTC na (ponad) rok - 1970-01-01
- Nowy system kopii zapasowych w Home Assistant 2025.1 to zapewne krok w dobrym kierunku, ale zdecydowanie przedwczesny - 1970-01-01
Paczkomaty mają tą podstawową przewagę, iż są otwarte 24h i nie mają kolejek. Niestety z odbieraniem pakietów z poczty (bo większość, nie trafia do skrzynki z powodu gabarytów), mam ten problem, iż w dni robocze mam dosłownie 3h okienko na wizytę na poczcie, a do tego trzeba odliczyć czas podróży z pracy. A niestety moja poczta nie pracuje w soboty.
Tak więc, jak dla mnie jest to na plus.
Już nie mówiąc, iż pakiety najczęściej są korespondencją nie rejestrowaną, a co za tym idzie nie są śledzone przez PP i nie masz pojęcia gdzie ona jest. A tak, przy sensownej integracji z inpostem tu jednak liczę na pełną rejestrację podróży.
Wiele zależy do tego, jak się trafi, ja akurat na Pocztę Polską tam, gdzie obecnie mieszkam, narzekać nie mogę. Obsługa z głównej placówki przeszła na Agencję Pocztową, gdzie obsługa miła i do tego zazwyczaj bez kolejek. Na listonosza też narzekać nie mogę, a jeśli już się zmienia, to tylko na coraz lepszy model. Ale z Paczkomatów InPost też raczej jestem zadowolony, choć od czasu do czasu pojawia się problem przepełnienia, czy tzw. „mobilny paczkomat”, czyli kierowca czeka pod paczkomatem i masz ~2h, by odebrać przesyłkę. Zobaczymy, jak to będzie, gdy dojdą jeszcze przesyłki z AliExpress, bo skala jest dużą… A być może jednak to uwzględnili, bo nie da się ukryć, że w ostatnim czasie – przynajmniej u mnie – paczkomatów (ścianek) znacznie przybyło.
Na pewno ten ruch cieszy, bo zawsze to dodatkowa opcja dostawy. Mam tylko nadzieję, że nie spowoduje to zaniku dostępności przesyłek Pocztą Polską, zwłaszcza w modelu AliExpress Shipping Standard, który ma wiele zalet, zwłaszcza przy większych/droższych przesyłkach… ;-)
A jak już przy paczkomatach i Poczcie Polskiej jesteśmy, to zobaczymy, jak im wyjdą testy ich paczkomatów. Zwłaszcza w wersji „paczkomat na każdym (większym) osiedlu”, co może być ciekawą alternatywą dla Paczkomatów InPost, które u mnie to zadomowiły się głównie przy Biedronkach (aż dziw, że sama Biedronka jeszcze nie uruchomiła swojej usługi tego typu ;-)).
Co do przesyłek nierejestrowanych, to w przypadku ASS zazwyczaj taki monitoring jest, łącznie z krajową dostawą za pomocą usługi Pocztex48. Ogólnie coraz więcej przesyłek z Ali da się monitorować „pod drzwi”, i to nawet tych z tańszymi zakupami. Wszystkich to bym chyba nawet nie chciał… ;-)
Ale z tym śledzeniem nie jest tak za różowo. Przez to wysyłanie tych paczek „hurtem” do UE i potem przesyłanie pocztą wewnętrzną, są straszne problemy. Kiedyś próbowałem zerwać wszystkie etykiety i jak dobrze pamiętam, naliczyłem się ich z 3 na jednej przesyłce – każda z innym numerem do śledzenia. Tak więc, tu jest największy problem AE, bo w ChRL logi jeszcze są, ale potem ślad w UE się urywa.
Zgadzam się, że czasem kolejnych etykiet może być sporo… Chyba najlepiej śledzi się te, co w PL są na Pocztex48 „konwertowane”, bo one od początku mają niezmienny numer (0045900…). Nie ma dramatu też z „AB123456789CD”, bo ten numer też najczęściej się nie zmienia. Reszta różnie… Ale to już raczej nie wina naszej Poczty. Zresztą wiesz, nie wiem, jak wyglądają Twoje zakupy na Ali, ale w moim przypadku większości przesyłek to mi się nawet nie chce śledzić ;-)