Wszystko o grzywna | Webinsider - Internet widziany od środka ™

Tag: grzywna

Zakaz fotografowania to nie tylko pułapka na obywateli, którą „niegodziwcy” i tak oleją, ale i kolejny cios w pilotów dronów

O ile staram się nie zwracać uwagi na… hm… „oryginałów” od „audytów obywatelskich”, bo to w moim odczuciu często takie „wielonogi”, tylko w innej odsłonie, to w pewnym momencie dociera, że choć często zachowują się jak wariaci i/lub atencjusze, a duża część działań może być obliczona na zasięgi i kasę, to coś w tym jednak może być. Ostatnio dość głośno jest o ustawie z dnia 17 sierpnia 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, której (głównym) celem ma być walka ze szpiegostwem. I o ile mogę zrozumieć cel sam w sobie, bo na wschodzie mamy wojnę (a na zachodzie powoli kalifat się rozwija), to jak to często bywa – zamysł może i dobry, ale już wykonanie niekoniecznie.

Baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO), czyli kolejny już „armagedon dla przedsiębiorców”

W ostatnich dniach zaroiło się w internecie od alarmistycznych informacji na temat obowiązku rejestracji w rejestrze BDO. Do tego stopnia, ze już od kilku znajomych dostałem linki do różnych miejsc w internecie, gdzie w oczy do razu rzucały się milionowe kary, jakie mają być nakładane od 1 stycznia 2020 na niczego nieświadomych przedsiębiorców. Normalnie istny armagedon, i to mam wrażenie, że nawet większy niż wejście w życie RODO. Oczywiście – jak w przypadku wspomnianego RODO – kary mogą być, ale obowiązek rejestracji w rejestrze BDO dotyczy tylko i wyłącznie niektórych przedsiębiorców. I na pewno nie podlegają pod ten obowiązek osoby jak np. ja, tylko dlatego, że czasem muszę wymienić toner czy żarówkę w miejscu prowadzenia działalności.

Dowody kolekcjonerskie zepchnięte do podziemia, czyli weszła w życie ustawa o dokumentach publicznych

Pewnie niewielu znajdzie się wśród naszych czytelników, którzy nigdy przynajmniej nie słyszeli o wyłudzeniu kredytów, kart SIM na fałszywe dokumenty tożsamości. Pewnie spora grupa z naszych czytelników słyszała o tzw. dowodach kolekcjonerskich (ew. prawach jazdy itp.), które można (było) kupić za kilka stówek w internecie. I co najlepsze – do dziś było to (wytwarzanie i zakup, ale już nie posługiwanie się takim „dokumentem”) w pewnym stopniu legalne.

Myślałem, że tego typu przekręty już dawno za nami, a tu znowu „policja blokuje komputery”

Wczoraj wieczorem dostałem od znajomego link, do strony, po odwiedzeniu której mój komputer zostaje zablokowany przez policję. Tyle w teorii, bo w praktyce jest to stara metoda na wyłudzenie kasy, choć nie spodziewałem się, że jeszcze ktoś stosuje tego typu „rozwiązania”, zwłaszcza w dobie „mody” na szyfrowanie całych dysków lub wybranych plików, by potem wymusić „okup za dane”.

Loading

Pin It on Pinterest