Tag: gutenberg

WordPress 5.9 za nami, WordPress 6.0 przed nami, czyli „mapa drogowa”, z którą niekoniecznie mi po drodze

Niedawno mieliśmy premierę WordPressa w wersji 5.9 i już chyba klasycznie, czyli poza rozwojem edytora blokowego (Gutenberg) zmian niewiele. Przynajmniej dopóki nie włączy się motywu wspierającego Full Site Editing (FSE), np. Twenty Twenty-Two, bo wtedy się dzieje… Niebawem premiera WordPressa w wersji 6.0, a więc aktualizacja pozornie z tych największych z największych. Ale z pojawiających się informacji na temat nowości ponownie wynika, że gdy pominiemy Gutenberga, to nowości będzie raczej niewiele. A sam edytor blokowy zaczyna zmieniać się w kombajn, który zaczyna oplatać wszelkie aspekty WordPressa (zaczęło się od edytora treści, później widgety, teraz FSE i menu).

Full Site Editing (FSE) w WordPressie na przykładzie Twenty Twenty-Two, czyli wirus Gutenbergiozy zaatakował edycję menu na stronie

Niedawno miała miejsce premiera WordPressa 5.9, i jak to od dawna już bywa, premiera właściwie dla mnie obojętna, bo większość nowości to kolejne usprawnienia i nowości w edytorze blokowym (Gutenberg), z którego nie korzystam. Właściwie, bo pojawiło się „małe zamieszanie” w połączeniu z wtyczką Tutor LMS i PHP 8.0, o czym niedawno pisałem. Ale jest jeszcze jedna nowość, z która w ostatnich dniach miałem wątpliwą przyjemność się zmierzyć. Na szczęście tylko w ramach eksperymentu.

Zadebiutował WordPress 5.7 „Esperanza”, a wraz z nim m.in. migracja z HTTP do HTTPS jednym kliknięciem

No i do podstawowego kanału aktualizacji wjechał WordPress 5.7 „Esperanza” (Esperanza od Esperanza Emily Spalding, a nie od… ;-)). I tym razem jest nawet sens o tym napisać, bo są nawet jakieś relatywnie istotne zmiany, które nie dotyczą tylko i wyłącznie Gutenberga (do którego cały czas nie mogę się przekonać, zwłaszcza jako edytora artykułów, bo jako „wykastrowany page builder” do prostych stron sprawdza się coraz lepiej ;-)).

WordPress 5.5 to nowości nie tylko dla fanów Gutenberga, ale też i dla normalnych użytkowników (klasycznego edytora ;-))

Artykuł ten powinien pojawić się na przełomie sierpnia, gdy WordPress w wersji 5.5 (Eckstine) miał swoja publiczną premierę. Ale ze względu na zmiany w moim życiu takiej możliwości nie było. Mógłbym więc temat tej wersji pominąć, jak to czynię z większością, ew. dać w ramach newsloga, ale jest w tej aktualizacji kilka zmian – i to nie w obrębie Gutenberga, jak to ostatnio zazwyczaj bywa –  o których warto napisać. Tak więc może z lekkim poślizgiem, przedstawiam…

W WooCommerce 4.1 pojawił się WooCommerce Marketing Hub, czyli nowa pozycja w menu głównym WordPressa, którą na szczęście można prosto wyłączyć

Choć cały czas, jeśli chodzi o wybór CMSa moim pierwszym (i najczęstszym) wyborem jest WordPress, a w przypadku sklepów internetowych WooCommerce (co trochę wynika też z pierwszego wyboru, czyli WordPressa jako bazy ;-)), to od jakiegoś czasu z pewnego rodzaju obawami patrzę na kolejne aktualizacje WordPressa. Dlatego właściwie przestałem pisać o kolejnych wydaniach, bo te – przynajmniej pomijając naprawy błędów – w moim odczuciu coraz bardziej sprowadzają się do implementowania kolejnych nowości w edytorze blokowym (Gutenberg), z którego nie korzystam. I choć wtyczka Gutenberg jest integralną częścią WordPressa od ponad roku, doczekał się już w wersji 8.1 (sic!), to nadal „dostaję spazmów”, gdy na jakiejś stronie chcę/muszę coś zmodyfikować i na niego trafię. Niestety, ale w przypadku WooCommerce też powoli zaczynam dostrzegać to, że autorzy wtyczki zaczynają jakby obierać odmienny kierunek od tego, który by mi pasował…

Jetpack Search wybija się na niezależność i staruje jako niezależna od samego Jetpacka usługa wyszukiwania w WordPressie

Jetpack jako wtyczka-usługa do WordPressa ma sporo przeciwników – głównie wśród osób „bardziej pro” – co wynika w dużej mierze z tego, że jest to spora kobyła pełna opcji, z których większość jest albo bezużyteczna, albo niedostępna bez płatnej subskrypcji. Jedną z takich opcji jest usługa wyszukiwania, która zastępuje standarową – i nie ma co się oszukiwać, dość ułomną – wyszukiwarkę w WordPressie. Do niedawna ta usprawniona opcja wyszukiwania (Jetpack Search) byłą dostępna tylko w ramach subskrypcji Jetpack Professional, kosztującej 29 USD miesięcznie. Teraz na rynek wkracza jako samodzielna usługa.

WordPressa 5.4 (Adderley) i WooCommerce 4.0, czyli kolejna aktualizacja blokowa w WordPressie, a WooCommerce nawet nawet

Choć może się wydawać, że świat żyje w dużej mierze koronawirusem, to jednak są miejsca/branże, gdzie życie toczy się dalej. I tak w ostatnich dniach mieliśmy premierę WordPressa 5.4 (Adderley), oraz wtyczki WooCommerce w wersji 4.0 (chyba bez specjalnej nazwy ;-)). Początkowo miały być z tego niezależne artykuły, ale po analizie stwierdziłem, ze jak w ogóle mam na te aktualizacje poświęcać czas, to puszę to razem. Właściwie tylko dla zasady, z kronikarskiego obowiązku…

Jest już WordPress 5.3 Kirk (i WooCommerce 3.8), a wraz z nim weryfikacja adresu e-mail administratora

Wczoraj miała miejsce premiera najnowszej odsłony WordPressa (5.3 Kirk) oraz WooCommerce (3.8). Zastanawiałem się, czy o tym pisać, ale uznałem, że raczej nie ma takiej potrzeby. Mamy nowy motyw domyślny (Twenty Twenty), wsparcie dla nadchodzącego PHP 7.4, a większość poprawek „dla cywili” sprowadza się do usprawnień w Guntenbergu, którego sam nie używam. Ale w WordPressie 5.3 pojawiła się też jedna opcja, która, choć moim zdaniem potrzebna, to – jak już widzę po reakcjach niektórych znajomych i klientów – może wywoływać lekkie zamieszanie/zdziwienie…

Od „początku” 2020 wtyczka ACF Pro (Advanced Custom Fields Pro) do WordPressa przechodzi na subskrypcyjny model sprzedaży

Choć sam ze wtyczki ACF do WordPressa (Advanced Custom Fields) korzystam raczej rzadko, to nie da się ukryć, że „w branży” ma on bardzo dużo zwolenników. Zresztą słusznie, bo jest to rozwiązanie, które pozwala dość łatwo tworzyć niestandardowe wdrożenia, a zarazem oferuje bogate możliwości dla (jeszcze) bardziej zaawansowanych. Dlatego nie dziwi mnie popularność wersji płatnej, czyli ACF Pro. Zwłaszcza że kosztuje ona od 25 do 100 AUD (dolar australijski), i jest to opłata jednorazowa. Ale to ma się zmienić…

Z wtyczki Shortcodes Ultimate (WordPress) zniknęło wsparcie dla „transparent” jako koloru (przynajmniej w przypadku tła notatki)

O ile nie mam nic do używania różnych page builderów na zwykłych (pod)stronach, to we wpisach (w artykułach) raczej staram się ich unikać, bo ewentualna zmiana wymagałaby przepisania archiwalnych artykułów, co gdy mowa o tysiącach już takie „fajne” się nie wydaje. Ale też czasem zachodzi potrzeba urozmaicenia zawartości jakiegoś artykułu o elementy, których w standardzie w WordPressie nie znajdziemy (nawet w Gutenbergu). W takiej sytuacji dość często sięgam po wtyczkę Shortcodes Ultimate, która choćby na tej stronie towarzyszy mi od lat… Ostatnia jednak aktualizacja trochę mi namieszała, bo zaszły jakieś zmiany, i element, z którego korzystam najczęściej , przestał się wyświetlać godnie z moimi oczekiwania, tym samym wpływając na czytelność przekazu.

Gdy po zmianie PHP z wersji 5.6 na 7.2/7.3 zamiast strony (na WordPressie) widzisz biały ekran (WSoD) sprawdź moduły PHP

Jakiś czas temu przez formularz kontaktowy zwróciła się do mnie pewna dziewczyna od bloga kulinarnego, że „coś tam, coś tam na hostingu” i teraz zamiast strony (WordPress) wyświetla jej się biały ekran śmierci. I choć od niedawna WordPress posiada zabezpieczenie przed tego typu problemami (nie zawsze działa, ale jest… ;-)), to na stronie działał WordPress w wersji 4.9.x, a więc ostatniej sprzed ery Gutenberga (nadal wspierany). Z racji tego, że nie było czasu do stracenia, ustaliliśmy kwotę wynagrodzenia i przystąpiłem do reanimacji kulinarnego WordPressa…

Porządkowanie wgrywanych plików po datach w WordPressie, czyli katalog docelowy zależny od daty wpisu lub… daty edycji

Pomagałem kilka dni temu nowej klientce (konsultacje) ogarnąć jej bloga na WordPressie, który w ostatnim czasie trochę się rozrósł, i tym samym zaczął wymagać uporządkowania. W trakcie prac porządkowaliśmy również katalog „uploads”, czyli „media”, gdzie zapisywane są m.in. wszystkie wgrywane zdjęcia/grafiki. Szliśmy po datach, bo tak domyślnie WordPress je kataloguje. I właśnie z datami, a konkretnie nazwami katalogów pojawiła się u klientki pewna zagwozdka…

Kurczak dostaje pierwszych piórek, czyli Gutenberg 6.0 (nowy edytor treści w WordPressie) z lepszym wsparciem dla kolumn

O moim stosunku do edytora Gutenberg w WordPressie pisałem już nie raz, i nie tylko zdania nie zmieniam, co coraz bardziej się w nim utwierdzam. Wykonano kawał właściwie zbędnej pracy, tworząc coś na wzór upośledzonego i wykastrowanego page buildera. A co najgorsze – zamiast rozwijać go jako narzędzie dodatkowe, to wrzucono na siłę wszystkim (choć na szczęście – przynajmniej na razie – mamy cały czas możliwość korzystania z klasycznego edytora). Co sprawia, że nawet jeśli widzę w nim jakiś potencjał (w przyszłości), to obecnie sympatii mojej nie budzi. Choć jak ktoś z jakichś przyczyn z niego korzysta, to może się ucieszy, że w najnowszej wersji pojawiło się lepsze wsparcie dla kolumn w wierszach.

Prosty sposób na proste testy A/B w WordPressie, gdy motyw, page builder czy wtyczka nic takiego nie oferują

Odezwał się do mnie kolega, że gdzieś wyczytał, że na stronie sprzedażowej (landing page, sales page, squeeze page) warto eksperymentować m.in. z wyglądem formularza kontaktowego. Ciężko mu nie przyznać racji, bo czasem nawet zmiana koloru przycisku potrafi znacznie zwiększyć konwersję. W tym zadaniu dobrze sprawdzają się testy A/B, które pozwalają generować różne wersje strony dla różnych odwiedzających (oczywiście testy A/B to nie tylko zmiana koloru przycisku ;-)). Problem kolegi wynikał z tego, że jego motyw, jak i wtyczka do kontaktów takiej opcji nie posiadają…

Instalacja starszej wersji WordPressa, wtyczek i motywów, czyli gdy coś działa nie tak jak trzeba po aktualizacji

W ostatni piątek (07.12.2018) pisałem o tym, że ukazała się finalna wersja WordPressa w wersji 5.0, trochę złośliwie przeze mnie nazwana „Gutenberg Edition”. I tak pomyślałem – patrząc też na reakcje i problemy (nie tylko) znajomych – że to chyba dobry moment, by napisać artykuł o tym jak można – w razie problemów, bo z Gutenbergiem to akurat dość łatwo sobie poradzić – przywrócić starszą wersję WordPressa (core), wtyczek i motywów.

Już jest WordPress 5.0 „Bebo”, czyli edytor blokowy, edytor blokowy i… tak, zgadliście – edytor blokowy

Wczoraj ukazał się WordPress 5.0 pod nazwą „Bebo”, choć chyba tylko dlatego, że akurat Gutenberg niewiele miał wspólnego z jazzem. Właściwie cała aktualizacja to nowy blokowany edytor treści zwany właśnie Gutenberg, oraz – ewentualnie – nowy motyw domyślny (Twenty Nineteen). Czyli właściwie wszystko, o czym pisałem już choćby przy okazji informacji o wersji beta… Gdzieś tam mamy jeszcze jakieś usprawnienia w API, ale to tylko drobny szczegół, zwłaszcza dla większości użytkowników.

WordPress 5.0 Beta 1, czyli Gutenberg (nowy edytor graficzny), oraz nowy motyw domyślny (Twenty Nineteen) w standardzie

WordPress 5.0 zbliża się wielkimi krokami, co zwiastuje nie tylko plan wydawczyni, ale również pierwsza publiczna beta, która się właśnie (w nocy lub nad ranem) pojawiła. Zmiany oczywiście są, ale gdybym musiał, to bym w jednym zdaniu je opisał. Przynajmniej te widoczne dla „zwykłego użytkownika”.

Gutenberg coraz mocniej promowany w WordPressie, dlatego już dziś warto zainstalować… klasyczny edytor

O ile nie mam nic do różnej maści tzw. Page Builderów, czyli graficznych edytorów strony, pozwalających – mniej lub bardziej wygodnie/sprawnie – stworzyć stronę z predefiniowanych elementów, to jakoś do tego typu narzędzie nie potrafię się przekonać w przypadku artykułów (wpisów). Tak samo mam z nadchodzącym Gutenbergiem, czyli nowym wizualnym edytorem w WordPressie. Choć mam też świadomość, że to w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia…

Loading

#PomagamUkrainie

Pin It on Pinterest