PW1944: Cześć i chała bochaterom Powstania Warszawskiego

Tag: chrome

Force Dark Mode for Web contents w Google Chrome, czyli automatyczny tryb ciemny dla wszystkich stron internetowych

Nie da się ukryć, że moda na czarne interfejsy użytkownika (dark mode) rozkręca się coraz bardziej, i wchodzi w kolejne segmenty. O ile w telefonie zazwyczaj sam chętnie korzystam, to na komputerze raczej sporadycznie – ustawiłem w sumie tylko Windowsa, Firefoxa i jakieś pojedyncze aplikacje w tryb ciemny. Ale to może dlatego, że z komputera wieczorami i w nocy korzystam rzadko, co zresztą uważam za jeden z moich większych sukcesów, jeśli chodzi o prace i rozrywkę. Tymczasem Google prezentuje w najnowszej wersji swojej przeglądarki Chrome tryb ciemny dla… wszystkich stron.

Jeśli (nadal) nie działają Ci rozszerzenia w Firefox, to rozwiązaniem tego problemu będzie… aktualizacja

W niedzielę, na zakończenie (długiego) weekendu spotkała mnie niespodzianka, i moja podstawowa przeglądarka, czyli Firefox, sprawiła mi psikusa, wyłączając wszystkie używane przeze mnie rozszerzenia. Krótkie wyszukiwanie w internecie pokazało, że to jakiś pojedynczy problem na moim komputerze, ale globalny błąd, który przy okazji aktualizacji przeglądarki do wersji 66.0.3 wyłączył rozszerzenia wszystkim. Przyznam, że w momencie, gdy Google ze swoją przeglądarką Chrome szykuje się chyba do dobicia „liska”, taka wpadka może tylko ten proces przyspieszyć…

Aplikacja YouTube Vanced, czyli prosty sposób na odtwarzanie na telefonie (i tablecie) z Androidem filmów z YouTube w tle

Przy okazji spotkania z koleżanką pojawił się temat aplikacji na Androida, i tego, że nie da się słuchać muzyki na YouTube przy wyłączonym ekranie. I tak z jednej strony musiałem przyznać jej rację, bo faktycznie standardowa aplikacja, bez płatnej subskrypcji YouTube Red czy YouTube Premium tego nie umożliwia (ponoć ma się to jakoś niebawem zmienić, tyle tylko, że… nie będzie dotyczyć muzyki ;-P). Ale to nie znaczy, że się nie da. I to bez roota na telefonie…

News Feed Eradicator for Facebook, czyli prosty sposób na pozbycie się „niepotrzebnych rozpraszaczy” z Facebooka

Choć mam konto na Facebooku, to można chyba przyjąć, że nie korzystam z tego serwisu. Przynajmniej nie w klasycznej „użytkownikowej” formie. Głównie publikuję informacje o nowych artykułach i od czasu do czasu puszczę jakąś reklamę, do mas, które życie tam marnują. To oznacza, że nie mam żadnych znajomych (na Facebooku), nikogo nie obserwuje (być może nawet nie tylko na Facebooku, chyba że moje zwierzęta ;-)), ani nie należę do żadnych grup. Tak więc nie licząc SPAMu od samego Facebooku (możesz znać…), to mój news feed wygląda idealnie – pusto i nudno, czyli nic mnie nie odciąga (przynajmniej na Facebooku) od tego, co faktycznie mam tam zrobić (opublikować informacje o nowym artykule lub puścić reklamę). Ale wiem, że nie każdy ma tak dobrze. Na szczęście można temu łatwo zaradzić…

Google testuje grupowanie kart w przeglądarce Chrome (na razie tylko w wersji testowej Canary)

Dawno, dawno temu, wprawdzie smoków nie było, ale w przeglądarce Firefox znajdowała się funkcjonalność pozwalająca na grupowanie kart. Była, bo mniej więcej 3 lat temu została ta opcja z przeglądarki wyeliminowana (mamy w zamian karty w oddzielnych procesach). A tymczasem w najnowsze odsłonie przeglądarki Google Chrome (na razie w wersji testowej, czyli Chrome Canary) pojawiła się opcja, pozwalająca właśnie na grupowanie kart. Oczywiście nie jest to coś niesamowitego, po poza Firefoksem (przynajmniej kiedyś), są na rynku przeglądarki, które taką opcję oferują standardowo, bez potrzeby instalowania dodatkowych wtyczek (chyba Opera). Ale tu mamy powrót funkcji znanej z niegdysiejszego króla przeglądarek (Firefox) u obecnego króla, czyli Chrome…

Wyszukiwarka DuckDuckGo szybko zyskuje na popularności, ale jak na razie Google nie jest w stanie mi zastąpić

Przypadki się zdarzają, ale nie za często. Dlatego jeśli w krótkim czasie w moim czytniku RSS pojawia się kilka podobnych artykułów na jeden temat, który dodatkowo nie jest związany z jakimś wydarzeniem, to raczej nie jest to przypadek. Albo ktoś sypnął groszem za artykuły zbyt dyskretnie sponsorowane, albo… nasze krajowe technopudelki robią kolejny masowy „przedruk” jakiegoś zagranicznego serwisu.  W przypadku wyszukiwarki DuckDuckGo – bo o artykułach na jej temat mowa – raczej sypania kasą się nie spodziewam, więc stawiam na drugi powód. Ale nie o technopudelkach będzie, tylko o wyszukiwarce DuckDuckGo, co do której mam w pewnym sensie ambiwalentny stosunek…

Wtyczka uBlock Origin blokuje treść niektórych artykułów, czyli wyraz „reklama” w nazwie tagów i kategorii

Jakiś czas temu koleżanka zasygnalizowała mi, że na jej firmowym laptopie, w przeglądarce Chrome w przypadku niektórych (!) artykułów nie wyświetla się treść – widzi nagłówek (logo i menu), a potem dopiero przyciski nawigacyjne „następny” i „poprzedni” artykuł, pole „o autorze”, listę podobnych wpisów, komentarze i stopkę. Do tego pasek boczny (sidebar). Czyli właściwie wszystko, poza najważniejszym, czyli treścią artykułu. Z racji tego, że dotyczyło to tylko niektórych wpisów, do tego u mnie nie udało się na żadnej przeglądarce powtórzyć tego błędu, temat trafił na listę zadań, do zrobienia… później.
Niedawno jednak podobny problem zgłosił inny czytelnik. W tym momencie to już nie incydent na specyficznie skonfigurowanym komputerze firmowym, a pewnego rodzaju reguła, którą postanowiłem sprawdzić dokładniej…

Przeglądarka wyświetla „niebezpieczna strona”? Najwyższy czas wdrożyć certyfikat SSL (HTTPS) na stronie internetowej

Od jakichś 2 dni mój czytnik RSS bombardują kolejne artykuły o ty, że z wyszukiwarki (obrazów) Google zniknął bezpośredni przycisk (odnośnik) do zdjęcia, co jest zapewne następstwem ugody zawartej z Getty Images. Osobiście temat uznałem niespecjalnie istotny – chyba, ze ogólnie w kontekście praw autorskich, i pewnych „patologii”, które co jakiś czas dają o sobie znać (nie mówię/piszę, że tak jest w tym przypadku). Dziś natomiast właściwie z każdej strony dowiaduję się, że… w mobilnej wersji Chrome pojawi(ł) się wbudowany i automatyczny skracacz (upraszczacz) linków. Choć nie lekceważę tego – głównie z punktu widzenia marketingu, to jednak nie będę odnosił się do tego w poniedziałek na konferencji prasowej… ;-)
Dla mnie ważniejsze wydaje się to, że coraz bardziej zaciska się „przeglądarkowa pętla na szyi” osób, które z jakichś przyczyn cały czas nie wdrożyły na swoich stronach szyfrowanego połączenia HTTPS/SSL.

Firefox Screenshot, Firefox Send i „wyślij kartę do”, czyli kilka przydatnych nowości od Mozilli

Niedawno pisałem o tym, że coś się chyba zaczęło ruszać wokół klienta/programu pocztowego Mozilla Thunderbird. To dziś – trochę jakby kontynuując temat – kilka nowości ze świata Mozilli i przeglądarki Firefox.

Jeśli korzystasz z Authy, to może zainteresuje Cię oficjalna (i samodzielna) aplikacja Authy na komputer

Z podwójnego uwierzytelnienia (2FA) staram się korzystać gdzie się tylko da, i  ze względów chyba dość oczywistych, moim podstawowym partnerem w tym jest aplikacja na telefonie, która odpowiada za generowanie kodów jednorazowych (programowy token). Dawno, dawno temu używałem aplikacji Google Authenticator, która wprawdzie wizualnie może i się (trochę) zmienia, to brakuje jej choćby takiej podstawowej funkcjonalności jak kopie zapasowe czy synchronizacja między urządzeniami – w przypadku utraty telefonu tracimy automatycznie wszystkie tokeny. I to mimo, że aplikacja jest od Google, a więc aż by się prosiło zintegrować ją z kontem Google.
Dlatego równie dawno temu przerzuciłem się na Authy, które oprócz aplikacji na telefon ma wtyczkę do przeglądarki Chrome, a od niedawna również samodzielną aplikację na komputer…

Flash niby znika ze stron internetowych, ale nawet na YouTube cały czas bywa wymagany

Od dawna mówi się o śmierci Flasha, przynajmniej na stronach internetowych, bo to „zło wcielone jest i tyle”. Do tego mamy HTML5, CSS3 i JavaScript (Ajax), czyli zestaw technologi, które mają Flasha godnie zastąpić. Stąd naturalną konsekwencją jest to, że w kolejnych przeglądarkach znika wsparcie dla tej technologii – czy to w ogóle, czy tylko jest domyślnie wyłączone.
I tak jest sobie przeglądarka Google Chrome, w której Flash jeszcze jest, ale domyślnie wyłączony. Mamy też serwis YouTube, który również należy do Google, i ile odtwarzać od dawna do działania nie wymaga tej „zamkniętej technologii”, to już narzędzia dla twórców bez niej nie działają.

Koniec obsługi wiadomości SMS w Google Hangouts – tym razem ponoć faktyczny i ostateczny

Trochę im to zajęło, ale wygląda na to, że koniec obsługi SMSów w aplikacji Google Hangouts jest już faktycznie bliski. Szkoda, bo zamiast jednej aplikacji do „wszelakiej komunikacji” (wzorem np. ekosystemu Apple) teraz na Androidzie mamy kilka(naście) różnych aplikacji, i to tylko od samego Google, w większości wzajemnie dublujących swoje funkcje/przeznaczenie…

Nie instaluj brakujących fontów (np. HoeflerText) na stronach internetowych – to podpucha

Gdy się zastanawiałem, czy dobrze zrobiłem odrzucając pomysł napisania czegoś o telefonie Nokia 3110 edycja 2017 (coś czuję, że może to być hit sprzedaży wśród „skarpetogłowych hipsterów”, a i pewnie temat ma szansę wygenerować sporo dodatkowego ruchu na stronie ;-)) napisał do mnie kolega, że na jednej ze stron które odwiedzał trafiła mu się ciekawa próba infekcji – brakujący font (czcionka ;-)) na stronie internetowej…

Czytelnicy Webinsider.pl 2016 wg Google Analytics

Początek roku to chyba na większości stron czas różnej maści podsumowań – najczęściej są to „najlepsze wpisy w minionym roku” (czasem podzielone dodatkowo na kategorie), oraz zestawienia związane z użytkownikami.
Najlepszych wpisów 2016 nie będzie, bo jeśli wyznacznikiem popularności miałyby być odsłony, to wiadomo, że wpis który pojawił się na początku roku ma spore szanse zgarnąć więcej odsłon niż ten opublikowany pod koniec roku. Alternatywnie – by zrównać szanse – mógłbym w takim zestawieniu uwzględnić tylko wpisy opublikowane w 2015 (i wcześniej), i przeanalizować dla nich odwiedziny w 2016. Ale czy to ma sens? Chyba nie… ;-)
Dlatego skoncentruję się na drugim temacie, czyli napiszę coś o Was, Czytelnikach Webinsider…

Podgląd źródła strony internetowej (WWW) w przeglądarce Chrome i Firefox na Androidzie

Sprawa niby banalna, ale siedząc z kolegą przy zupie słodowej solidnie przyprawionej chmielem (ach te krafty ;-)) na pewne jego pytanie dotyczące pewnej strony powiedziałem, by pokazał mi jej źródło zobaczyłem, że zaczyna przeglądać menu kontekstowe w przeglądarce – zarówno w mobilnej wersji Chrome jak i Firefox tak tego nie zrobisz (przynajmniej bez jakichś dodatków, które powoli pojawiają się również i w przeglądarkach mobilnych).

Ta strona NIE została zablokowana na mocy ustawy o działaniach antyterrorystycznych

Ostatnio przeglądając internet w kilku miejscach natrafiłem na kolejną „fantastyczną akcję społeczną”, tym razem (bo to chyba nie pierwsza akcja „ich” tego typu) chodzi o tzw. ustawę antyterrorystyczną, a szczególności kres naszej wolności w internecie (i niezarejestrowanych kart PrePaid ;-)).

Czytelnicy Webinsider – marzec 2016

Postanowiłem powrócić do pomysłu publikowania statystyk dotyczących odwiedzin/czytelników w formie cyklicznego wpisu – podobnie jak czynie to na stronie dotyczącej współpracy, z tym, że w takim comiesięcznym wpisie chciałbym Wam przedstawić trochę więcej informacji niż tylko ilość unikatowych użytkowników, czy odsłon…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest