Tag: demokracja

Dokument „Hakowania Świata” (The Great Hack) od Netflixa, to prawie 2 godziny tendencyjnej nudy, z której nic nie wynika

W ubiegłym tygodniu dałem się skusić na film dokumentalny Hakowania Świata (The Great Hack). Dałem się skusić nie tylko Netfixowi, ale też części opinii dostępnych na jego temat w internecie, gdzie pojawiają się takie zwroty jak „każdy powinien obejrzeć”, czy też „otwiera oczy”. Nie wiem jaki dokument oglądali autorzy tych opinii, ale jak dla mnie – i osoby, która ze mną go oglądała – to ten film zamyka oczy. I to dosłownie…

Nie bądź jak Mateusz – pilnuj swojej domeny, bo zamiast promować np. Twoją książkę, może zacząć wyświetlać treści dla dorosłych

Pewien Mateusz, który zapewne chciałby być zapamiętany nie tylko z tego, że umie lubi wystawiać faktury, pożalił się jakiś czas temu na Facebooku, że domena wykorzystywana do promocji jego książki się jakby… zbuntowała, i teraz pod tym adresem wyświetlają się dla bardziej dojrzałych odbiorców. I domaga się od wydawnictwa „uporządkowania tej kwestii”.

ZaKODowane faktury Mateusza Kijowskiego, czyli MKM Studio informatyzuje Komitet Obrony Demokracji

Często znajomi, którzy zaczynają swoją przygodę z „zewnętrznym klientem” pytają mnie o to jak mają wycenić swoje usługi. Podobnie sytuacja wygląda podczas rozmów w kuluarach na różnych branżowych spotkaniach (np. WordCamp, WordUp), gdzie również pojawia się ten temat, choć często jest traktowany jakby… hm… była to jakaś tajemna wiedza, a być może nawet wstydliwy temat.
Temat ten zamierzam podjąć, choć jeszcze nie teraz (ale jest na liście zadań), gdyż ostatnie wydarzenia związane z upublicznieniem faktur, jakie wystawiał Mateusz Kijowski (tak, ten z KOD) w imieniu swojej (i żony) spółki tak mocno rozgrzały internet (Petru chyba może się cieszyć, że jego wyprawa „w trakcie kryzysu demokracji” do Portugalii z koleżanką z partii znalazła godnego konkurenta), że postanowiłem przyjrzeć się sprawie bliżej.

KOD, Najgorszego sortu Polacy i gestapo, czyli medialna rzeczywistość alternatywna na przykładzie Dziennik.pl

Mimo, że jak każdy bystrzejszy od budyniu (i Leminga) mam swoje (!) poglądy polityczne, to staram się nimi nie obnosić na tej stronie, bo z założenia tu trochę inna tematyka – choć zdarzają się wyjątki, jak choćby „oflagowanie” z okazji 11 listopada, czy lekka beka w jednym z przeglądów wydarzeń z tzw. Komitetu Obrony Demokracji (wg mnie/moim zdaniem intelektualne budynie, prawdziwi mistrzowie samozaorania).
I dziś również nie będzie o (samej) polityce, choć będziemy bardzo, ale to bardzo blisko. Dziś będzie o mediach i manipulacji, która coraz bardziej zaczyna przybierać formę jakiejś groteski czy absurdu, i chyba tylko wspomniane w pierwszym zdaniu Lemingi i/lub ludzie o światopoglądzie/rozumie budyniu śmietankowego mogą to łykać, i łykają…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest