Envato Elements - pobierasz co chcesz, ile chcesz

Kilka dni temu, korzystając z promocji w ramach Black Friday (Czarny Piątek) / Cyber Monday (Cyber Poniedziałek) skusiłem się, i „za jedyne” 499,5 dolara wykupiłem nielimitowaną w czasie i liczbie stron licencję na wersję premium wtyczki Tutor LMS, służącej do tworzenia kursów internetowych na WordPressie (i WooCommerce). I choć licencję mam nielimitowaną również jeśli chodzi o liczbę (w sumie to może być i ilość ;-)) stron, to z racji tego, że wdrożenia – również moich licencji – czasem przeprowadzam nie tylko u stałych klientów, ale i takich w pewnym sensie „z doskoku” (i z polecenia), to cenię kompleksową kontrolę nad tym, gdzie (na jakiej stronie) taka licencja działa. I to nie dlatego, by po zakończonej współpracy (np. koniec obsługi serwisowej strony) móc licencję wyłączyć, bo tego zazwyczaj nie robię, ale po to, by później taka licencja nie latała po różnych forach…

Zarządzanie licencjami w płatnych wtyczkach i motywach do WordPressa

Wersja minimum, to – tak jak jest np. w przypadku motywu Divi – generowanie kolejnych unikatowych kluczy do użycia na każdej stronie, tak by w razie czego móc dany klucz wyłączyć:

Wersja optymalna, to tak jak np. w przypadku wtyczki Booster for WooCommerce, gdzie dla każdej strony, na której chcę korzystać z wersji premium, jest generowany unikatowy numer licencji, który dodatkowo powiązany jest z jej adresem, dzięki czemu nawet jakby ktoś wyciągnął z danego WordPressa wszystkie niezbędne elementy, to – przynajmniej w teorii – z licencji an innej stronie nie skorzysta:

I tak dochodzimy do wspomnianego na początku artykułu zakupu licencji na wtyczkę Tutor LMS, gdzie mamy stały klucz licencyjny, do wykorzystania na wszystkich stronach (oczywiście wedle limitu stron, jeśli korzystamy z planu z takim limitem):

I o ile nie przeszkadza to, gdy wszystkie strony są nasze, to w przypadku wdrożeń „dla klienta” może być problemem. Zwłaszcza gdy mamy licencję z limitem stron (np. 5).

Chyba idą zmiany w obsłudze licencji

Ale nieprzypadkowo zacząłem od Tutor LMS, i nieprzypadkowo ten temat się pojawił, bo jak tylko zakupiłem licencję, to właściwie od razu postanowiłem napisać do Themeum (to ci od Tutor LMS), czy nie planują rozbudować tego mechanizmu. I z dobra wiadomość (przynajmniej dla mnie ;-)) jest taka, że jest spora szansa, że niebawem – może nawet jeszcze w tym roku – w przypadku ich produktów pojawi się możliwość lepszego zarządzania licencjami.

Oczywiście tego typu wdrożenie, zwłaszcza przy ponad 100 000 stron korzystających z ich rozwiązań niekoniecznie jest prostym wdrożeniem, bo przy takiej skali trzeba dobrze to przemyśleć, wdrożyć i przetestować, i to nie tylko po to, by później nie zapchać sobie skrzynki wsparcia technicznego… ;-)

(!) Zgłoś błąd na stronie