Tag: usb

VIFLY WhoopStor, czyli pierwsza ładowarka do baterii 1S ze wsparciem dla trybu storage oraz złączy BT2.0

Od kilku miesięcy latam dronem FPV. Choć chyba właściwsze by było, że staram się, bo ze względu na pogodę, tych lotów nie było specjalnie dużo. Jednak zima za nami, więc mam nadzieję, że teraz będzie tego więcej. Dużo więcej… Na start, trochę naiwnie myśląc, że w zimę polatam w domu (naiwnie, bo mam psy, które uznały, że drona jak nic trzeba „zneutralizować”, do tego latanie w domu, o ile nie mamy wielkiej hali, wymaga zdecydowanie większych umiejętności niż latanie w plenerze) wybrałem Meteor 75 ELRS od BetaFPV, czyli tzw. tiny whoopa na 1S. I jak się okazało, z tak małymi bateriami jest pewien problem…

Zadig, czyli instalacja sterownika WinUSB dla kontrolera lotu (FC) w trybie DFU (STM32 Bootloader), by wgrać nowe oprogramowanie w Betaflight Configurator

Od kilku miesięcy w kręgu moich zainteresowań pojawiły się drony. Szybko okazało się, że klasyczne drony z GPS, pełne elektroniki latającej „za nas” może i fajne, ale raczej jako narzędzie typu aparat/kamera (zdjęcia, wideo), niż rozrywka. No chyba, że ktoś lubi w koło robić podobne zdjęcia i wrzucać je na jedną z grup facebookowych, szukając poklasku. Jednym słowem – nuda. Dlatego od końcówki listopada latam dronem FPV (uczę się, do tego niestety głównie na symulatorze, bo na zewnątrz głównie mokro). Drony FPV mają dla mnie, osoby lubiącej troszkę podłubać przy urządzeniach – zarówno pod względem sprzętu, jak i oprogramowania – taką zaletę, że cały czas jeszcze jest to świat trochę garażowy, gdzie właściwie na każdym kroku jest jakaś przeszkoda do pokonania (co jednak potrafi też czasem nieźle wkurzyć ;-)).

Niezgodna ze standardami implementacja USB-C w Raspberry Pi 4 (model B) sprawia, że niektóre ładowarki mogą odmówić współpracy

Napisał do mnie kolega, który zamówił najnowszą malinkę, czyli Raspberry Pi 4, z zapytaniem, czy słyszałem coś o jakichś problemach z USB-C, przez co mają ponoć nie działać ładowarki. Tak, o problemie słyszałem niedawno, nawet zastanawiałem się, czy coś pisać, ale… Uznałem, że raczej nie ma sensu, bo wprawdzie problem istnieje, to w większości przypadków jest tylko i wyłącznie teoretyczny. Ale skoro kolega wywołał temat, to…

Raspberry Pi 4 Model B, to jeszcze szybszy układ SoC, więcej pamięci RAM, oraz Bluetooth 5.0, prawdziwy 1 Gbit LAN i USB 3.0

W marcu 2018 pisałem o premierze Raspberry Pi 3 Model B+, co byłe pewnego rodzaju rewolucją w przypadku tego komputera (SBC, czyli Single Board Computer), bo mieliśmy WiFi 802.11ac, Bluetooth 4.2 w standardzie, a do tego prawie gigabitowy LAN, Prawie, bo działający na szynie USB 2.0, więc ograniczony do ~300 Mbps. Do tego szybszy procesor i wsparcie dla modułów PoE HAT. Dziś została pokazana malina w wersji 4 (model B) i… chyba to do tej pory największy skok, jeśli chodzi o możliwości (wydajność) tego układu…

Raspberry Pi 3 Model B+, czyli 1 Gbit LAN, WiFi w standardzie 802.11ac, Bluetooth 4.2 i wsparcie dla Power-over-Ethernet

Już miałem zamykać komputer, a tu w RSSach widzę artykuł na oficjalnym blogu Raspberry Pi, że pojawiła się nowa wersja mojego ulubionego mikrokomputera. Zmiany może nie są rewolucyjne – w końcu mamy to do czynienia „tylko” z podrasowaną wersją – ale na pewno warte odnotowania. Zwłaszcza że niektóre z nich już o rewolucję zdają się przynajmniej ocierać…

Odzyskiwanie danych z uszkodzonego (np. przypadkowo skasowanego lub sformatowanego) dysku szyfrowanego za pomocą programu BitLocker

Dyski w swoich komputerach szyfruję od bardzo dawna. Kiedyś był to TrueCrypt, ale od kilku już lat do tego celu korzystam m.in. z wbudowanej w system Windows funkcji BitLocker. I tak, mam świadomość, że potencjalnie m.in. amerykańskie służby mogą mieć jakąś „tylną furtkę”, ale szczerze – gdybym ewentualnie znalazł się na ich celowniku, to akurat zawartość dysków mojego komputera byłaby chyba moim najmniejszym zmartwienie. Mi raczej chodzi o potencjalnego zwykłego złodzieja, by w razie co (odpukać) przynajmniej nikt niepowołany nie miał dostępu do moich danych. I do tego celu BitLocker sprawdza się idealnie – prosty w obsłudze, zintegrowany z systemem i narzędziami, i skuteczny. O tym ostatnim mogłem przekonać się choćby kilka dni temu, gdy z pewnych przyczyn jedna z szyfrowanych partycji została sformatowana. Co najmniej dwukrotnie…

OKcell 9V 800mAh USB (9V 6F22), czyli (nie tylko) mój sposób na odwieczny problem z bateriami 9V

Wprawdzie baterii – tych jednorazowych, jak i akumulatorków – u mnie raczej pod dostatkiem, to jest jedna taka, której prawie nigdy nie potrzebuje, ale jak już tak się stanie, to zazwyczaj nawet jeśli kiedyś taka miałem, to albo się już rozładowała, albo zakończyła swoje życie w szufladzie, czekając na moment aż będzie (znowu) potrzebna.
Jakiś czas temu trafiłem na fajne rozwiązanie tego problemu, a przez ostatnie miesiące zamówiłem już kilka sztuk dla znajomych, bo jak się okazało, nie był to tylko mój problem…

Raspberry Pi i kamerka USB, czyli prosty sposób na monitoring i zdjęcia poklatkowe (timelapse)

Przeglądając pudełko z „archiwalnymi sprzętami” trafiłem na 2 „dość archaiczne” (rozdzielczość 640×480) kamerki internetowe (USB), i tak sobie pomyślałem, że jak mają leżeć tak bezproduktywnie, to lepiej je do jakiejś pracy zaprząc, zwłaszcza że w duecie z Raspberry Pi można z tego zrobić prosty system monitorujący (choć patrząc na jakoś tych kamerek to raczej sztuka dla sztuki, niż realna potrzeba, ale może Wy w swoim pudełku znajdziecie macie lepsze ;-)).

Pobierz oficjalną paczkę z ADB i Fastboot prosto od Google (niecałe 4 MB)

Wprawdzie na swoich komputerach i tak mam zainstalowane m.in. całe pakiety związane z  programowaniem w systemie Android (Android SDK, Android Studio), to wiele osób nie potrzebuje instalować w swoim systemie całych pakietów, które potrafią zając na dysku od kilkuset megabajtów, do nawet kilku gigabajtów, by później korzystać tylko z ADB czy Fastboot (aktualizacja i kopia zapasowa systemu Android).
Oczywiście w internecie dostepne są alternatywne paczki, to do tej pory brakowało takiej paczki prosto od Google…

CyanogenMod 13 (Android 6.0), czyli kolejne życie mojej wysłużonej już Motoroli Moto G (XT1032)

Od kilku już lat (!) jako podstawowego telefonu używam Motoroli Moto G pierwszej generacji (XT1032/falcon). Telefon najpierw kupiłem z zamiarem użytkowania jako deweloperski, na potrzeby testów aplikacji, ale szybko postanowiłem kupić również sztukę „dla siebie”, choć w tym przypadku zdecydowałem się na wersję z 16 GB pamięci wewnętrznej.
Telefon fabrycznie dotarł do mnie chyba z Androidem w wersji 4.4, później dostał wersję 5.0, co sprawiło, że odłożyłem myśl o zakupie czegoś nowego, bo całość zaczęła działać jeszcze sprawniej. Android 5.1 to już wprawdzie nie była aż taka rewolucja, ale wystarczyło, by telefon ponownie przedłużył swoje życie.
Od kilkunastu dni działa na nim Android w wersji 6.0, i nawet 1 GB pamięci RAM przestał na razie przeszkadzać…

Instalujemy MIUI Global (MIUI 8) na telefonie Xiaomi Mi 4i z oprogramowaniem MIUIPolska

Praktycznie równo rok temu opublikowałem poradnik jak na telefonie Xiaomi (konkretnie Mi 4i, ale jest to metoda dość uniwersalna) jak zainstalować polską wersję MIUI, od MIUIPolska.
Od tego czasu sporo się zmieniło, i nowe telefony od Xiaomi można kupić z fabrycznym oprogramowaniem MIUI Global, gdzie język polski (jak i standardowe aplikacje Google, w tym Google Play) są podstępne już w standardzie, a więc nie ma potrzeby dalszego korzystania z MIUI od MIUIPolska.
Dodatkowo pod koniec sierpnia oficjalnie pojawił się system MIUI Global w 8 wersji (MIUI 8), a w raz z nim sporo zmian – nie tylko wizualnych, choć te oczywiście są najbardziej widoczne.
To wszystko sprawiło, że na tym samym telefonie, na którym trochę ponad rok temu (czerwiec/lipiec 2015) instalowałem MIUIPolska, teraz postanowiłem zainstalować MIUI Global (MIUI 8).

Tani układ z rezystorem/opornikiem i portem USB, do symulowania obciążenia (5 V, 1-2 A)

Przy okazji testu powerbanku Xiaomi NDY-02-AN 10 000 mAh otrzymałem kilka (za)pytań dotyczących sprzętu wykorzystanego do testów – w przypadku miernika USB (KCX-017) raczej wątpliwości nie było, bo jakiś czas temu był już opisywany, to pytania dotyczyły „tajemniczego dynksa podłączonego do miernika”, więc chyba warto napisać coś więcej i o tym… urządzeniu.

Powerbank BlitzWolf BW-P1 10 400 mAh, czyli pojemność wsparta technologią Quick Charge 2.0

Ten wpis również miał się pojawić pod koniec ubiegłego roku, zaraz za wpisem o powerbanku Xiaomi 10 000 mAh, ale skoro opis powerbanku od Xiaomi się opóźnij o kilka miesięcy, to nie inaczej jest z tym wpisem… ;-)
Ale jak to się mówi – co się odwlecze, to… W każdym razie zapraszam na wpis o powerbanku BlitzWolf BW-P1 o pojemności 10 400 mAh.

Powerbank Xiaomi NDY-02-AN 10 000 mAh, czyli maluch o dużym sercu (pojemności)

Pierwotnie ten wpis miał się pojawić pod koniec ubiegłego roku, gdy ma moim biurku wylądowało kilka powerbanków, w tym 2 sztuki Xiaomi 10 000 mAh (nasz dzisiejszy bohater), oraz BlitzWolf BW-P1 10 400 mAh.
Wpis postanowiłem jednak wstrzymać do początku roku, bo wiedziałem, że w styczniu dotrze do mnie jeszcze dość ciekawy powerbank (i jednocześnie awaryjny starter do samochodu), a tym samym będzie można zrobić/opublikować całą serię wpisów/testów.
Na początku stycznia udało mi się opublikować wpis o liczeniu/mierzeniu prawdziwej/realnej pojemności m.in. powerbanków, który miał być wstępem do testów, i… splot różnych okoliczności (w tym nadmiar innych tematów) sprawił, że seria wpisów zaliczyła półroczne opóźnienie (mam nadzieję, że w najbliższych dniach już bez przeszkód/opóźnień pojawią się wpisy przynajmniej jeszcze o 2 innych powerbankach).

Raspberry Pi 3 (model B) to zdecydowanie najlepszy komputer z serii, nie tylko ze względu na WiFi i Bluetooth

Przy okazji opisywania narzędzia/programu SysBench wspomniałem, że na biurku leżą 2 sztuki Raspberry Pi 3 (model B), które czekają na wdrożenie, co też się stało, i przy tej okazji chciałbym podzielić się z Wami pierwszymi spostrzeżeniami, wynikami testów, czy też kilkoma dodatkowymi ciekawostkami związanymi z samą architekturą…

Sprawdź dlaczego Twój powerbank ma (prawdopodobnie) mniejszą pojemność niż deklaruje producent

Tak jak wspomniałem kilka dni temu, przy okazji naszego małego chińskiego przeglądu promocji (po) noworocznych na stronie pojawi się więcej wpisów, których głównymi bohaterami będą różnej maści urządzenia/gadżety, które właściwie co chwile pojawiają się „na moim biurku”, a które do tej pory, jeśli już pojawiały się na łamach Webinsidera, to raczej w tle. Za nami m.in. miernik USB KCX-017, ładowarka/zasilacz USB BlitzWolf Smart 40W Power3S, czy lokalizator GPS TK102b. W najbliższym okresie będą stopniowo pojawiać się na naszych łamach kolejne urządzenia, wśród nich znajdą się 3 lub 4 powerbanki, w tym jeden szczególnie ciekawy – bo mniej typowy, ale o tym więcej za jakiś czas. Na razie małe przygotowanie, w którym postaram się napisać coś o tym, jak prawidłowo czytać m.in. podawaną przez producentów pojemność, i dlaczego zazwyczaj nie wystarczy podzielić jej przez pojemność baterii (akumulatora) naszego smartfona by obliczyć, ile razy będziemy mogli go naładować…

Nasz mały, chiński (po) noworoczny przegląd promocji – 2016.01.06

Dzisiejszy przegląd promocji i gratisów dla niektórych może być dość specyficzny, bo… nie będzie gier. Bo nie dość, że skupimy się (głównie) na elektronice, i to prosto z Państwa Środka, to jeszcze będą to oferty tylko z 2 serwisów – ale zdecydowanie warto się im przyjrzeć…

Dzięki zasilaczowi BlitzWolf Smart 40W Power3S szybko naładujesz nawet 5 urządzeń USB w tym samym czasie

Kiedyś już pisałem o zasilaniu, choćby w kontekście problemów, jakie mogą Was spotkać w przypadku słabego (kiepskiego) zasilacza wykorzystanego do zasilania Raspberry Pi. Dziś ponownie będzie o zasilaniu/ładowaniu, bo chciałbym Wam przedstawić całkiem ciekawy zasilacz USB, czyli inaczej – ładowarkę USB.
Ale nie będzie to „taka zwykła” ładowarka USB, za pomocą jakiej pewnie ładujecie swój telefon czy powerbank. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest urządzenie, dzięki któremu możecie ładować naraz nie jedno, nie 2, ani nawet nie 3 czy 4 urządzenia – do Waszej dyspozycji jest 5 portów USB, a do tego 40 W mocy (5 V, 8 A).

Miernik USB KCX-017, czyli prosty i tani sposób by sprawdzić (przetestować) ładowarkę, powerbank czy kabelek USB

Tak patrze na listę ostatnich wpisów, i ewidentnie dominują (również graficznie) tematy związane z bezpieczeństwem, dlatego dziś zamiast kolejnego i zaplanowanego wpisu dotyczącego zabezpieczania serwerów (np. VPS) opartych o system Linux (Debian) przedstawię małe urządzenie, które wykorzystuje(my) w testach ładowarek USB, baterii/akumulatorów w telefonach i powerbankach (ładowarkach awaryjnych/przenośnych).

Pozbywamy się NOOBSa z karty pamięci z systemem Raspbian w Raspberry Pi

Wprawdzie na początku miał powstać poradnik dotyczący instalacji systemu operacyjnego dla Raspberry Pi za pomocą programu NOOBS, bo jakoś temat uciekł – to jednak szybko się okazało, że właściwie nie ma co tworzyć takiego poradnika, bo sprawa jest naprawdę prosta.
Zamiast tego będzie poradnik, jak… pozbyć się NOOBSa z naszej karty pamięci, zarazem zachowując działający system (w naszym przypadku będzie to Raspbian).

Loading

#PomagamUkrainie

Pin It on Pinterest