Tag: usb

OKcell 9V 800mAh USB (9V 6F22), czyli (nie tylko) mój sposób na odwieczny problem z bateriami 9V

Wprawdzie baterii – tych jednorazowych, jak i akumulatorków – u mnie raczej pod dostatkiem, to jest jedna taka, której prawie nigdy nie potrzebuje, ale jak już tak się stanie, to zazwyczaj nawet jeśli kiedyś taka miałem, to albo się już rozładowała, albo zakończyła swoje życie w szufladzie, czekając na moment aż będzie (znowu) potrzebna.
Jakiś czas temu trafiłem na fajne rozwiązanie tego problemu, a przez ostatnie miesiące zamówiłem już kilka sztuk dla znajomych, bo jak się okazało, nie był to tylko mój problem…

Raspberry Pi i kamerka USB, czyli prosty sposób na monitoring i zdjęcia poklatkowe (timelapse)

Przeglądając pudełko z „archiwalnymi sprzętami” trafiłem na 2 „dość archaiczne” (rozdzielczość 640×480) kamerki internetowe (USB), i tak sobie pomyślałem, że jak mają leżeć tak bezproduktywnie, to lepiej je do jakiejś pracy zaprząc, zwłaszcza, że w duecie z Raspberry Pi można z tego zrobić prosty system monitorujący (choć patrząc na jakoś tych kamerek to raczej sztuka dla sztuki, niż realna potrzeba, ale może Wy w swoim pudełku znajdziecie macie lepsze ;-)).

Pobierz oficjalną paczkę z ADB i Fastboot prosto od Google (niecałe 4 MB)

Wprawdzie na swoich komputerach i tak mam zainstalowane m.in. całe pakiety związane z  programowaniem w systemie Android (Android SDK, Android Studio), to wiele osób nie potrzebuje instalować w swoim systemie całych pakietów, które potrafią zając na dysku od kilkuset megabajtów, do nawet kilku gigabajtów, by później korzystać tylko z ADB czy Fastboot (aktualizacja i kopia zapasowa systemu Android).
Oczywiście w internecie dostepne są alternatywne paczki, to do tej pory brakowało takiej paczki prosto od Google…

CyanogenMod 13 (Android 6.0), czyli kolejne życie mojej wysłużonej już Motoroli Moto G (XT1032)

Od kilku już lat (!) jako podstawowego telefonu używam Motoroli Moto G pierwszej generacji (XT1032/falcon). Telefon najpierw kupiłem z zamiarem użytkowania jako deweloperski, na potrzeby testów aplikacji, ale szybko postanowiłem kupić również sztukę „dla siebie”, choć w tym przypadku zdecydowałem się na wersję z 16 GB pamięci wewnętrznej.
Telefon fabrycznie dotarł do mnie chyba z Androidem w wersji 4.4, później dostał wersję 5.0, co sprawiło, że odłożyłem myśl o zakupie czegoś nowego, bo całość zaczęła działać jeszcze sprawniej. Android 5.1 to już wprawdzie nie była aż taka rewolucja, ale wystarczyło, by telefon ponownie przedłużył swoje życie.
Od kilkunastu dni działa na nim Android w wersji 6.0, i nawet 1 GB pamięci RAM przestał na razie przeszkadzać…

Instalujemy MIUI Global (MIUI 8) na telefonie Xiaomi Mi 4i z oprogramowaniem MIUIPolska

Praktycznie równo rok temu opublikowałem poradnik jak na telefonie Xiaomi (konkretnie Mi 4i, ale jest to metoda dość uniwersalna) jak zainstalować polską wersję MIUI, od MIUIPolska.
Od tego czasu sporo się zmieniło, i nowe telefony od Xiaomi można kupić z fabrycznym oprogramowaniem MIUI Global, gdzie język polski (jak i standardowe aplikacje Google, w tym Google Play) są podstępne już w standardzie, a więc nie ma potrzeby dalszego korzystania z MIUI od MIUIPolska.
Dodatkowo pod koniec sierpnia oficjalnie pojawił się system MIUI Global w 8 wersji (MIUI 8), a w raz z nim sporo zmian – nie tylko wizualnych, choć te oczywiście są najbardziej widoczne.
To wszystko sprawiło, że na tym samym telefonie, na którym trochę ponad rok temu (czerwiec/lipiec 2015) instalowałem MIUIPolska, teraz postanowiłem zainstalować MIUI Global (MIUI 8).

Tani układ z rezystorem/opornikiem i portem USB, do symulowania obciążenia (5 V, 1-2 A)

Przy okazji testu powerbanku Xiaomi NDY-02-AN 10 000 mAh otrzymałem kilka (za)pytań dotyczących sprzętu wykorzystanego do testów – w przypadku miernika USB (KCX-017) raczej wątpliwości nie było, bo jakiś czas temu był już opisywany, to pytania dotyczyły „tajemniczego dynksa podłączonego do miernika”, więc chyba warto napisać coś więcej i o tym… urządzeniu.

Powerbank BlitzWolf BW-P1 10 400 mAh, czyli pojemność wsparta technologią Quick Charge 2.0

Ten wpis również miał się pojawić pod koniec ubiegłego roku, zaraz za wpisem o powerbanku Xiaomi 10 000 mAh, ale skoro opis powerbanku od Xiaomi się opóźnij o kilka miesięcy, to nie inaczej jest z tym wpisem… ;-)
Ale jak to się mówi – co się odwlecze, to… W każdym razie zapraszam na wpis o powerbanku BlitzWolf BW-P1 o pojemności 10 400 mAh.

Powerbank Xiaomi NDY-02-AN 10 000 mAh, czyli maluch o dużym sercu (pojemności)

Pierwotnie ten wpis miał się pojawić pod koniec ubiegłego roku, gdy ma moim biurku wylądowało kilka powerbanków, w tym 2 sztuki Xiaomi 10 000 mAh (nasz dzisiejszy bohater), oraz BlitzWolf BW-P1 10 400 mAh.
Wpis postanowiłem jednak wstrzymać do początku roku, bo wiedziałem, że w styczniu dotrze do mnie jeszcze dość ciekawy powerbank (i jednocześnie awaryjny starter do samochodu), a tym samym będzie można zrobić/opublikować całą serię wpisów/testów.
Na początku stycznia udało mi się opublikować wpis o liczeniu/mierzeniu prawdziwej/realnej pojemności m.in. powerbanków, który miał być wstępem do testów, i… splot różnych okoliczności (w tym nadmiar innych tematów) sprawił, że seria wpisów zaliczyła półroczne opóźnienie (mam nadzieję, że w najbliższych dniach już bez przeszkód/opóźnień pojawią się wpisy przynajmniej jeszcze o 2 innych powerbankach).

Raspberry Pi 3 (model B) to zdecydowanie najlepszy komputer z serii, nie tylko ze względu na WiFi i Bluetooth

Przy okazji opisywania narzędzia/programu SysBench wspomniałem, że na biurku leżą 2 sztuki Raspberry Pi 3 (model B), które czekają na wdrożenie, co też się stało, i przy tej okazji chciałbym podzielić się z Wami pierwszymi spostrzeżeniami, wynikami testów, czy też kilkoma dodatkowymi ciekawostkami związanymi z samą architekturą…

Sprawdź dlaczego Twój powerbank ma (prawdopodobnie) mniejszą pojemność niż deklaruje producent

Tak jak wspomniałem kilka dni temu, przy okazji naszego małego chińskiego przeglądu promocji (po) noworocznych na stronie pojawi się więcej wpisów których głównymi bohaterami będą różnej maści urządzenia/gadżety, które właściwie co chwile pojawiają się „na moim biurku”, a które do tej pory jeśli już pojawiały się na łamach WebInsidera, to raczej w tle.
Za nami m.in. miernik USB KCX-017, ładowarka/zasilacz USB BlitzWolf Smart 40W Power3S, czy lokalizator GPS TK102b.
W najbliższym okresie będą stopniowo pojawiać się na naszych łamach kolejne urządzenia, wśród nich znajdą się 3 lub 4 powerbanki, w tym jeden szczególnie ciekawy – bo mniej typowy, ale o tym więcej za jakiś czas.
Na razie małe przygotowanie, w którym postaram się napisać coś o tym jak prawidłowo czytać m.in. podawaną przez producentów pojemność, i dlaczego zazwyczaj nie wystarczy podzielić jej przez pojemność baterii (akumulatora) naszego smartfona by obliczyć ile razy będziemy mogli go naładować…

Nasz mały, chiński (po) noworoczny przegląd promocji – 2016.01.06

Dzisiejszy przegląd promocji i gratisów dla niektórych może być dość specyficzny, bo… nie będzie gier. Bo nie dość, że skupimy się (głównie) na elektronice, i to prosto z Państwa Środka, to jeszcze będą to oferty tylko z 2 serwisów – ale zdecydowanie warto się im przyjrzeć…

Dzięki zasilaczowi BlitzWolf Smart 40W Power3S szybko naładujesz nawet 5 urządzeń USB w tym samym czasie

Kiedyś już pisałem o zasilaniu, choćby w kontekście problemów, jakie mogą Was spotkać w przypadku słabego (kiepskiego) zasilacza wykorzystanego do zasilania Raspberry Pi. Dziś ponownie będzie o zasilaniu/ładowaniu, bo chciałbym Wam przedstawić całkiem ciekawy zasilacz USB, czyli inaczej – ładowarkę USB.
Ale nie będzie to „taka zwykła” ładowarka USB, za pomocą jakiej pewnie ładujecie swój telefon czy powerbank. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest urządzenie, dzięki któremu możecie ładować naraz nie jedno, nie 2, ani nawet nie 3 czy 4 urządzenia – do Waszej dyspozycji jest 5 portów USB, a do tego 40 W mocy (5 V, 8 A).

Miernik USB KCX-017, czyli prosty i tani sposób by sprawdzić (przetestować) ładowarkę, powerbank czy kabelek USB

Tak patrze na listę ostatnich wpisów, i ewidentnie dominują (również graficznie) tematy związane z bezpieczeństwem, dlatego dziś zamiast kolejnego i zaplanowanego wpisu dotyczącego zabezpieczania serwerów (np. VPS) opartych o system Linux (Debian) przedstawię małe urządzenie, które wykorzystuje(my) w testach ładowarek USB, baterii/akumulatorów w telefonach i powerbankach (ładowarkach awaryjnych/przenośnych).

Pozbywamy się NOOBSa z karty pamięci z systemem Raspbian w Raspberry Pi

Wprawdzie na początku miał powstać poradnik dotyczący instalacji systemu operacyjnego dla Raspberry Pi za pomocą programu NOOBS, bo jakoś temat uciekł – to jednak szybko się okazało, że właściwie nie ma co tworzyć takiego poradnika, bo sprawa jest naprawdę prosta.
Zamiast tego będzie poradnik, jak… pozbyć się NOOBSa z naszej karty pamięci, zarazem zachowując działający system (w naszym przypadku będzie to Raspbian).

Alternatywny sposób na montowanie zasobów sieciowych w systemie Debian 8 Jessie na przykładzie Raspberry Pi

Raspberry Pi (jedną sztukę) wykorzystuje również jako serwer DLNA. Wprawdzie mój TV ma taką funkcję, mój domowy router ma taką funkcję, a nawet konsola – to jednak MiniDLNA (obecnie jako ReadyMedia) na Raspberry Pi jakoś najbardziej mi przypadło do gustu (dodatkowo nie ma problemów z różnymi formatami mediów, ani z napisami).
Oczywiście multimediów nie trzymam na karcie pamięci, a na dysku USB – ale sam dysk nie jest wpięty bezpośrednio do Pi (nawet nie przez aktywnego HUBa) ze względu na relatywnie mały transfer jaki wyciąga tak podłączony dysk (USB 2.0 + LAN 100 Mbps, i to jako jeden układ), co przy oglądaniu/słuchaniu nie ma znaczenia, to przy kopiowaniu materiałów już jak najbardziej.
Dlatego MiniDLNA korzysta z dysku twardego, który jest podłączony do routera (1000 Mbps), i następnie zamontowany w Raspberry Pi jako zasób sieciowy.
To wszystko (montowanie zasobów sieciowych – Samba) oczywiście odbywa się przy starcie systemu, tak by było gotowe przed uruchomieniem się procesu MiniDLNA.
I wszystko pięknie działało za czasów Debiana 7 (Wheezy), a przestało wraz z nadejściem Debiana 8 (Jessie), zarówno jako aktualizacja systemu, jak i nowa instalacja, więc postanowiłem sięgnąć po alternatywne rozwiązanie…

GPS Tracker TK102B, czyli niedrogi lokalizator dla dziecka, psa, do samochodu czy motocykla, a nawet walizki

Kilka(naście) dni temu przybył mi nowy/kolejny pies – pierwszy raz w życiu su(cz)ka, to powoli kompletuje dla niej niezbędne wyposażenie związane z bezpieczeństwem.
Wprawdzie ze względu na jej wiek jeszcze z 2-3 tygodnie do najbliższych spacerów, to takie elementy jak chip i paszport już są. Czekam jeszcze na zamówiony identyfikator/lokalizator LED, oraz kolejny lokalizator GPS – moim zdaniem niezbędny element na długie spacery po lesie, zwłaszcza w nieznanych lokalizacjach.
Przy tej okazji przypomniałem sobie, że w „tematach do opisania” cały czas czeka jeszcze ten o trackerze GPS – czy to dla czworonoga, czy samochodu, czy też do motocykla/roweru.

Odzyskiwanie/przywracania (przypadkowo) skasowanych partycji za pomocą programu DMDE

Wczoraj pisałem o tym jak zaktualizować system Debian 7 Wheezy do wersji Jessie, zarówno w przypadku „dużych komputerów” i serwerów (np. VPS), jak i Raspberry Pi.
Podkreślałem też, by przed aktualizacją zrobić kopię zapasową, która może się przydać – i nie pisałem wtedy tego „od tak, bo wypada”, ale dlatego, że byłem już po pierwszym procesie przywracania systemu do starszej wersji, gdyż niektóre elementy mojej infrastruktury „inteligentnego domu” gryzły się z nowym systemem.
Problem do rozwiązania, ale chciałem na wieczór wystartować Pi, więc przywrócenie z kopii zapasowej wydawało się najszybszym rozwiązaniem – przy tej operacji, kolega nie zwrócił uwagi na to, że do komputera jest podłączony dodatkowy dysk twardy USB, i tym samym karta pamięci (konkretnie czytnik) otrzymała inna literę, i po kilku sekundach dysk 320 GB był już w systemie widoczny jako karta SD od Raspberry Pi (2 partycje, 64 MB + 14 GB).

Android: Proste sposoby na nagrywanie filmów z pulpitu/ekranu urządzenia

Dziś chciałbym Wam przedstawić 2 proste metody na nagrywanie tego co dzieje się na ekranie naszego telefonu – i w obu przypadkach nie będzie konieczne posiadanie zrootowanego urządzenie (bo na urządzeniach zrootowanych większych problemów ze znalezieniem odpowiedniej aplikacji raczej nie powinno być problemów).
Na deser – korzystając z okazji – zajmiemy się też zrzutami (z) ekranu.

Kopia zapasowa (BackUp) telefonu lub tabletu z systemem Android 4 i nowszym

Przyznam się, że praktycznie każdy telefon, jeśli tylko była taka możliwość (nie tylko z Androidem, a nawet duże, dużo wcześniej…) miałem w jakiś sposób modyfikowany – przynajmniej jeśli chodzi o oprogramowanie. A z racji tego, że telefon od dawna traktuje również jako narzędzie pracy, istotna dla mnie była możliwość wykonywania regularnej kopii zapasowej – najlepiej całego telefonu, wraz z oprogramowaniem systemowym i ustawieniami.
W ostatnich latach właściwie wszystkie moje telefony podstawowe działają pod kontrolą systemu Android, a więc realizacja tego zadania wiązała się ze zrootowaniem telefonu i wgraniu alternatywnego recorvery, m.in. w celu wykonywania pełnych kopii zapasowych.
Pierwszym – i jak do tej pory jedynym – telefonem który działa tak jak producent chciał będzie Motorola Moto G, co może być pewnym paradoksem, bo akurat w przypadku tego telefonu producent oferuje możliwość pełnego odblokowania – nie tylko recorvery, root, ale i bootloadera…

Loading

Akcja społeczna

Reklama własna

Reklama własna

Reklama własna