Ile to już razy czytałem o tym, że poczta e-mail się kończy (tak samo jak SMSy ;-)), i jakoś skończyć się nie może… Ba, można odnieść wrażenie, że jest wręcz przeciwnie, co zdaje się, że dotarło nawet do głów niektórych „branżowych pudelków”, na których od jakiegoś czasu nie tylko nie znajdziemy artykułów o (kolejnym) końcu poczty, ale znajdziemy artykuły, jak i gdzie założyć konto pocztowe. Choć sam mam kilka kont założonych w ogólnodostępnych domenach (ogólnodostępne, bezpłatne usługi poczty e-mail), to raczej traktuje je jako konta techniczne, założone, by móc korzystać z oferowanych przez tych dostawców usług dodatkowych (np. Google i Gmail). Do codziennego, komunikacyjnego użytku używam kont we własnych domenach – nie tylko dlatego, że tak jest bardziej „pro”, ale również dlatego, że w każdej chwili mogę zabrać swoje zabawki (domenę i adresy e-mail z nią związane) i przenieść się do innej piaskownicy…

Poczta e-mail we własnej domenie

Poczta e-mail jest na tyle powszechnym zjawiskiem/produktem/usługą, że pewnie większość użytkowników nie zdaje sobie sprawy, jak dużo mechanizmów jest zaangażowanych w to, by wiadomość z jednej skrzynki trafiła do drugiej. Często nie zdają sobie z tego sprawy również osoby bardziej doświadczone, które wpadną na pomysł, by postawić swój serwer e-mail. Jest to możliwe, w pewnych sytuacjach jest to nawet relatywnie proste (o tym jeszcze będzie), ale wymaga ciągłej pielęgnacji/opieki. To nie webserwer na VPSie (napisałem to głównie po to, by podlinkować do innego dzisiejszego artykułu ;-)). To ciągła walka z różnej maści zagrożeniami, aktualizacjami, które potrafią wszystko wysypać. Jeśli nie musicie, to zaryzykuję, że w większości przypadków nie warto. Naprawdę.

Na szczęście, by korzystać z poczty e-mail w ramach własnej domeny, nie jesteśmy skazani do jednego rozwiązania. Możemy wybierać:

  • Poczta e-mail w ramach hostingu
  • Poczta e-mail jako usługa (SaaS)
  • Własny serwer pocztowy

Może by coś się tu dało jeszcze wcisnąć, ale wydaje mi się, że powyższe 3 punkty z grubsza wyczerpują ten temat na tyle, że w tym artykule to na nich się skoncentruje.

Poczta e-mail w ramach hostingu

Jest to chyba najprostszy i najczęściej spotykany przypadek poczty e-mail w ramach własnej domeny, która zazwyczaj przypisana jest od razu do jakiegoś konta hostingowego (nawet jak nie ma aktywnej strony, a tylko zaślepka firmy hostingowej), i w ramach tego hostingu możemy m.in. dodać skrzynki pocztowe.

Do tego zazwyczaj mamy tu jakiś panel do łatwego zarządzania usługą (cPanel, DirectAdmin), z którego poziomu dodanie skrzynki e-mail to właściwie pestka, nawet dla mniej doświadczonych osób:

Sam na początku swojej przygody z internetem i domenami właśnie w ten sposób korzystałem z poczty e-mail – szybko, prosto, i bez dodatkowych opłat, bo w ramach już wykupionego hostingu (np. w HitMe.pl).

Ale widzę też przynajmniej 2 minusy tego rozwiązania:

  • Pada strona WWW – pada poczta e-mail
  • Jeśli administracja przywróci kopię hostingu/konta, to może nadpisać też nową pocztę starą

Może się wydawać, że w erze mediów społecznościowych nie jest to problem, bo jak nie działa strona i poczta e-mail, zawsze można się komunikować tym kanałem. Niby można, ale… Są branże/sytuacje, gdzie nie tylko nie wypada, co po prostu nie można (poza ew. komunikatem o usterce). W takim przypadku – jeśli nadal poruszamy się tylko w ramach hostingu – zazwyczaj proponuję wykupienie dodatkowego hostingu, najlepiej u innego dostawcy, który – dodatkowo – najlepiej korzysta z innej serwerowni. Dzięki takiej dywersyfikacji jest mało prawdopodobne, że w tym samym momencie padnie nam strona i poczta e-mail.

Drugi problem wydaje się, że należy do problemów z kategorii „niemożliwe”, a jednak. Mam nadzieję, że teraz to jest już rzadkość, ew. dotyczy krzaków z „nielimitowanym hostingiem za piątaka na rok”, ale kiedyś nieraz byłem świadkiem takich sytuacji, gdy firma hostingowa w ramach swoich usług gwarantowała kopie zapasowe, ale zapominała wspomnieć, że gdy musi przywrócić kopię jednemu klientowi, to nadpisuje cały serwer, wraz z plikami (w tym pocztą e-mail) wszystkich pozostałych klientów na danej maszynie.

Niezależnie od tych problemów poczta w ramach hostingu może być dobrym rozwiązaniem (a na pewno jednym z  najtańszych), warto tylko wybrać dobry hosting, i podejść do tematu z głową…

Poczta e-mail jako usługa (SaaS)

Kolejnym krokiem, dla wielu nawet ostatecznym (przynajmniej jeśli chodzi o pocztę e-mail w ramach własnej domeny) są wyspecjalizowane usługi (firmy) zajmujące się hostingiem poczty e-mail.

Kiedyś wybór właściwie każdego podał na bezpłatną usługę Google Apps (Gmail w ramach własnej domeny), ale potem Google zmieniło zasady gry, i usługa stała się płatna (dla tych, co się załapali przed zmianą, nadal jest bezpłatna). Postanowił wykorzystać to Microsoft ze swoją usługą pocztową (Hotmail, Outlook.com), i za darmo zaoferował możliwość korzystania z ich poczty w ramach własnych domen. Naobiecywali, po czym się rozmyślili, i nie tylko wycofali się z tego, to jeszcze dla dotychczasowych klientów usługi śrubę przykręcili tak mocno, że usługa stała się praktycznie nieużywalna (wyleciał np. panel zarządzania kontami w ramach domeny).

Obecnie obie firmy oferują pocztę e-mail we własnej domenie jako małą część swoich płatnych usług:

Nie są to może duże kwoty w przypadku 1 czy 2 skrzynek, ale przy większej liczbie robi się już dość drogo, zwłaszcza gdy ktoś nie potrzebuje dodatkowych usług, do których dodana jest poczta e-mail.

Trochę taniej wychodzi hosting poczty e-mail np. w Rackspace, bo 2 $ za skrzynkę, tyle tylko, że od razu musimy zamówić minimum 5 skrzynek, a więc realny koszt miesięczny to 10 $. Natomiast samej poczcie chyba nic nie można zarzucić. Wszystko działa, jak powinno.

Swego czasu spore zainteresowanie wywołała usługa ProtonMail, ale moim zdaniem, jeśli nie potrzebujemy „opowieści o szyfrowaniu i szwajcarskiej niezależność”, to 4 € miesięcznie raczej wygórowana kwota (zwłaszcza, patrząc na parametry konta).

Kolejnymi serwisami, gdzie można założyć relatywnie tanio pocztę e-mail w ramach własnej domeny, jest serwis FastMail i Flaskmail – w obu ceny zaczynają się od 3 $ za konto/skrzynkę miesięcznie (choć w FastMail chyba lepiej zdecydować się na wariant za 5 $). Jest jeszcze np. Greatmail z ceną jedynie dolara za skrzynkę, ale… trzeba ich zamówić minimum 15.

Bezpłatna poczta e-mail jako usługa (SaaS)

I tak doszliśmy do momentu, na który być może sporo osób czekało, czyli czy i ew. gdzie można skorzystać z poczty e-mail w ramach własnej domeny jako usługi bezpłatnie. By nie przedłużać – tak, można.

Miałem zacząć od usługi Prokonto działającej w ramach portalu o2, ale gdy uzupełniałem/odświeżałem materiały graficzne do wpisu (głównie zrzuty ekranu) zamiast strony w przeglądarkach (Chrome i Firefox) wyskoczył mi komunikat informujący, że połączenie nie jest bezpieczne:

Z tego, co widzę teraz, problem został jakby naprawiony. Naprawiony w takim sensie, że teraz adres usługi automatycznie kieruje na zwykłą pocztę o2. Nie wiem, czy to koniec usługi, czy tymczasowy zabieg, zanim nie zostanie usunięta usterka. I też nigdy nie korzystałem z usługi, bo… trochę obawiałem się, że może i ich filtr antySPAMowy faktycznie jest skuteczny tak, jak reklamują, tylko nie ma możliwości, by wyłapywał ich wewnętrzne reklamy, którymi raczą swoich użytkowników obficie.

Zoho Mail

Usługą, która jako pierwsza przyszła mi z odsieczą po niespodziance od Google i Microsoftu była usługa Zoho Mail – możemy założyć bezpłatne konto, do którego możemy dodać jedną domenę, i w ramach tej domeny utworzyć do 25 adresów e-mail (dla bardziej wymagających są też plany płatne, od 2 $ za użytkownika).

Aktualnie (gdy pisze te słowa mamy luty 2019) oferta Zoho uległa zmianie. Wprawdzie nadal mamy możliwość założenia bezpłatnego konta z obsługą jednej domeny, ale liczba kont pocztowych została ograniczona do 5.

Ale to jeszcze nic, bo bardziej odczuwalnym – przynajmniej dla mnie – ograniczeniem jest to, że w przypadku bezpłatnych konto mamy dostęp do poczty tylko przez interfejs WWW. Wiem, że są osoby, które i tak z poczty korzystają tylko przez przeglądarkę, ale ja jednak wolę dedykowany program pocztowy, czy na komputerze, czy – a może zwłaszcza – na telefonie. Na szczęście kont już założonych zmiany niedosięgły. Jeśli jednak komuś wystarczy 5 kont i dostęp przez WWW to nadal jest to dobra i bezpłatna oferta.

Jednak nadal może to być ciekawa oferta – może już nie bezpłatna (jeśli zależy nam na dostępie do poczty nie tylko przez WWW), ale na pewno całkiem tania, zwłaszcza jeśli porównać z alternatywami. Wprowadzono bowiem plan Mail Lite, gdzie za 1$ miesięcznie „od konta” (plan występuje tylko przy jednorazowej płatności rocznej, czyli 12$) mamy w pełni funkcjonalną pocztę e-mail we własnej domenie. A właściwie wielu domenach, bo w tym planie nie ma ograniczenia tylko do jednej domeny. Co powoduje, że dla wielu osób może to być ciekawa ofert…

Sam webmail wygląda całkiem OK, choć mógłby być trochę „spokojniejszy” (bardziej klasyczny):

Panel zarządzania domenami/użytkownikami to już inna, bardziej surowa szata/forma, ale ma wszystko, czego możemy potrzebować, i po chwili raczej nikt nie powinien mieć problemu z jego obsługą:

Jako rekomendację niech posłuży może to, że poczta e-mail Webinsider.pl działa właśnie w ramach usługi Zoho Mail. To nie jest tak, że jest bez wad, ale to zdecydowanie jedna z lepszych darmowych ofert tego typu.

Pewnym minusem wersji bezpłatnej jest to, że możemy podpiąć tylko jedną domenę. Kiedyś jeszcze dało się to łatwo obejść w ten sposób, że można było założyć kolejne konto, dla kolejnej domeny. Od niedawna jest to (trochę) utrudnione, bo podczas zakładania konta jest weryfikacja czy podany numer telefonu (trzeba podać) nie został wykorzystany już przy innym koncie…

Yandex Connect

Od niedawna testuje (m.in. na Webinsider.pl) statystyki Yandex Metrica, i ogólnie muszę przyznać, że są całkiem sensownie i przyjemnie dla oka pomyślane. Yandex w ramach swoich usług oferuje również hosting poczty e-mail w domenie, w ramach usługi Yandex Connect (dawniej Yandex Mail):

Przyznam, że wygląda to całkiem przyjemnie (do 1000 użytkowników, każdy ze skrzynką o pojemności 10 GB), i chyba w końcu skusze się na jakieś małe testy usługi. Kto wie, być może nawet zostanę tam na dłużej (muszę się tylko zastanowić, czy przez moją skrzynkę nie przechodzi nic, co by mogło nie spodobać się caratowi… ;-)).

Migadu, czyli tak nie do końca za darmo

Ostatnim bohaterem tej części tego zestawienia będzie usługa/serwis Migadu, na który natrafiłem, czyli tak nie do końca m jakiś już czas temu, a nawet w okolicach końca poprzedniego roku (2017) go testowałem. Usługa trafiła do tego zestawienia, bo oferuje konto bezpłatne, choć moim zdaniem jest ono na tyle ograniczone, że właściwie można traktować je jako bezterminowe demo/okres testowy:

Jak widać na powyższym obrazku – w planie darmowym (free) możemy wysłać tylko 10 wiadomości dziennie (liczone globalnie, na wszystkie konta!), a do tego zawierają stopkę z informacją, z jakiego serwisu zostały wysłane. Raczej nie nadaje się to do regularnego używania. Ale jako jakaś platforma testowa, czy łapacz wiadomości wysyłanych na mniej istotne domeny – jak najbardziej.

Ale serwis trafił do tego zestawienia nie (tylko) ze względu na konto bezpłatne. Trafił tu ze względu na to, że wprawdzie wyższe plany taryfowe są już płatne (logiczne), to nie płacimy za użytkownika, czy adres e-mail. Płacimy za wiadomości wychodzące:

  • Pakiet Mini od 4 $ miesięcznie – 100 wiadomości dziennie
  • Pakiet Standard od 13,5 $ miesięcznie – 500 wiadomości dziennie
  • Pakiet Maxi od 49,50 $ miesięcznie – 2000 wiadomości dziennie

Jest to ciekawe podejście, świetnie sprawdzi się tam, gdzie potrzebujemy podpiąć dużo domen, dużo kont, ale już niekoniecznie konta te będą bardzo aktywnie wysyłać wiadomości (choć te limity nie są też aż tak małe).

Jako webmail dostępny jest RainLoop, a więc interfejs jest dość minimalistyczny, ale bardzo przyjemny:

Tak samo, jak ustawienia konta pocztowego:

Sam panel zarządzania domenami, adresami e-mail, i ogólnie wszystkimi opcjami związanymi z zarządzaniem usługą pocztową również utrzymany jest w (bardzo) minimalistycznym stylu:

Ogólnie wszystko wydaje się OK, podczas testów (wersji płatnej) raczej nie natrafiłem na jakieś problemy, dlatego raczej mogę polecić zapoznanie się z usługą. Choć nie każdemu, nie zawsze, i być może nie dla wszystkich domen…

Konfiguracja rekordów DNS domeny

To, co na pewno trzeba wziąć pod uwagę – decydując się na pocztę e-mail jako usługę – to konieczność ręcznego skonfigurowania rekordów DNS dla domeny – MX i TXT (SPF, DMARC, DKIM), bez czego poczta nie będzie działać w ogóle, lub będzie regularnie trafiać do SPAMu u odbiorców.

Na szczęście nie są to skomplikowane zmiany, do tego u większości dostawców tego typu usług są zazwyczaj bardzo dobrze udokumentowane, łącznie z narzędziami pozwalającymi zweryfikować, czy zmiany zostały wprowadzone poprawnie.

Własny serwer pocztowy

Do napisania poradnika dotyczącego przygotowania własnego serwera pocztowego wstępnie zabierałem się nieraz. Za każdym razem jednak szybko dochodziłem do wniosku, że ilość (w tym przypadku naprawdę będzie ilość, nie liczba) rzeczy, które po drodze mogą pójść nie tak (a nawet, jak się uda, to mogę się wywalić później) jest tak duża, że to nie ma sensu. O ile choćby poradnika konfiguracji serwera WWW mogę być pewien, to w przypadku serwera pocztowego… Jest naprawdę duża szansa, że co chwilę ktoś by pisał, że mu nie działa.

Od pewnego jednak czasu przybywa rozwiązań, które pozwalają proces instalacji i późniejszego zarządzania serwerem pocztowym zautomatyzować, tak, że cała operacja faktycznie stała się czynnością na tyle powtarzalną, że można śmiało napisać na ten temat poradnik. Nie są to jeszcze rozwiązania doskonałe (a niektóre są wręcz… ;-)), ale na pewno bardzo dojrzały w ostatnim czasie.

Rozwiązań jest sporo, ja wymienię tylko te, które sam – w takim czy innym zakresie, z takim czy innym skutkiem – testowałem:

Nie wiem, jak jest teraz, bo testowe instalacje tych rozwiązań robiłem pod koniec 2017 roku, i… część faktycznie działała z automatu, część działała, ale obsługa była średnio intuicyjna, część natomiast nie działała „z automatu” i wymagała ręcznego dłubania, co jest sprzeczne z ideą poradnika, który na ten temat (za moment ;-)) się ukaże.

W każdym razie zwycięzca – MailCow – został wyłoniony podczas tych testów, i do dziś (kilka miesięcy testowego użytkowania) muszę przyznać, że był to dobry wybór:

Wszystkich zainteresowanych tematem własnego serwera pocztowego zachęcam do zapoznania się z artykułem „MailCow: dockerized, czyli (relatywnie) prosty sposób na własny serwer pocztowy (poczta we własnej domenie)”. A jeśli nie wiesz, jakie rozwiązanie dotyczące (nie tylko) poczty e-mail (nie tylko) we własnej domenie, będzie dla najlepsze, skontaktuj się z nami – doradzimy, wdrożymy, zmigrujemy… :-)

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Patryk