Jedni się cieszą, inni zgrzytają zębami, bo właśnie austriacki sąd uznał, że system statystyk Google Analytics (GA) jest niezgodny z unijnym prawem, konkretnie GDPR (RODO). A może nawet nie tyle sam system statystyk, ile fakt, że dane przetwarzane są na serwerach w USA, czyli poza EU, a skoro tak, to… Max Schrems z NOYB na swoim koncie może dopisać kolejne zwycięstwo, a korzystający z GA (nie tylko) na stronach mogą zacząć się zastanawiać, co teraz.

Problem Google Analytics z RODO (GDPR)

Nie oznacza to, że już teraz trzeba wyrzucać Google Analytics ze stron, bo na razie to Austria, ale niewątpliwe tylko kwestią czasu jest to, kiedy rozleje się to na pozostałe unijne kraje. Potencjalnie Google mogłoby zacząć przetwarzać unijne dane na unijnych serwerach, ale bardziej obcykani w amerykańskim prawie twierdzą, że niekoniecznie jest to możliwe, a nawet jakby, to niekoniecznie to wystarczy.

Sam decyzji o wyłączeniu GA na swoich stronach jeszcze nie podjąłem, ale niezależnie od wyroku austriackiego sądu taka myśl krąży po mojej głowie już od jakiegoś czasu. Z tym że nie ma związku z GDPR (RODO), a po prostu zauważyłem, że od dawna, jeśli zaglądam do Google Analytics, to zadaniowo, czyli wygenerować niestandardowy raport dla uzyskania konkretnej informacji. Same cyferki w postaci odsłon, liczby użytkowników jakoś przestały mnie interesować. I to nie tylko dlatego, że od dawna dane te są bardziej orientacyjne (szacowane) niż realne. Do tego stopnia, że na ostatniej stronie, którą „dla siebie” uruchomiłem kilka dni temu, nawet GA nie podpiąłem. Bo po co.

Alternatywa dla Google Analytics

Oczywiście nie oznacza to końca analityki internetowej jako takiej, nawet jakby faktycznie Google Analytics miało zniknąć z Unii Europejskiej (coś wątpię w taki scenariusz, ale kto wie… ;-)). Tak samo wątpię, by miało to oznaczać renesans prostych liczników internetowych (gimby nie znajo ;-)).

Matomo Analytics

Choć widać, że ekipa odpowiedzialna za Matomo (dawniej Piwik) już zaciera ręce. Zwłaszcza że choć nadal można zainstalować Matomo na własnym serwerze bezpłatnie, to już dawno temu projekt ten bardzo mocno się skomercjalizował. Pojawiły się nie tylko płatne plany (statystyki w modelu SaaS, czyli jako usługa), ale również płatne dodatki do bezpłatnej wersji (instalowanej na własnym serwerze).

M.in. dlatego właśnie ze swojego serwera dawno pobyłem się Matomo, i nie jestem pewien, czy „zamieszanie” z Google Analytics będzie wystarczającym powodem, by się z Matomo przeprosić. Zobaczymy.

Statystyki w Cloudflare

Decyzja o wyłączeniu Matomo było o tyle łatwa, że wtedy jeszcze model działania Google Analytics nie był prawnie zakwestionowany w  żadnym unijnym państwie, więc gdy zaszła taka potrzeba, można było z GA korzystać. Dodatkowo Cloudflare w ostatnim czasie rozwija swoją usługę statystyk, z których obecnie można korzystać nawet w przypadku domen niepodpiętych do Cloudflare, za pomocą odpowiedniego kodu wrzucanego na stronę, czyli tak jak ma to miejsce n.in. w przypadku Google Analytics czy Matomo.

I choć cały czas jest to usługa o funkcjonalności wręcz znikomej w porównaniu z Google Analytics czy nawet Matomo (chyba że kogoś w statystykach interesują sesje czy odwiedziny ;-)), to sytuacja z GA i RODO być może będzie dla Cloudflare jakimś impulsem, by przyspieszyć rozwój tego fragmentu usługi. Oby tylko nie przetwarzali danych w USA… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Potrzebujesz profesjonalnej pomocy? Skontaktuj się z nami!