Kilka dni temu dziewczę oglądało sobie jakieś szkolenie z e-mail marketingu w ramach jakiegoś tam kursu o… e-mail marketingu (swoją drogą, z fragmentów co widziałem, to kurs raczej „takie se”, ale gratuluję nazwy dla projektu, bo aż żałuję, że sam na nią nie wpadłem ;-)). W pewnym momencie przerwała oglądanie, bo pojawił się odcinek bardziej techniczny, m.in. o prawidłowej konfiguracji DNSów na potrzeby wysyłania wiadomości e-mail m.in. z zewnętrznych serwerów SMTP (serwer pocztowy jako usługa, czyli SMST SaaS), i uznała, że możemy obejrzeć i ew. obgadać ten materiał na dużym ekranie, przy śniadaniu…

Pobieranie wideo hostowanego w serwisie Wistia

Na propozycję przystałem, i to nie tylko dlatego, że akurat zbliżała się „pora śniadania”. Uznałem, że nawet jeśli nie dowiem się niczego nowego, to nie tylko będę mógł „naprostować ewentualne nieścisłości” od razu u dziewczyny, ale też będę mógł przygotować jakąś informację dla naszych klientów, bo wiem, że są wśród nich tacy, co właśnie z tym kursem się zapoznają.

Problem tylko w tym, że w ramach tego kursu materiały wideo hostowane są na platformie Wistia, która podobnie jak Vimeo w takim hostowaniu płatnych materiałów (np. dostępnych w ramach kursów internetowych) sprawdza się lepiej od YouTube, właśnie dlatego, że pobrać taki materiał – przy odpowiedniej konfiguracji – jest trudniej, niż choćby ze wspomnianego YouTube.

W tym przypadku opisywana niedawno metoda pobierania filmów m.in. z prywatnych grup na Facebooku z pomocą narzędzi dla deweloperów może i by coś dała, a może nie. Najważniejsze, że nie ma takiej potrzeby, i filmy zapisane w serwisie Wistia można pobrać w dość banalny sposób. Wystarczy na filmie kliknąć prawym przyciskiem myszki, i z menu wybrać „copy link and thumbnail”:

Oczywiście to nie tak, że tyle wystarczy, ale jest to nasz punkt wyjścia. W wyniku tego działania otrzymamy np. taki kod:

<p><a href="https://webinsider.pl/categories/1234567/posts/12345678?wvideo=h34pkc68vq"><img src="https://kajabi-storefronts-production.global.ssl.fastly.net/kajabi-storefronts-production/site/123456/products/k4eH7VyX9Bcyfv8RPqh2_65cdhcj9cj72jbh7b94dfd829g9gec5e.jpg" style="width: 400px; height: 225px;" width="400" height="225"></a></p><p><a href="https://webinsider.pl/categories/1234567/posts/12345678?wvideo=h34pkc68vq">Webinsider.pl</a></p>

I teraz mamy dwie drogi, które wprawdzie prowadzą do tego samego celu, ale troszkę innymi ścieżkami:

Wersja skrócona

Wyciągamy drugi człon z nazwy pliku JPG, w naszym przypadku będzie to „65cdhcj9cj72jbh7b94dfd829g9gec5e” (plik JPG nazywa się „k4eH7VyX9Bcyfv8RPqh2_65cdhcj9cj72jbh7b94dfd829g9gec5e.jpg”) i postawiamy ten identyfikator w miejsce IMGID:

https://embed-ssl.wistia.com/deliveries/IMGID.bin

Czyli:

https://embed-ssl.wistia.com/deliveries/65cdhcj9cj72jbh7b94dfd829g9gec5e.bin

I to jest link do pliku wideo, który dalej można zapisać za pomocą właściwie dowolnego oprogramowania do pobierania danych. Choćby nawet przeglądarki internetowej…

Wersja dłuższa

Zaczynamy z tego samego kodu („copy link and thumbnail”), ale zamiast na nazwie pliku JPG skupiamy się na identyfikatorze pliku wideo. W naszym przypadku będzie to „h34pkc68vq” (wyciągamy go z elementu „?wvideo=h34pkc68vq”) i postawiamy ten identyfikator w miejsce VID:

https://fast.wistia.net/embed/iframe/VID

Czyli

https://fast.wistia.net/embed/iframe/h34pkc68vq

Wchodzimy następnie w podgląd źródła tej strony:

view-source:https://fast.wistia.net/embed/iframe/h34pkc68vq

I szukamy adresu pliku „.bin”, np.:

https://embed-ssl.wistia.com/deliveries/65cdhcj9cj72jbh7b94dfd829g9gec5e.bin

Jak widać, jest to adres identyczny jak uzyskany za pomocą wersji skróconej, ale postanowiłem podać od razu również i tę metodę, bo w końcu nie można wykluczyć, że w Wistia coś tam z czasem zmienią. Do tego może się zdarzyć, że grafika będzie w kodzie strony przedstawiona za pomocą „data:image/png;base64”, i tym samym niewiele nam to da.

(!) Zgłoś błąd na stronie

Zapraszam do naszego Newslettera - ZERO SPAMu, same konkrety, oraz dostęp do dodatkowych materiałów przeznaczonych dla subskrybentów!