Wczoraj opublikowałem notatkę o odpaleniu kolejnej „awarii” aplikacji do zgłaszania lotów dronami, czyli DroneRadar. I jak wynikało z komunikatu PAŻP, najpewniej ostatniej, bo wszystko wskazuje na to, że nastąpiło ostateczne pożegnanie z DroneRadar i odpowiedzialną (pierwotnie) za tę aplikację firmę. Przyznam, że przyjąłem to z pewnego ulgą, bo nie ukrywam, że prędzej czy później to musiało nastąpić, bo ciężko uzależniać możliwość latania dronem od aplikacji, której działanie mimo wszystko chyba zależy od dobrej woli niezależnej od PAŻP firmy prywatnej, ale też takiej, która od lat nie była aktualizowana i na nowszych Androidach od dawna nie da się jej nawet pobrać z Google Play. Ale to oznaczało powrót do zgłaszania lotów za pomocą wiadomości e-mail, co dzięki generatorom takich wiadomości jest nawet dość wygodne i szybkie, to jednak brakuje w tym rozwiązaniu nie tylko „pierwiastka nowoczesności”, ale też realnej komunikacji dwustronnej, np. między zarządcą danej przestrzeni a pilotem drona.

Check-In PANSA, czyli zgłaszanie lotów dronami już bez DroneRadar

Minęło kilka godzin i pojawił się kolejny komunikat PAŻP (Polska Agencja Żeglugi Powietrznej), tym razem nie tylko potwierdzający ostateczne rozstanie z aplikacją DroneRadar, ale też z informacją o kolejnej metodzie zgłaszania lotów dronami. Już nie za pomocą wiadomości e-mail, ale za pomocą specjalnie w tym celu przygotowanej strony internetowej (webaplikacji).

Skoro strona DroneMap już jest, i jest jako tako części pilotów dronów znana, to…

Część z Was pewnie od razu pomyśli o DroneMap PANSA, czyli uruchomionej nie tak dawno temu stronie, za pomocą można przeglądać strefy w kontekście możliwości (lub nie) latania dronem. Gdybym wrzucił zrzuty ekranu z tej strony, ale z zamazanym adresem, raczej by nie było wątpliwości – tak, w końcu w PAŻP poszli po rozum do głowy, i do DroneMap dodali opcję zgłaszania lotów.

Z dniem 28 września 2023 r. Agencja wskazuje aplikację webową Check-In jako jedyny system teleinformatyczny za pomocą, którego należy poinformować PAŻP o zamiarze wykonania każdej operacji BSP.

Ale tak prosto i tak logicznie oczywiście nie może być, i w powyższej informacji można zauważyć, że choć mowa o stronie, to nie ma tu nazwy DroneMap, a jest Check-In. I to nie pomyłka, bo faktycznie, zamiast opcję zgłaszania lotów dodać do strony DroneMap, z której korzysta już część „droniarzy”, to odpalono swego rodzaju klona, pod nowym adresem i do niego dodano opcję zgłaszania lotów.

By nie było, że żartuję, to po lewej DroneMap PANSA, a po prawej Check-In PANSA. No cóż… U nas zawsze musi być dziwnie, to już chyba wręcz taka nasza narodowa przypadłość.

A czy Ty wiesz, że DroneRada już nie obowiązuje?

W zacytowanym fragmencie jest jeszcze jedna ciekawostka – aplikacja (webaplikacja) Check-In PANSA jest w tej chwili wg PAŻP jedyną aplikacją, do zgłaszania lotów. Tylko problem w tym, że – tak jak podczas poprzedniej „awarii” aplikacji DroneRadar związanej z błędem inicjalizacji Firebase, tak i tym razem DroneRadar u części osób działa, i te osoby niczego nieświadome, dalej zgłaszają swoje loty w tej aplikacji, tak naprawdę latają bez wymaganego zgłoszenia, bo oczywiście nie ma żadnego komunikatu. Czy to bezpośrednio w aplikacji DroneRadar, czy choćby za pomocą wiadomości SMS, czy e-mail. A urząd te informacje ma, bo jeśli ktoś zgłasza swoje loty, to musiał zarejestrować się przynajmniej jako operator na stronie ULC (Urząd Lotnictwa Cywilnego).

Na DroneMap PANSA też brak info

Ale to nie wszystko. Bo część użytkowników DroneRadar, pomimo tego, że loty zgłasza w tej aplikacji, to strefy sprawdza na uruchomionej nie tak dawno temu stronie DroneMap PANSA, bo nie tylko jest to tam czytelniej niż w DroneRadar, ale też mogła – jak ja – dawno utracić zaufanie, do informacji prezentowanych w DroneRadar.

I oczywiście na stronie DroneMap PANSA też brak informacji, że DroneRadar już nie jest „systemem teleinformatyczny za pomocą, którego należy poinformować PAŻP o zamiarze wykonania każdej operacji BSP”. Brak też informacji, że nawet DroneMap już niekoniecznie jest miejscem do sprawdzania stref, bo wszystko to – sprawdzenie stref oraz zgłoszenie lotów – można zrobić na nowej stronie, czyli Check-In PANSA.

Jak się korzysta z Check-In PASNA?

Sama strona Check-In nie tylko wygląda jak DroneMap, ale zasadniczo – nie licząc opcji związanych ze zgłaszaniem lotów – działa właściwie też identycznie. Czyli jednak nie jest to aplikacja, a strona i to momentami czuć. Przynajmniej na moim telefonie i w przypadku przeglądarki Firefox, która potrafi się „przemęczyć” podczas korzystania z niektórych opcji. W przypadku Chrome nie zauważyłem takich problemów. Niezależnie od tego, mam nadzieję, że docelowo powstanie też aplikacja mobilna, choćby jako PWA…

Można sprawdzić strefy

Tak jak już wcześniej napisałem – na stronie Check-In PANSA można sprawdzić strefy, i wygląda to dosłownie identycznie jak w przypadku DroneMap PANSA:

I choć idealnie jeszcze nie jest, to sposób informacji – pomimo tego, że opisy stref są identycznie – jest tu zdecydowanie przyjaźniejszy, niż w aplikacji DroneRadar. I to nie tylko ze względu na podawanie wartości w metrach…

Rejestracja pilota (i operatora) na stronie Check-In PANSA

To, co jednak odróżnia stronę Check-In od strony DroneMap, to możliwość wybrania parametrów lotu i drona, oraz wprowadzenia danych pilota (i numeru operatora) drona, bez czego nie ma możliwości zrobienia zgłoszenia lotu:

I tutaj też jest to zdecydowanie przyjaźniejsze niż w DroneRadar, bo nie ma np. pytań o transponder, którego oczywiście drony – przynajmniej te „cywilne” – nie posiadają, czy typ maszyny, a właściwie kod określający typ maszyny. Tutaj tego brak, i dobrze.

Zgłaszanie lotu dronem za pomocą strony Check-In PANSA

A gdy dane pilota, drona i parametry ustawione, to można wykonać w końcu zgłoszenie lotu dronem. I przyznam, że ten element też został opracowany dość sensownie, bo po kliknięciu przycisku „check-in” zamiast nic nieznaczącej informacji o tym, że „zapoznaliśmy się z obowiązującymi przepisami i strefami” (DroneRadar) mamy okno z listą stref obowiązującą w danym miejscu, jakby ktoś nie sprawdził, przed rozpocząłem zgłoszenia.

W tym momencie wracamy na główną mapę, ale uwaga – to jeszcze nie zgłoszenie, a tylko pewnego rodzaju przygotowanie do zgłoszenia, bo należy jeszcze kliknąć przycisk „start”:

I warto o tym pamiętać, bo w pośpiechu można zapomnieć o tym kroku i latać ze zgłoszeniem, ale jednak bez zgłoszenia. Zwłaszcza że zegar odlicza wtedy już czas do końca, co sprawia, że jeszcze łatwiej o to przeoczenie (nienaciśnięcie przycisku „start”). Ten element zdecydowanie należy poprawić, choćby dodając odpowiedni komunikat zamiast zegara.

Na koniec klasycznie i logicznie klikamy „stop”, co zakończy lot i wyświetli jego podsumowanie. Zresztą dostęp do tego podsumowania mamy też później, korzystając z menu i opcji „dane ostatniego lotu”:

Nie ma tam raczej nic ważnego, przynajmniej dla pilota, ale być może to podsumowanie jest nie dla pilota, ale dla służb uprawnionych do kontroli…

Parametry drona i lotu

Jak niektórzy z Was być może zauważyli, podczas całej procedury zgłaszania lotu nie było np. pytania o czas lotu, tak jak to miało miejsce w aplikacji DroneRadar. I tak, jest to dość dziwne, bo tę informację ustawiamy w na ekranie „parametry lotu”:

Może to na początku lekko mylić, bo co jak co, ale czas lotu to chyba najbardziej „dynamiczna informacja” ze wszystkich.

Zwracam też uwagę na „promień rejonu lotu”, gdzie maksymalna opcja dla VLOS w otwartej to 600 metrów. Bawi za to domyślna „masa BSP”, bo 200 gramów to tak trochę jakby wzięte z d… ;-)

Wprawdzie bez konta, ale (przynajmniej) ciasteczka ratują

Choć na stronie nie ma – przynajmniej obecnie – możliwości zalogowania się do konta, to na szczęście nie trzeba całej procedury konfiguracji (parametry drona i lotu, szczegóły dotyczące pilota i operatora) przechodzić przy każdorazowym wejściu na stronę, by dokonać zgłoszenia, bo na szczęście te informacje zapisywane są w przeglądarce.

Mapa ma charakter informacyjny

I tak jak czepiałem się o informację o tym, że informacje przedstawione na DroneMap PANSA mają „charakter informacyjny”, tak samo będę się o to czepiał w przypadku Check-In PANSA, bo co najmniej to niepoważne:

Struktury przestrzeni powietrznej są dynamiczne. Mogą się zmieniać w czasie i w miejscu. Nowe strefy, mogą pojawić się w dowolnym miejscu i czasie. Na pilocie Drona spoczywa obowiązek zapoznania się z aktualnymi ograniczeniami.

Mapa ma charakter informacyjny i nie zwalnia użytkownika z obowiązku zapoznania się z wszystkimi dostępnymi depeszami NOTAM/AUP/UUP. Aby uzyskać najnowsze informacje zadzwoń do AMC Polska +48 22 574 5733-35

A to tylko jedno z wielu „wyłączeń odpowiedzialności” m.in. PAŻP i przerzucenie tego na pilota drona, który nadal nie ma żadnego miejsca, w którym faktycznie, ponad wszelką wątpliwość mógłby sprawdzić, czy w danym miejscu może latać dronem, a jak tak, to na jakich zasadach.

Ale to już chyba kolejna z polskich przypadłości, tylko już nie tyle samych obywateli, a urzędów i urzędników, gdzie często nikt za nic nie chce wziąć odpowiedzialności, a wszystko zwalane jest na obywatela, który ma wiedzieć lepiej, niż urzędnik…

(!) Zgłoś błąd na stronie
Pomogłem? To może postawisz mi wirtualną kawę?
LUTy dla D-Cinelike (DJI Mini 3 Pro, DJI Avata, OSMO Pocket) od MiniFly
Wdrożenie Omnibusa w sklepie na WooCommerce
Jak (legalnie) latać dronem w Kategorii Otwartej
Patryk