Wszystko o adres | Webinsider - Internet widziany od środka ™

Tag: adres

Jeśli korzystasz z ESPHome i czujników BME280, to po aktualizacji ESPHome do wersji 2024.2.0, musisz dokonać zmian w konfiguracji platformy dla czujnika BME280 (I2C)

Rano dokonałem aktualizacji ESPHome do najnowszej wersji, czyli 2024.2.0, po czym rutynowo zacząłem aktualizować kolejne urządzenia. I tak się złożyło, że już na pierwszym urządzeniu napotkałem błąd związany z czujnikiem BME280 (temperatura, ciśnienie i wilgotność powietrza). A że ten czujnik jest przeze mnie wykorzystywany dość często, to problemu nie można było zostawić bez rozwiązania.

Urządzenie iSpindel wysyła po MQTT dane do Home Assistant, a ten po HTTP wysyła je do Brewfather, czyli wirtualny iSpindel

W artykule „Sterownik do piwnej lodówki, czyli grzanie i chłodzenie (brzeczki, piwa), na bazie ESPHome i Home Assistant, z integracją z Brewfather” wspomniałem, że w mojej – coraz mniej tylko testowej – migracji z BrewPiLess do ESPHome, m.in. celu lepszej integracji z Home Assistant, jest jeszcze jedna luka, a mianowicie urządzenie iSpindel, które w standardzie przesyłało informacje do BrewPiLess, a BrewPiLess dalej słał jej do Home Assistant (MQTT) i Brewfather (HTTP). Po zastąpieniu BrewPiLess przez ESPHome skonfigurowałem urządzenie iSpindel tak, by przekazywało informacje bezpośrednio to Brewfather, co jest dla mnie ważniejsze, niż to, by mieć je (tylko) w Home Assistant. W końcu jednak przyszła pora, by również tym tematem się zająć…

DJI Zero-Rating VAT Purchase Program, czyli sposób na zakupy w sklepie internetowym DJI bez podatku VAT (dla podatników VAT EU)

Choć artykułów, gdzie pojawiał się wątek księgowania faktur zagranicznych, jest już co najmniej kilka, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej, to od czasu do czasu pojawia się nowy. Tym razem dostałem od znajomego pytanie o zakupy w oficjalnym sklepie internetowym DJI. Czy to bezpieczne, i jak z VATem… W takich sytuacjach mógłbym odsyłać do jednego z poprzednich artykułów, gdzie przez analogię – zmieniając podmiot – jest to opisane, ale to nie pierwsze pytanie w zakupy w sklepie DJI, również w kontekście VATu, jakie dostałem, więc pomyślałem, że może pora na dedykowany artykuł. Zwłaszcza że jest pewien istotny drobiazg, jeśli chodzi o zakupy „na firmę” w DJI, który rzadko kiedy występuje w innych sklepach…

Pobieranie filmów z serwisu TVP VOD za pomocą narzędzi dla deweloperów i programu youtube-dl

Z racji tego, że seria edukacyjnych poradników, jak można wykorzystać dostępne właściwie „pod ręką” narzędzia, takie jak narzędzia dla deweloperów (twórców witryn) w przeglądarkach internetowych, do analizy i np. pobierania pozornie niedobieralnych materiałów (np. filmów wideo) z różnych stron cieszy się dużą popularnością, to dziś idzie na tapet kolejna technika. Tym razem jednak wykorzystamy również dodatkowe narzędzie, a wszystko to na przykładzie pobierania filmów z serwisu TVP VOD.

Notepad++ i wtyczka Linefilter3, czyli prosty sposób na filtrowanie treści, np. logów serwera, nie tylko na prośbę prokuratury ;-)

W ostatnich dniach pewnie link do artykułu na Webinsider.pl pojawił się znowu na jakichś zajęciach w szkole, bo od kilku dni jednym z najpopularniejszych artykułów jest artykuł o masowym wstawianiu znaków nowej linii (końca wiersza) w programie Notepad++ za pomocą funkcji „zamień”, czyli temat jakby nie było bardziej niż niszowy. Pomyślałem, że to dobry moment, by z przepastnego archiwum pomysłów na artykuły wyciągnąć kolejny artykuł o Notepad++, może nawet trochę mniej niszowy. A na pewno dotyczący czegoś, co regularnie pozwala mi zaoszczędzić sporo pracy…

Poważny danych wyciek z ALAB Laboratoria – do internetu trafiły nie tylko dane osobowe, ale też i dane medyczne, i choć już jest grubo, to ponoć tylko zapowiedź prawdziwego armagedonu

Jednym z ważniejszych tematów, które rozgrzewają od wczoraj internet jest niewątpliwie wyciek danych z laboratoriów diagnostycznych ALAB. A właściwie nawet nie tyle sam wyciek, bo te były, są i będą, i na to raczej nic nie poradzimy. Przynajmniej w ogólnym rozrachunku. Istotne jest to, że tym razem mamy wyciek z firmy zajmującej się realizacją badań medycznych, a więc poza już „klasycznym zestawem danych”, a więc takim, co właściwie nie robi na mnie już wrażenia, jak imie i nazwisko, adres zamieszkania, czy numer PESEL (który od kilku dni można zastrzec, choć na razie jest to cały czas jeszcze zastrzeżenie dość połowiczne) mamy wyniki badań, i tu robi się już grubo…

Zainteresujmy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (internetowym) gospodarstwem domowym Netflix, czyli pobierz gotowe pismo do wysłania do urzędu

Choć żaden ze mnie aktywista, nie tylko dlatego, że żyję z pieniędzy, które zarobię, to jednak od czasu do czasu angażuję się w jakieś tematy, w jakieś projekty, które można by pod to podciągnąć. Czasem chcę np. udowodnić Orange, że Play to nie Afryka. Czasem startuję z projektami typu Weterynaryjny Bank Krwi (tutaj potencjalnie mogę „o aktywizm” mocniej się otrzeć, bo „w wewnętrznych konsultacjach” pojawiają się głosy, by zrobić zrzutkę, by dzięki temu temat ugryźć „na grubo”), a czasem… Obecnie „na cel” wziąłem Netflixa i jego pomysł z (internetowym) gospodarstwem domowym Netflix.

Glokalizacja ze wsparcie cache w WooCommerce, czyli dziwne (tajemnicze) znaki w adresie strony (URL)

Ostatnio trafiłem na całkiem ciekawe pytanie dotyczące sklepu internetowego na WooCommerce. Pytanie dotyczyło tego, jak pozbyć się „tajemniczego ciągu znaków” pojawiającego się na końcu adresu URL w sklepie internetowym. Pomijając ewentualne kwestie estetyczne, to dla wielu osób każdy dziwny element – a za taki potencjalnie można uznać dodatkowe znaki w adresie – może też budzić obawy, że może strona została zainfekowana. W tym przypadku jednak wszystko było w porządku.

Krótki kod (shortcode) w WordPressie, z dynamicznym linkiem bazującym na aktualnym adresie URL

Na jednej z grup poświęconej WordPressowi pojawił się niedawno post, z prośbą o podpowiedź, jak wstawić na stronie link, który będzie zawierał jakby aktualny URL, ale z inną domeną. Cały ambaras jednak w tym, by to był link uniwersalny, który będzie się automatycznie dopasowywał do strony, na której w danym momencie będzie użytkownik.

Własne szablony ustawień (presets) w Betaflight Configurator, czyli sporo gita i odrobina Node.js

Jako posiadacz licencji pilota/operatora drona postanowiłem, że pora na drona… FPV, co akurat niekoniecznie współgra z moimi uprawnieniami, przynajmniej bez dodatkowej osoby w roli obserwatora (o uprawnieniach pewnie na dniach coś napiszę, bo to całkiem ciekawy temat, który budzi też sporo swego rodzaju kontrowersji). I jak na informatyka i miłośnika wszelkiej maści rozwiązań IoT (np. Raspberry Pi, ESP8266) przystało, mam wrażenie, że więcej dłubię przy swojej małej ptaszynie, niż realnie nią latam. Choć tutaj jako wymówkę mam pogodę (woda w postaci deszczu i śniegu słabo sprzyja awaryjnym… lądowaniom) oraz symulatora, na którym cały czas doskonale swoje umiejętności w zakresie latania dronami FPV. A jednym z podstawowych programów służących do konfiguracji drona jest Betaflight Configurator (przynajmniej jeśli chodzi o drony z oprogramowaniem Betaflight), a w nowych wersjach pojawiła się całkiem interesująca opcja, która niekoniecznie jest aż tak oczywista…

Ministerstwo Zdrowia uruchomiło internetowy formularza kwalifikacji na test w kierunku SARS-CoV-2 (COVID-19)

Wczoraj jeden z dyskontów wprowadził do swojej oferty testy potencjalnie pozwalające stwierdzić zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 (COVID-19). I choć „złośliwi” porównują wiarygodność takich testów do rzutu monetą, to faktem jest, że ponoć rozeszły się prawie tak szybko, jak np. Redmi 9T w niedawnej promocji. Co tylko pokazuje, jak duże zapotrzebowanie „w społeczeństwie” jest na dostęp do testów. Być może również z tego względu Ministerstwo Zdrowia uruchomiło internetowy formularz (ankietę), za pomocą którego można sprawdzić „swoje ryzyko”, oraz ewentualnie zgłosić się na test.

Ulepszone kopiowanie i wklejanie adresów URL w programie Microsoft Edge to szatański eksperyment, który na szczęście da się łatwo wyłączyć

Przy okazji niedawno opublikowanego artykułu „domena zamiast pełnego adresu URL w Google Chrome to szatański eksperyment, który na szczęście da się łatwo wyłączyć” napisałem, że niejako przy tej okazji miejsce Google Chrome jako zapasowej przeglądarki WWW (bo główna to nadal Mozilla Firefox, choć oni też się starają by… ;-)) zajęła przeglądarka Microsoft Edge. Bo nie tylko bazuje jak Chrome na Chromium, ale Microsoft odwalił sporo dobrej roboty, sprawiając, że Edge może być lepszym Chrome niż… Chrome. Choć niestety Microsoft też miewa dziwne pomysły jeśli chodzi o działanie przeglądarki, na szczęście część z nich też da się dość łatwo wyłączyć…

Domena zamiast pełnego adresu URL w Google Chrome to szatański eksperyment, który na szczęście da się łatwo wyłączyć

Chociaż w statystykach – również na Webinsider.pl – od dawna dominuje przeglądarka Google Chrome, to dla mnie cały czas podstawową przeglądarką jest Mozilla Firefox. Ostatnio jednak w Firefox mam pewne problemy z prawidłowym działaniem okna edycji postów na stronie Webinsider.pl, stąd sięgnąłem po przeglądarkę Chrome. Jakoś tak nie przywykłem jeszcze, że Microsoft Edge od jakiegoś czasu to w dużej mierze Chrome, tylko lepiej. W każdym razie wracając do awaryjnego odpalenia Chrome – od razu zauważyłem, że kogoś chyba powaliło i wpadł na pomysł, że wystarczy, że w pasku adresu będzie sama domena.

Czat z YouTube (topczat) na stronie internetowej na przykładzie WordPressa oraz wtyczki Tutor LMS (np. w ramach lekcji)

Zagadała do mnie koleżanka, że jutro będzie robiła webinar na żywo (live) dla kursantów swojego kursu internetowego. Webinar będzie nagrywany za pomocą StreamYard i udostępniany na YouTube. Cel jest taki, by umieścić zarówno wideo jak i czat (topczat) na stronie internetowej, najlepiej bezpośrednio w Tutor LMS (wtyczka do kursów), w ramach dedykowanej lekcji.

Przez link i miniaturkę do celu („copy link and thumbnail”), czyli pobieranie materiałów wideo hostowanych w serwisie Wistia

Kilka dni temu dziewczę oglądało sobie jakieś szkolenie z e-mail marketingu w ramach jakiegoś tam kursu o… e-mail marketingu (swoją drogą, z fragmentów co widziałem, to kurs raczej „takie se”, ale gratuluję nazwy dla projektu, bo aż żałuję, że sam na nią nie wpadłem ;-)). W pewnym momencie przerwała oglądanie, bo pojawił się odcinek bardziej techniczny, m.in. o prawidłowej konfiguracji DNSów na potrzeby wysyłania wiadomości e-mail m.in. z zewnętrznych serwerów SMTP (serwer pocztowy jako usługa, czyli SMST SaaS), i uznała, że możemy obejrzeć i ew. obgadać ten materiał na dużym ekranie, przy śniadaniu…

Różne podejście do zarządzania (i limitowania) licencjami płatnych motywów i wtyczek w WordPressie na kilku przykładach

Kilka dni temu, korzystając z promocji w ramach Black Friday (Czarny Piątek) / Cyber Monday (Cyber Poniedziałek) skusiłem się, i „za jedyne” 499,5 dolara wykupiłem nielimitowaną w czasie i liczbie stron licencję na wersję premium wtyczki Tutor LMS, służącej do tworzenia kursów internetowych na WordPressie (i WooCommerce). I choć licencję mam nielimitowaną również jeśli chodzi o liczbę (w sumie to może być i ilość ;-)) stron, to z racji tego, że wdrożenia – również moich licencji – czasem przeprowadzam nie tylko u stałych klientów, ale i takich w pewnym sensie „z doskoku” (i z polecenia), to cenię kompleksową kontrolę nad tym, gdzie (na jakiej stronie) taka licencja działa. I to nie dlatego, by po zakończonej współpracy (np. koniec obsługi serwisowej strony) móc licencję wyłączyć, bo tego zazwyczaj nie robię, ale po to, by później taka licencja nie latała po różnych forach…

Loading

Pin It on Pinterest