Tag: lan

LanguageTool to świetne narzędzie do sprawdzania tekstu, które można też uruchomić na komputerze lub serwerze

W momencie, gdy pisania jest czymś więcej niż postem do wrzucenia w mediach społecznościowych, często przychodzi moment, gdy zwykła korekta błędów, wbudowana choćby w popularne przeglądarki internetowe, okazuje się niewystarczająca. W takiej sytuacji można sięgnąć po zewnętrzne, dedykowane usługi. W moim przypadku wybór padł na LanguageTool. I to nie tylko dlatego, że całkiem dobrze radzi sobie z językiem polskim, do tego nawet wersja bezpłatna w wielu przypadkach będzie wystarczająca, a jakby co, wersja płatna jest na tyle tania, że też nie powinno to stanowić problemu. Również dlatego, że jeśli zajdzie taka potrzeba, można uruchomić LanguageTool na swoim serwerze czy też komputerze.

Czym jest atak DDoS i jak się przed nim uchronić?

Jeżeli w nocy z 6 na 7 września próbowałeś zaczerpnąć nieco wiedzy z Wikipedii, prawdopodobnie przeżyłeś niemały szok. Wszystko wskazywało na to, że największa encyklopedia świata przestała działać! Tak po prostu, z dnia na dzień. Jak mogło do tego dojść? Dziś wiemy, że za całym zamieszaniem stał atak DDoS. Co kryje się za tą tajemniczą nazwą?

Raspberry Pi 4 Model B, to jeszcze szybszy układ SoC, więcej pamięci RAM, oraz Bluetooth 5.0, prawdziwy 1 Gbit LAN i USB 3.0

W marcu 2018 pisałem o premierze Raspberry Pi 3 Model B+, co byłe pewnego rodzaju rewolucją w przypadku tego komputera (SBC, czyli Single Board Computer), bo mieliśmy WiFi 802.11ac, Bluetooth 4.2 w standardzie, a do tego prawie gigabitowy LAN, Prawie, bo działający na szynie USB 2.0, więc ograniczony do ~300 Mbps. Do tego szybszy procesor i wsparcie dla modułów PoE HAT. Dziś została pokazana malina w wersji 4 (model B) i… chyba to do tej pory największy skok, jeśli chodzi o możliwości (wydajność) tego układu…

Raspberry Pi TV HAT, czyli moduł cyfrowej telewizji naziemnej (DVB-T) do lokalnego odtwarzania lub streamowania TV po sieci

Dziś fundacja odpowiedzialna za rozwój Raspberry Pi przedstawiła moduł pozwalający zmienić Raspberry Pi w odbiornik naziemnej telewizji cyfrowej. Nie jest to coś, czego się spodziewałem, ale jeśli połączyć to z możliwością przesyłania sygnału dalej – przez LAN/internet – to ma to nawet sens…

Router TP-Link TL-WDR4300 i OpenWRT, czyli dobrze, że można (relatywnie) łatwo wrócić do oryginalnego oprogramowania

Od dość dawna korzystam w domu (m.in.) z routera TP-Link TL-WDR4300, który sprawdza się dobrze, nawet jeśli można odnieść wrażenie,  że producent dawno o nim zapomniał, choć przydałaby się aktualizacja… Dlatego kilka miesięcy temu postanowiłem dać mu druga młodość, instalując na nim alternatywne oprogramowanie systemowe – OpenWRT z interfejsem graficznym LuCI (lubię konsole, ale też nie lubię sobie utrudniać życia na siłę). Po kilku miesiącach, oraz ukazaniu się nowej wersji OpenWRT (18.06) muszę przyznać, że była to fajna przygoda, a najlepsze w niej jest to, że można relatywnie łatwo powrócić do oryginalnego oprogramowania… ;-)

Raspberry Pi 3 Model B+, czyli 1 Gbit LAN, WiFi w standardzie 802.11ac, Bluetooth 4.2 i wsparcie dla Power-over-Ethernet

Już miałem zamykać komputer, a tu w RSSach widzę artykuł na oficjalnym blogu Raspberry Pi, że pojawiła się nowa wersja mojego ulubionego mikrokomputera. Zmiany może nie są rewolucyjne – w końcu mamy to do czynienia „tylko” z podrasowaną wersją – ale na pewno warte odnotowania. Zwłaszcza że niektóre z nich już o rewolucję zdają się przynajmniej ocierać…

Cloudflare, Google Public DNS, Quad9 i OpenDNS, czyli alternatywa dla DNSów od dostawcy internetu (ISP)

Serwery DNS może nie są czymś, bez czego internet nie mógłby działać, ale na pewno nie działałby w znanej nam formie, gdzie choćby z ulubionych stron korzystamy, wpisując ich adres do przeglądarki w formie mniej lub bardziej prostej/łatwiej do zapamiętania domeny, niż korzystając bezpośrednio z adresu IP (w stylu aaa.bbb.ccc.ddd). Podobnie sprawa ma się z pocztą e-mail, gdzie dobry adres jest chyba jeszcze ważniejszy… I choć jest to bardzo ważny element internetu, to tak naprawdę nie wiele osób korzystających na co dzień z internetu zdaje sobie w ogóle sprawę, że bez DNSów ich dzień nie wyglądałby zapewne tak samo… ;-)

Wannakey, czyli szansa na odszyfrowanie plików zaszyfrowanych przez WannaCry Ransomware na komputerach z Windows XP

Kilka dni temu pisałem o robaku WannaCry, który szturmem podbił serca komputery, przy okazji szyfrując dane na nich, i oferując odszyfrowanie za jedyne 300 $ od komputera. A zważywszy na to, że atak rozpowszechniał się pięknie przez sieć lokalną (LAN), to zapewne są firmy, gdzie wspomniane 300 należy przeliczyć nawet przez kilkadziesiąt (a być może nawet kilkaset) urządzeń. Być może jednak uda się – przynajmniej niektórym – odzyskać dane bez konieczności regulowania rachunku za niezaktualizowane oprogramowanie, bo pojawił się już pierwszy sposób, choć – jak pisze sam autor – nie zawsze skuteczny…

WannaCry Ransomware, czyli aktualizuj (nie tylko) system operacyjny, albo… płacz i (nie)płać

Od kilku dni przymierzam się do napisania wpisu pokazującego – na konkretnych przykładach – jak ważne jest aktualizowanie (nie tylko) stron internetowych, zwłaszcza, jak działają na jakimś bardziej złożonym skrypcie/systemie, jak np. WordPress, gdzie dodatkowo zazwyczaj na każdej stronie znajdziemy przynajmniej kilka(naście) mniej lub bardziej rozbudowanych wtyczek.
A tymczasem głośno zrobiło się o szkodniku WannaCry, który szturmem podbił serca komputery swoich ofiar, przy okazji szyfrując dane, które może rozszyfrować za „jedyne” 300-600 $.

WordPress „z pudełka”, czyli (bardzo) prosty sposób na stronę internetową na Raspberry Pi

Automattic (tak, to ci od WordPressa) przygotował całkiem sympatyczną niespodziankę dla wszystkich użytkowników (mikro)komputerów Raspberry Pi, zwłaszcza dla mnie zaawansowanych użytkowników, którzy niekoniecznie radzą sobie z konfiguracją webserwera, a chcieliby na swojej Malinie uruchomić stronę na WordPressie…

OKcell 9V 800mAh USB (9V 6F22), czyli (nie tylko) mój sposób na odwieczny problem z bateriami 9V

Wprawdzie baterii – tych jednorazowych, jak i akumulatorków – u mnie raczej pod dostatkiem, to jest jedna taka, której prawie nigdy nie potrzebuje, ale jak już tak się stanie, to zazwyczaj nawet jeśli kiedyś taka miałem, to albo się już rozładowała, albo zakończyła swoje życie w szufladzie, czekając na moment aż będzie (znowu) potrzebna.
Jakiś czas temu trafiłem na fajne rozwiązanie tego problemu, a przez ostatnie miesiące zamówiłem już kilka sztuk dla znajomych, bo jak się okazało, nie był to tylko mój problem…

Rozwiązanie problemu samoistnego uruchamiania (wybudzania) komputera z systemem Windows 10

Ostatnio mój podstawowy komputer zaczął samoczynnie się wybudzać z hibernacji, którą stosuje najczęściej zamiast standardowego wyłączania (oszczędność czasu, bo dzięki temu w momencie gdy potrzebuje skorzystać z komputera mam już włączone wszystkie niezbędne programy). Chcąc nie chcąc musiałem poszukać przyczyny, bo wyłączanie „z prądu” raczej nie wchodzi w grę – nie mogę wtedy zdalnie uruchomić komputera, by uzyskać dostęp do jego zasobów.

Fałszywa eFaktura za energię elektryczną od PGE, czyli Crypt0L0cker zaszyfruje Twoje pliki

Pierwsze informacje na temat podejrzanych wiadomości z eFakturami od PGE dostałem od moich znajomych/klientów chyba 1 czerwca, ale w tamtym urlopowym okresie raczej interesował mnie hamak, chłodne… mleko, i moje psy (choć to raczej niezmienne) niż tworzenie nowych wpisów, więc tylko poprosiłem o przesłanie kopii, oraz nieklikanie w żadne odnośniki i/lub otwieranie załączników, które znajdują się w wiadomości (zresztą jest to standardowa procedura, którą zawsze powtarzam).

Połączenie bezprzewodowe WiFi w systemie Linux na przykładzie Raspberry Pi 3 (Raspbian/Debian)

Wprawdzie kiedyś już pisałem o WiFi w systemie Linux na przykładzie Raspberry Pi model B i Raspbiana opartego o system Debian Wheezy, to od tego czasu nie dość, że minęło już kilka lat, to mamy nową wersję systemu Debian (Jessie), oraz Raspberry Pi 3, z zintegrowanym układem WiFi, co chyba jest dobrą okazją do odświeżenia tego tematu…

Raspberry Pi 3 (model B) to zdecydowanie najlepszy komputer z serii, nie tylko ze względu na WiFi i Bluetooth

Przy okazji opisywania narzędzia/programu SysBench wspomniałem, że na biurku leżą 2 sztuki Raspberry Pi 3 (model B), które czekają na wdrożenie, co też się stało, i przy tej okazji chciałbym podzielić się z Wami pierwszymi spostrzeżeniami, wynikami testów, czy też kilkoma dodatkowymi ciekawostkami związanymi z samą architekturą…

Logowanie przez SSH/SCP z wykorzystaniem kodów jednorazowych Google Authenticator

Po pewnej przerwie wracam(y) do tematów związanych – mniej lub bardziej bezpośrednio – z bezpieczeństwem (zabezpieczaniem) serwerów (dedykowane, VPS, Raspberry Pi).
W tym wpisie postaram się pokazać, jak można zabezpieczyć proces logowania do systemu przez SSH/SCP za pomocą dodatkowego składnika uwierzytelniającego – jednorazowego kodu generowanego przez programowy token, który będzie wymagany do za zalogowania się do systemu (oczywiście oprócz loginu i hasła).

vnStat – prosty monitor ruchu sieciowego, idealny nie tylko do serwera (Linux, BSD)

Chociaż dzień powoli zbliża się do końca, to pomyślałem, że może uda mi się jeszcze jakiś wpis wypuścić – niestety w czekających na ostatnie szlify nie znalazłem nic takiego, za co chciałbym się teraz brać, więc nie pozostało nic innego, jak zabrać się za jakiś nowy temat.
Zerknąłem do Trello, gdzie znajduje się małe centrum zarządzania różnymi projektami (wsparte innymi aplikacjami/usługami), w tym projektem o chyba jednoznacznej nazwie „Webinsider: Wpisy”. Niestety na liście tematów do opracowania w najbliższym czasie nie znalazłem nic „szybkiego i lekkiego”, tak by nie siedzieć nad tematem do późnego wieczora.
Został katalog z notatkami tekstowymi (najzwyklejsze notatki tekstowe), gdzie zapisuje różne informacje związane m.in. z konfiguracją serwerów – i to był strzał w dziesiątkę, bo znalazłem tam bohatera dzisiejszego wpisu…

Raspberry Pi 3 Model B, czyli nie dość, że szybciej, to jeszcze bezprzewodowo

Na początku roku miałem zakupić 2 sztuki Raspberry Pi 2 pod nowy projekt, ale „inne sprawy” na tyle mnie pochłonęły, że zakup postanowiłem odłożyć na luty, może nawet bliżej marca… Z tydzień temu już miałem składać zamówienie, ale gdzieniegdzie ptaszki ćwierkały (a wierzcie mi, bestie dość dobrze poinformowane w tym temacie), że warto się wstrzymać te kilka dni, w końcu zaraz rocznica wypuszczenia pierwszej wersji Pi (29 lutego 2012), więc może coś z tej okazji się wydarzy…

Loading

#PomagamUkrainie

Pin It on Pinterest