Wszystko o pobieranie | Webinsider - Internet widziany od środka ™

Tag: pobieranie

Pobieranie plików (audio) z serwisu tresci.online (Imker) za pomocą plików M3U8 i np. programu VLC

Odezwał się do mnie znajomy, który właśnie kupił AudioBooka, który dostępny jest tylko w formie online, na dedykowanej stronie internetowej, a chciałby móc go posłuchać bez również, gdy nie ma dostępu do internetu. Do tego jakieś rutynowe narzekanie, że to strona internetowa, a więc i wygoda średnia, no i skoro kupił, to chciałby mieć na stałe… On coś tam próbował, ale są tylko jakieś pliki po 10 sekund, a więc pobieranie i późniejsze składanie tego w całość to byłaby jakaś udręka. A że nie miałem jeszcze kontaktu z tą platformą, to postanowiłem się temu przyjrzeć.

Pojawił się AdGuard w wersji 4.3, a w raz nim AdGuard TV na telewizory i przystawki z Android TV i Google TV

Od wielu lat nieprzerwanie na kolejnych moich telefonach gości AdGuard, którego korzystam głównie do usuwania reklam z aplikacji, z których z reklamami właściwie korzystać się nie da, czyli tam, gdzie są nadmiernie uciążliwe (tam, gdzie autorzy „nie przesadzą” zazwyczaj pozwalam na reklamy, bo w końcu to dla nich forma wynagrodzenia za pracę). Tuż przed świętami dostałem informację, że pojawił się AdGuard w wersji 4.3, a wraz z nim również AdGuard TV, czyli wersja na telewizory i przystawki do TV z Android TV (Google TV). No cóż, zachęcać do testów długo mnie nie musieli, bo gdzie jak gdzie, ale na telewizorze reklamy przeszkadzają jakoś bardziej… ;-)

Pobieranie filmów z serwisu TVP VOD za pomocą narzędzi dla deweloperów i programu yt-dlp

Z racji tego, że seria edukacyjnych poradników, jak można wykorzystać dostępne właściwie „pod ręką” narzędzia, takie jak narzędzia dla deweloperów (twórców witryn) w przeglądarkach internetowych, do analizy i np. pobierania pozornie niedobieralnych materiałów (np. filmów wideo) z różnych stron cieszy się dużą popularnością, to dziś idzie na tapet kolejna technika. Tym razem jednak wykorzystamy również dodatkowe narzędzie, a wszystko to na przykładzie pobierania filmów z serwisu TVP VOD.

Kopia zapasowa na hostingu w LH.pl i Smarthost jest i działa, ale diabeł tkwi w szczegółach, i tu mam pewne zastrzeżenia

Grubo ponad 5 lat temu opublikowałem artykuł o moim pożegnaniu z hostingami współdzielonymi, czyli cały czas zdecydowanie najpopularniejszym sposobem na hostowanie stron internetowych. Od tego czasu nic się nie zmieniło i wszystkie swoje strony, jak i większości moich klientów, trzymam na różnych VPSach (m.in. Hitme.pl, DigitalOcean, Evolution Host). Jednak to nie tak, że z hostingami nie mam nic wspólnego, bo czasem trafia się klient – czy to na doraźną pomoc, bo coś nie działa lub np. wirus zaatakował stronę, czy też do stałej opieki nad stroną lub sklepem internetowym – który ma stronę na hostingu, do tego opłaconym na najbliższe kilka miesięcy, często też niemało, więc w takim przypadku raczej zostajemy przy takim rozwiązaniu. O ile nie ma problemów…

DJI Mini 4 Pro już dostępny, więc sprawdzam, czym faktycznie różni się od (mojego) DJI Mini 3 Pro i czy warto dokonać wymiany na nowszy model

W ostatni poniedziałek (25 września 2023) premierę miał dron Mini 4 Pro od DJI. Nie planowałem recenzji, a ew. krótką notatkę na ten temat, bo na razie nie mam w planach zakupu tego drona, zwłaszcza że i tak powoli sezon zmierza do końca. M.in. dlatego, że co to za recenzja, bez dostępu do recenzowanego produktu (wiem, niektórym to nie przeszkadza ;-)). Ale zapytany przez znajomego, czy zmieniam DJI Mini 3 Pro na Mini 4 Pro, po chwili zastanowienia i rozmowy uznałem, że choć jak wyżej napisałem – na razie nie, to odpowiedź na to pytanie jednak nie jest aż tak oczywista. Zwłaszcza jak dokładniej przyjrzałem się nowościom, a więc i różnicom między tymi dwoma modelami.

Aplikacji DJI Fly – do obsługi dronów DJI – dla Androida, nie szukaj w Google Play, bo tam głównie lewizna, a na stronie DJI

Pod koniec maja opublikowałem artykuł o alternatywnych sposobach na pobranie aplikacji DroneRadar, gdy Google Play nie pozwala jej pobrać. Dziś o kolejnej aplikacji związanej z obsługą dronów, której również nie można z Google Play pobrać, za to jest sporo „lewizny” próbującej – w moim odczuciu – naciągnąc nieświadome osoby na kasę, i to niemałą.

Pobieranie filmów z serwisu Freedisc.pl za pomocą narzędzi dla deweloperów i odpowiedniego polecenia cURL

W komentarzu pod artykułem na temat pobierania materiałów wideo z serwisu Vider.info (swoją drogą nie spodziewałem się, że takie edukacyjne tematy cieszą się aż takim zainteresowaniem ;-)) pojawił się komentarz z pytaniem o serwis Freedisc.pl, z którego to ponoć „kompletnie nie da się już stamtąd pobierać za darmo”. Można powiedzieć, że w tym momencie zostałem kupiony, by się tematowi przyjrzeć. Ale do powstania wpisu (artykułu) jeszcze była daleka droga, bo skoro to seria edukacyjna, to ważne było, by nie tylko dało się (relatywnie łatwo) pobrać materiał (wideo), ale też by metoda, która to umożliwia, była inna, niż dotychczas opublikowane. A to nie było takie oczywiste, bo już na wstępie widać, że miejscami te serwisy wyglądają, jakby były rodzeństwem (ale nie chce mi się tego analizować).

Zainteresujmy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (internetowym) gospodarstwem domowym Netflix, czyli pobierz gotowe pismo do wysłania do urzędu

Choć żaden ze mnie aktywista, nie tylko dlatego, że żyję z pieniędzy, które zarobię, to jednak od czasu do czasu angażuję się w jakieś tematy, w jakieś projekty, które można by pod to podciągnąć. Czasem chcę np. udowodnić Orange, że Play to nie Afryka. Czasem startuję z projektami typu Weterynaryjny Bank Krwi (tutaj potencjalnie mogę „o aktywizm” mocniej się otrzeć, bo „w wewnętrznych konsultacjach” pojawiają się głosy, by zrobić zrzutkę, by dzięki temu temat ugryźć „na grubo”), a czasem… Obecnie „na cel” wziąłem Netflixa i jego pomysł z (internetowym) gospodarstwem domowym Netflix.

Kolejna odsłona walki ze współdzieleniem kont w Netflixie, czyli (internetowe) gospodarstwo domowe Netflix

Wczoraj wspomniałem, że Netflix szaleje i w również w naszym kraju wprowadza blokady przy współdzieleniu konta. Pisząc tę notatkę raz, że nie miałem zbytnio czasu się w temat wgryzać, a dwa – nie miałem jeszcze wiadomości od Netflixa, z linkiem do systemu pomocy, gdzie opisano zasady związane z „internetowym gospodarstwem domowym” (tak, wiem, mogłem użyć wyszukiwarki, ale w ten sposób wracamy do powodu pierwszego, czyli czasu). Dziś korzystając z przerwy między porannym koszeniem trawy na działce, a śniadaniem, postanowiłem jeszcze raz usiąść do tematu. Zwłaszcza że w międzyczasie i ja dostałem wiadomość.

Pobieranie filmów z serwisu Vider.info za pomocą narzędzi dla deweloperów i zmodyfikowanego nagłówka UA (user agent)

Zdarza mi się – choćby w celach „naukowo-badawczych” – czasem pobierać materiały z serwisów, które takie pobieranie starają się jak nie uniemożliwić, to przynajmniej utrudnić. Czasem trzeba się nieźle nagimnastykować, czasem wystarczy skorzystać z jakiejś sztuczki. Celowo zazwyczaj nie korzystam z wyspecjalizowanych programów, a szukam „alternatywnych sposobów”, bo jak już wspomniałem – cel to nie zawsze pobranie materiału samo w sobie, a często nauka przez doświadczenie. Linki do kilku artykułów na ten temat wstawię gdzieś w treści tego artykułu, a teraz bierzemy na tapet serwis Vider.info, o który zapytała dziś koleżanka…

Wgrywanie starszej wersji oprogramowania do kamery YI 1080p Home Camera z pomocą YI-Hack (i kopii zapasowej)

Korzystając z opisywanej na początku listopada promocji (nawet w Dzień Singla, czy Black Friday nie dało się kupić taniej) dokupiłem sobie kolejne 2 kamery YI 1080p Home Camera. Przyszły relatywnie szybko, bo wysyłka z Hiszpanii. Równie szybko zabrałem się za ich konfigurację, bo miałem dla nich już zaplanowane przeznaczenie. Przy pierwszym uruchomieniu, podłączeniu do WiFi pojawiło się pytanie o aktualizację, którą niestety zrobiłem. Niestety, bo okazało się, że nowej wersji oprogramowania nie ma na liście wersji wspieranych przez YI-Hack, czyli dodatkową modyfikację do tych kamer, która dość radykalnie zmienia ich możliwości. I mówię to jako subskrybent płatnej wersji usługi YI/Kami Cloud.

Zatwierdzone katalogi pobierania (Approved Download Directories) w WooCommerce, czyli lokalizacje plików w produktach do pobierania pod kontrolą

Kilka dni temu ukazała się wtyczka WooCommcerce w wersji 6.5, i pewnie bym to przeminął, bo nie licząc rzeczy „dla programistów”, to większość zmian niczym w WordPressie od dawna, dotyczy Gutenberga, czyli edytora blokowego, z którego po prostu nie korzystam. Chyba że muszę… Ale tym razem pojawiła się nowość, która nie tylko nie dotyczy Gutenberga, ale też zdaje się mieć sens. Choć na podstawie informacji do znajomych i/lub klientów (bo często jedno nie wyklucza drugiego ;-)) wiem, że powoduje też lekkie zamieszanie…

Produkty do pobrania w WooCommerce z plikami w ramach usługi Amazon S3 za pomocą bezpłatnej wtyczki, po lekkiej korekcie

Sklep internetowy z produktami cyfrowymi na WooCommerce, czyli klasyka. Pojawia się jednak kwestia plików do pobrania. Nie w kontekście bezpieczeństwa (nieuprawnione pobieranie), bo to w nawet w standardowej konfiguracji WooCommerce jest dość dobrze zabezpieczone. Chodzi o miejsce, jakie kolejne pliki zajmują (głównie w kontekście kopii zapasowych), o obciążenie łącza w przypadku, gdy kilka osób naraz będzie „ssało coś większego”. Rozwiązanie problemu relatywnie proste – skorzystać z jakiejś usługi typu S3 (Simple Storage Service) do przechowywania i dystrybuowania plików.

Narzędzia dla deweloperów jako sposób wspierający pobieranie (zapisywanie) zabezpieczonych filmów z Vimeo

W grudniu 2020 napisałem o tym, jak za pomocą narzędzi dla deweloperów dostępnych w większości przeglądarek w prosty sposób pobierać (zapisywać) filmy m.in. z prywatnych grup na Facebooku. Co wynikało z potrzeby chwili. Nawet jak nie mojej, a koleżanki, ale jednak. Prawie równo miesiąc później, bo pod koniec stycznia 2021 napisałem o tym, jak korzystając z linku i miniaturki pobierać materiały wideo hostowane w serwisie Wistia. Tym razem również nie była to moja potrzeba, ale mojego dziewczęcia, które chciało ze mną przy śniadaniu obejrzeć ten konkretny materiał.

YI 1080p Home Camera to bardzo fajna i tania kamera WiFi, która po wgraniu Yi-Hack zyskuje jeszcze większe możliwości

Przy okazji chińskiego dnia singla (11.11) kupiłem w serwisie AliExpress kamerkę YI 1080p WiFi Wireless Home Camera. Kamerka przyszła dość szybko, bo poniżej tygodnia (kurier z hiszpańskiego magazynu). Szybko się okazało, że choć jest to dość prosta konstrukcja, a do tego tania (18-20 $), to zdecydowanie był to udany zakup. Na tyle udany, że chwilę później taką samą kamerkę kupiło kilku moich znajomych i z tego, co wiem, również są zadowoleni. O samej kamerce, jak i jej parametrach/możliwościach nie będę się rozpisywał, bo informacji na jej temat pełno w internecie. Ale uznałem, że warto napisać o tym, jak w prosty sposób tę kamerkę trochę „podrasować”, bo choć jest to operacja prosta, to kolega, który nabył ją dosłownie kilka dni temu mnie o taki „poradnik jak dla idioty” poprosił.

Vimeo Record, czyli nagrywanie ekranu i/lub obrazu z kamery, wraz z automatyczną publikacją w serwisie Vimeo

Serwis Vimeo co pewien czas pojawia się na naszych łamach. Głównie w kontekście hostowania płatnych materiałów wideo (np. na potrzeby kursów internetowych), bo sprawdza się w tej roli zdecydowanie lepiej niż np. YouTube. Nawet jeśli z Vimeo również da się pobrać filmy, nawet te zabezpieczone. Tym razem jednak serwis (czy też usługa) w trochę innej roli – wprawdzie nadal związanej z wideo w internecie, ale nie tyle samego hostingu, ile nagrywania (rejestrowania).

Przez link i miniaturkę do celu („copy link and thumbnail”), czyli pobieranie materiałów wideo hostowanych w serwisie Wistia

Kilka dni temu dziewczę oglądało sobie jakieś szkolenie z e-mail marketingu w ramach jakiegoś tam kursu o… e-mail marketingu (swoją drogą, z fragmentów co widziałem, to kurs raczej „takie se”, ale gratuluję nazwy dla projektu, bo aż żałuję, że sam na nią nie wpadłem ;-)). W pewnym momencie przerwała oglądanie, bo pojawił się odcinek bardziej techniczny, m.in. o prawidłowej konfiguracji DNSów na potrzeby wysyłania wiadomości e-mail m.in. z zewnętrznych serwerów SMTP (serwer pocztowy jako usługa, czyli SMST SaaS), i uznała, że możemy obejrzeć i ew. obgadać ten materiał na dużym ekranie, przy śniadaniu…

Interaktywne Wheel Of Life (koło życia) w WordPressie, generowane przy pomocy biblioteki amCharts

Napisała do mnie koleżanka, że wymyśliła sobie, by na swojej stronie zrobić coś w stylu Wheel Of Life (koło życia) w formie wykresu radarowego. Można powiedzieć, że nawet odrobiła „pracę domową”, bo „zapukała do mnie” z gotową propozycją, tzn. skryptem, z którego chciałaby skorzystać. Chodziło o projekt Wheel-Of-Life (codescale), który nie tylko jest dostępny w serwisie GitHub, ale chyba można z niego korzystać bezpłatnie, również w celach komercyjnych. Już samo to brzmi wystarczająco dobrze… ;-)

Trochę z przypadku, trochę z musu, „testuję” nielimitowany internet w prezencie na święta od T-Mobile (w wersji „na kartę”)

Od ponad roku moim internetem podstawowym, a więc nie tylko w telefonie, ale i w domu/biurze jest internet mobilny. Wcześniej był to Play, gdzie za 49 zł miesięcznie miałem 100 GB, a dalej nawet całkiem znośny lejek. Od kilku miesięcy jest to internet w Plusie, z którego korzystam dzięki uprzejmości kolegi, który i tak musi opłacać abonament (cyrograf), a z powodu koronawirusa nie ma tylu wyjazdów służbowych, by musiał z niego korzystać. Wszystko fajnie, tylko niestety co chwilę wbijam się na lejek, a wtedy… no cóż, muszę czekać na odnowienie pakietu/limitu.

Loading

Pin It on Pinterest