Tag: desktop

Modyfikacja wyglądu menu zależnie od (rozmiaru) urządzenia za pomocą CSSa, na przykładzie WordPressa

Troszkę zmieniałem dziś strukturę menu na stronie, i podczas rutynowych testów wyszło, że przy pewnej szerokości ekranu menu główne po zmianach nie mieści się w jednej linii, tylko łamie się na 2 wiersze. Niby drobiazg, ale ja wolę, jak menu trzyma się razem. Wymagało to malutkiej modyfikacji wyglądu strony (w pewnych warunkach) za pomocą kodu CSS, i pomyślałem, że od razu też opublikuje artykuł na ten temat… Zwłaszcza że niedawno było m.in. jak zmodyfikować zawartość menu zależnie do wielkości ekranu (schować lub pokazać tekst/etykietę), czy jak zmienić wygląd linków, zależnie od adresu, na który wskazują.

Modyfikacja zawartości menu zależnie od (rozmiaru) urządzenia za pomocą CSSa, na przykładzie WordPressa

Koleżanka właśnie kończy jedną ze stron na WordPressie (landing page), którą od strony technicznej dla niej przygotowywałem. Ja odpowiadam za sprawy techniczne i co bardziej skomplikowane elementy na stronie, a ona zajmie się warstwą graficzną. Działa to całkiem sprawnie – ja lubię elementy techniczne, a koleżanka z chęcią „bawi się” wyglądem (zwłaszcza z motywem Divi, który bardzo, ale to bardzo jej w tym kontekście pasuje). Zainspirowana ikonami w menu, które zazwyczaj dodaje na stronach (np. w menu głównym na Webinsider.pl), postanowiła takie same ikony dodać u siebie…

DesktopOK, to prosty, wygodny i w pełni automatyczny sposób na zapis (i odtworzenie) układu ikon na pulpicie w Windowsie

Mimo, że lubię i cenię system Linux, to u mnie jego miejsce jest na serwerach (i Raspberry Pi). Na moim komputerze stacjonarnym oraz laptopie korzystam z systemu Windows. A jak Windows, to pulpit, a jak pulpit, to ikony… I mam tych ikon trochę, choć może rozłożonych mniej „klasycznie” niż większość osób, które znam, gdzie pulpit pokrywa morze kolejno ułożonych ikon, a jedyne co decyduje o ich ułożeniu to przypadek.
Kiedyś, raz na jakiś czas Windows wpadał na pomysł, by mi je do takiego „klasycznego” ułożenia przywrócić. Najczęściej przy okazji aktualizacji sterowników karty graficznej. W Windows 10 taka sytuacja to rzadkość, co nie znaczy, że z rozłożeniem na pulpicie (pulpitach) ikona mam spokój…

Test My Site (with Google), czyli przetestuj szybkość i wydajność swojej mobilnej strony internetowej (WWW)

O narzędziu Google PageSpeed Insights pewnie większość osób związanych z tworzeniem i zarządzaniem stronami słyszała, nawet jeśli niekoniecznie z niego korzystała (chyba, ze do analizy konkurencji ;-)). Za pomocą tego narzędzia można w prosty sposób sprawdzić orientacyjną (!) szybkość witryny, zarówno na komputerach jak i urządzeniach mobilnych.
Ale z racji tego, że urządzenia mobilne generują coraz więcej ruchu, Google przygotowało kolejny serwis tego typu, tym razem koncentrujący się tylko na urządzeniach mobilnych…

Jeśli korzystasz z Authy, to może zainteresuje Cię oficjalna (i samodzielna) aplikacja Authy na komputer

Z podwójnego uwierzytelnienia (2FA) staram się korzystać gdzie się tylko da, i  ze względów chyba dość oczywistych, moim podstawowym partnerem w tym jest aplikacja na telefonie, która odpowiada za generowanie kodów jednorazowych (programowy token). Dawno, dawno temu używałem aplikacji Google Authenticator, która wprawdzie wizualnie może i się (trochę) zmienia, to brakuje jej choćby takiej podstawowej funkcjonalności jak kopie zapasowe czy synchronizacja między urządzeniami – w przypadku utraty telefonu tracimy automatycznie wszystkie tokeny. I to mimo, że aplikacja jest od Google, a więc aż by się prosiło zintegrować ją z kontem Google.
Dlatego równie dawno temu przerzuciłem się na Authy, które oprócz aplikacji na telefon ma wtyczkę do przeglądarki Chrome, a od niedawna również samodzielną aplikację na komputer…

Czytelnicy Webinsider.pl 2016 wg Google Analytics

Początek roku to chyba na większości stron czas różnej maści podsumowań – najczęściej są to „najlepsze wpisy w minionym roku” (czasem podzielone dodatkowo na kategorie), oraz zestawienia związane z użytkownikami.
Najlepszych wpisów 2016 nie będzie, bo jeśli wyznacznikiem popularności miałyby być odsłony, to wiadomo, że wpis który pojawił się na początku roku ma spore szanse zgarnąć więcej odsłon niż ten opublikowany pod koniec roku. Alternatywnie – by zrównać szanse – mógłbym w takim zestawieniu uwzględnić tylko wpisy opublikowane w 2015 (i wcześniej), i przeanalizować dla nich odwiedziny w 2016. Ale czy to ma sens? Chyba nie… ;-)
Dlatego skoncentruję się na drugim temacie, czyli napiszę coś o Was, Czytelnikach Webinsider…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest