PW1944: Cześć i chała bochaterom Powstania Warszawskiego

Tag: aplikacje

Zarządzanie optymalizacją baterii w systemie Android, czyli dlaczego i jak można wyłączyć dla wybranych aplikacji

Chyba nikt nie będzie kwestionował tego, że od dawna największym problemem smartfonów jest bateria, czyli akumulator, który w wielu przypadkach nie pozwala przetrwać bez ładowania telefonu nawet jednego pełnego dnia, i to bez specjalnie intensywnego korzystania z urządzania. Starsze wersje Androida też nie pomagały, nie tylko ze względu na optymalizację samego systemu, ale i aplikacji, czy też zarządzanie zadaniami w tle. W nowych wersjach Androida jest z tym zdecydowanie lepiej, a miejscami wręcz aż za dobrze, z czego wynikają kolejne problemy…

Weryfikacja mTożsamości w aplikacji mObywatel (nie tylko) podczas wyborów – optyczna/wizualna lub za pomocą mWeryfikatora

Tuż przed weekendem pisałem o tym, że tożsamość w Obwodowej Komisji Wyborczej, podczas wyborów to Parlamentu Europejskiego, będzie można potwierdzić telefonem, dzięki aplikacji mObywatel (mTożsamość). A skoro można, to postanowiłem skorzystać z tej metody autoryzacji swojej osoby. Operacja się udała, dostałem kartę do głosowania. Nie było żadnych problemów, choć młoda kobieta się uśmiechnęła, gdy pokazywałem telefon starszemu panu z komisji, który akurat przypadł mojej osobie/ulicy… ;-)

Tożsamość w Obwodowej Komisji Wyborczej potwierdzisz telefonem, dzięki aplikacji mObywatel (mTożsamość)

W najbliższą niedzielę odbędą się w Polsce Wybory do Parlamentu Europejskiego. Niezależnie od tego, na kogo będziecie głosować, warto pójść (choćby po to, by móc później narzekać, na swoich wybranków ;-)). Ale nie o polityce będzie, bo choć to temat zazwyczaj nośny i wzbudzający duże emocje, to… nie tym razem. Będzie o technologii, bo to chyba pierwsze wybory Polsce, gdzie do obwodowej komisji wyborczej możemy udać się bez fizycznych dokumentów, tylko z telefonem…

Google testuje grupowanie kart w przeglądarce Chrome (na razie tylko w wersji testowej Canary)

Dawno, dawno temu, wprawdzie smoków nie było, ale w przeglądarce Firefox znajdowała się funkcjonalność pozwalająca na grupowanie kart. Była, bo mniej więcej 3 lat temu została ta opcja z przeglądarki wyeliminowana (mamy w zamian karty w oddzielnych procesach). A tymczasem w najnowsze odsłonie przeglądarki Google Chrome (na razie w wersji testowej, czyli Chrome Canary) pojawiła się opcja, pozwalająca właśnie na grupowanie kart. Oczywiście nie jest to coś niesamowitego, po poza Firefoksem (przynajmniej kiedyś), są na rynku przeglądarki, które taką opcję oferują standardowo, bez potrzeby instalowania dodatkowych wtyczek (chyba Opera). Ale tu mamy powrót funkcji znanej z niegdysiejszego króla przeglądarek (Firefox) u obecnego króla, czyli Chrome…

Zarządzaj swoimi danymi w wyszukiwarce Google, czyli zobacz jakie dane o Twojej aktywności zbiera Google

We wtorek pisałem o wyszukiwarce DuckDuckGo, która cieszy się – zwłaszcza w ostatnim czasie – coraz większą popularnością. Zapewne nie bez znaczenia jest całkiem inne – przynajmniej oficjalnie – podejście do prywatności użytkowników, które – zaryzykuję – wreszcie zaczyna się liczyć. Przynajmniej dla coraz większego grona użytkowników (nie dotyczy to oczywiście Facebooka czy Instagrama, tam nadal wrzucamy wszystko o nas i swoich najbliższych ;-)). Również w Google coś jakby drgnęło w tym kierunku…

AdGuard i AdAway, czyli blokowanie reklam w systemie Android – z rootem i bez roota

Jako osoba, która jest związana z kilkoma serwisami informacyjnymi (np. Webinsider.pl), wypuściła kilka bezpłatnych gier, mam świadomość, że czasem reklamy są jedynym źródłem przychodu w danym serwisie czy aplikacji. Dlatego też, choć korzystam z mechanizmów blokujących reklamy, to używam ich tylko do blokowania reklam w serwisach i aplikacjach, w których autorzy przesadzili. Ostatnio chyba dotyczy to nawet bardziej aplikacji mobilnych, niż stron internetowych (na „portale horyzontalne” nie zaglądam, więc największy śmietnik reklamowy mnie omija).

Ochrona przed oprogramowaniem wymuszającym okup w Windows Defender Security Center

To, że ostatnio jakby ciszej o programach szyfrujących dane użytkownika i żądających okupy nie znaczy, że tego typu zagrożenia mamy już za sobą. Za duża i za łatwa to kasa, by przestępcy mieli z niej tak łatwo zrezygnować. A cisza wynika bardziej z tego, że po kilku ostatnio nagłośnionych kampaniach tego typu chyba trochę się już nam ten temat znudził. Przynajmniej tym, na których nie trafiło… Ostatnio przeglądając ustawienia zabezpieczeń systemu Windows 10 trafiłem na pewne rozwiązanie, które może pomóc obronić się przed tego typu atakiem.

Dziś pierwszy dzień, gdy Jednolity Plik Kontrolny VAT (JPK_VAT) muszą wysyłać wszystkie firmy, również najmniejsze jednoosobowe działalności gospodarcze

Dziś jest ostatni dzień, gdy również najmniejsze firmy (działalności gospodarcze) będące czynnymi płatnikami podatku VAT muszą złożyć swój pierwszy plik JPK_VAT. Jest to pewnego rodzaju rewolucja, bo po elektronicznych deklaracjach ZUS-DRA jest to kolejny powód by wyeliminować papierową księgowość, jeśli jeszcze ktoś jeszcze ją tak prowadzi…

Masz prawo zrobić zdjęcie w sklepie i porównywać ceny, czyli UOKiK postanowił „upominawczo zapytać” sklepy

Wprawdzie sam tylko raz musiałem panu z ochrony zasugerować by nie zawracał mi głupotami głowy, to wiem – czy to na podstawi informacji dostępnych w internecie, czy od znajomych – że zdarzają się sklepy, w których ochrona i obsługa z dość dużą żarliwością zabrania robienia zdjęć i skanowania cen produktów. Sprawa postanowił zając się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

O czym nie (na)pisaliśmy 2017.03.31, czyli trochę inny przegląd wiadomości

Jakiś czas temu wystartowałem z cyklicznymi przeglądami wydarzeń, ale jako nieprzypadła mi ta formuła do końca. Nie dość, że wymagało to strasznie dużo czasu, to do tego jeszcze czasem wręcz na siłę szukałem kilku zdań, by stworzyć przynajmniej jakiś akapit dla każdego tematu. Do tego ostatnio częściej bywałem poza domem niż w domu, co łącznie sprawiło, że ostatnio „prasówki” właściwie nie było.
Stąd pomysł na nowy format, który – przynajmniej na razie – wydaje mi się dobra alternatywą, a zarazem – mam nadzieję – pozwoli mi napisać o… tematach, o których inaczej bym nie napisał (chyba, że uruchomię jakiś moduł typu „link blog”).

Facebook Messenger na Androidzie i „lubię to” zamiast chyba oczywistego „odpowiedz”

Do niedawna w telefonie miałem zainstalowane 3 aplikacje służące do komunikacji, z których regularnie korzystam: Signal (komunikator i obsługa SMSów), Hangouts (komunikator, kiedyś również obsługa SMSów), Telegram (komunikator), i do tego jeszcze Gmail do obsługi poczty e-mail.
Z różnych przyczyn ostatnio „wyleciał” Telegram, ale pojawił się Messenger od Facebooka – totalnie nie rozumiem zachwytów niektórych nad tą aplikacją, a już totalnie absurdalne wydaje mi się wykorzystywanie tego potwora – tworzonego chyba dla dzieci i „japończyków” – jako podstawowego komunikatora, w tym do obsługi wiadomości SMS…

Google zapowiada koniec SMS w Hangouts, więc ich obsługa wędruje do aplikacji Signal (szyfrowane połączenia i wiadomości)

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami… zdarzało mi się korzystać z Talka – komunikatora od Google, ale tak naprawdę „zaprzyjaźniliśmy się na dobre” dopiero po zakupie pierwszego telefonu z Androidem, bo wtedy korzystanie z niego nabrało większego sensu (na komputerze w tamtych czasach zazwyczaj korzystałem z innych rozwiązań).
Pamiętam też (nie tylko) moje niezadowolenie, gdy Talk zniknął, a w jego miejsce niejako „zostałem zmuszony” do przejścia do aplikacji Hangouts, która – jak na tamte czasu – wydawała mi się przekombinowana, i jednocześnie jakaś taka…
Czas leciał, i nim się zorientowałem – zapewne tak jak wielu – właściwie/prawie zapomniałem, że w ogóle kiedyś jakiś Talk od Google był. Zadziałał tu nie tylko znany i często wykorzystywany mechanizm „wprawdzie na początku trochę pomarudzą, ale szybko się przyzwyczają, bo z lenistwa i tak zostaną”, ale i sama aplikacja dojrzała, zyskała nowe (i sensowne) opcje/funkcje, w tym zintegrowaną obsługę SMS.
Zyskał, po to by niebawem ją stracić…

Z Boldbeast Call Recorder wreszcie działa nagrywanie rozmów na mojej Moto G – i to bez roota

Motorola Moto G to chyba mój pierwszy telefon komórkowy, który nie jest w jakiś mniej lub bardziej „nieautoryzowany sposób” modyfikowany. Sam czasem się dziwie, gdzieś tam zapisuje sobie plan by się w końcu zebrać, zrobić roota – tyle, że oznacza to później sporo dodatkowej pracy, by zainstalować i skonfigurować wszystkie używane programy…
BackUp oczywiście jest, ale nawet ten „wspierany przez system/Google” z wykorzystaniem ADB bez roota nie potrafi prawidłowo skopiować wszystkich programów wraz z ich ustawieniami.
Przez ten czas zorientowałem się, że tak naprawdę w codziennych zastosowaniach root nie jest mi (już) do niczego potrzebny (pozbędę się jeszcze trochę tego „butnego” podejścia do elektroniki, i będę mógł zacząć używać urządzeń Apple ;-)), choć jakby był, to… pewnie do czegoś bym go wykorzystał – choćby do lepszej kopii zapasowej, czy nagrywania rozmów.
I chyba właśnie tego – do dzisiaj – najbardziej mi w mojej niezrootowanej Moto G brakowało…

Pobieramy raporty Google Play Developer z Google Cloud Storage (nie tylko za pomocą GSUtil)

Jeśli ktoś z Was ma np. w Google Play jakieś swoje aplikacje, to wie, jak ważne jest monitorowanie komentarzy/opinii użytkowników i – a może przede wszystkim – jak najszybsze reagowanie na ew. problemy.
Niestety Google Play Developer Console, czyli miejsce z którego każdy deweloper zarządza swoimi aplikacjami pod względem monitorowania komentarzy jest raczej mało wygodne – zwłaszcza, gdy na swoim koncie mamy więcej niż jedną aplikację.
Na szczęście od niedawna możemy się wspomagać usługą Google Cloud Storage i narzędziem GSUtil, dzięki czemu można zautomatyzować pobieranie danych z naszego konta dewelopera, w tym ocen i komentarzy – choć później takie dane musimy poddać obróbce, ale to temat na ew. inny wpis…

OsmAnd – nawigacja offline/online z asystentem pasa ruchu (Android)

Nawigacji na nasze telefony/tablety jest pełno, również tych darmowych. Sytuacja trochę się komplikuje, gdy z jakiś przyczyn (np. wyjazd zagranicę, gdzie transmisja danych jest dużo droższa, i zazwyczaj nie obejmują jej standardowe pakiety) potrzebujemy nawigacji działającej również w trybie offline, czyli bez dostępu do sieci/internetu.
Jeszcze mniejszy wybór mamy, gdy od nawigacji wymagamy tzw. asystenta pasa ruchu – nie testowałem wszystkich dostępnych choćby w Google Play nawigacji, ale z kilku przetestowanych (i polecanych w rożnych miejscach) w wersji bezpłatnej wszystkie te cechy (plus dobre mapy) posiada chyba tylko nawigacja OsmAnd – może nie jest idealna, ale już nie raz sprawnie poprowadziła mnie do celu.
A dziś – za mniej niż kosztuje dobre piwo w sklepie – możecie wesprzeć projekt i kupić wersję premium…

BlueStacks 2 App Player, czyli gry i aplikacje z Androida w Windowsie

Wprawdzie rośnie liczba programów pozwalających kontrolować telefon z systemem Android z poziomu komputera, to na obecną chwile są to – moim zdaniem – albo aplikacje przez którymi jeszcze kawałek drogi, albo ograniczają się do konkretnych zadań – np. wiadomości, menedżer plików, itp.
Raczej niezbyt dobrze – jeśli już – radzą sobie z obsługą bardziej zaawansowanych/wymagających aplikacji, jak np. gry, czy bardziej rozbudowane aplikacje.
Często też nie tyle potrzebujemy dostępu z komputera do aplikacji zainstalowanej na telefonie wraz z całą znajdującą się tam bazą danych, a po prostu chcemy uruchomić jakiś program napisany na Androida na naszym komputerze – w takiej sytuacji z pomocą przychodzą emulatory Androida, i o właśnie jednym z nich będzie dzisiejszy wpis.

Przygarnij gratisa, czyli kolejny przegląd promocji… Tym razem dobra wirtualne i te realne

Dawno nic tu nie pisałem, ale obecnie cała moja „komputerowa/internetowa energia” skierowana jest w stronę kilka większych projektów, które niebawem – taką mam nadzieję – zostaną ukończone, i każdy zainteresowany będzie mógł z nich korzystać… Dlatego większe poradniki tymczasowo poszły w odstawkę, bo to każdorazowo przynajmniej kilka godzin pracy.
Ale czasem trzeba zrobić wyjątek – dlatego dziś wpis z cyklu „przygarnij gratisa”, czyli kolejna garść promocji, które wybrałem specjalnie dla Was…

Kolejna porcja „dobroci” do przygarnięcia – aplikacje na Androida z Amazon Appstore, dodatkowe 2 GB przestrzeni na Dysku Google i cotygodniowy pakiet gratisów od Creative Market

Zastanawiałem się, czy dziś nie napisać o nowych pakietach internetowych w nju mobile i/lub nowych planach taryfowych w Orange – ale po zapoznaniu się ze szczegółami stwierdziłem, że te informacje mogą poczekać do poniedziałkowego przeglądu tygodnia…
W zamian dziś potrójny wpis z cyklu „przygarnij gratisa” – będzie coś dla użytkowników urządzeń z systemem Android, coś dla użytkowników Dysku Google, i coś dla „grafika”…

Statystyki na Twojej stronie internetowej (nie tylko opartej o WordPressa)

Zaryzykuje, że chyba większość „bardziej świadomych właścicieli stron internetowych” korzysta z różnych statystyk na swojej stronie, by móc nie tylko kontrolować ilość „unikatowych odwiedzin”, ale również – a może przede wszystkim – by analizować popularność poszczególnych artykułów/treści, czy śledzić źródła odwiedzin na stronie.
Dziś chciałbym pokrótce zaprezentować, jak w prosty sposób można zadbać o takie statystyki na swojej stronie – i o ile w większości oprę się o WordPressa (w tym sklep internetowy WooCommerce), to niektóre z tych rozwiązań można wykorzystać również w przypadku stron nieopartych o ten system CMS.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest