Tag: api

LanguageTool to świetne narzędzie do sprawdzania tekstu, które można też uruchomić na komputerze lub serwerze

W momencie, gdy pisania jest czymś więcej niż postem do wrzucenia w mediach społecznościowych, często przychodzi moment, gdy zwykła korekta błędów, wbudowana choćby w popularne przeglądarki internetowe, okazuje się niewystarczająca. W takiej sytuacji można sięgnąć po zewnętrzne, dedykowane usługi. W moim przypadku wybór padł na LanguageTool. I to nie tylko dlatego, że całkiem dobrze radzi sobie z językiem polskim, do tego nawet wersja bezpłatna w wielu przypadkach będzie wystarczająca, a jakby co, wersja płatna jest na tyle tania, że też nie powinno to stanowić problemu. Również dlatego, że jeśli zajdzie taka potrzeba, można uruchomić LanguageTool na swoim serwerze czy też komputerze.

Zadebiutował WordPress 5.7 „Esperanza”, a wraz z nim m.in. migracja z HTTP do HTTPS jednym kliknięciem

No i do podstawowego kanału aktualizacji wjechał WordPress 5.7 „Esperanza” (Esperanza od Esperanza Emily Spalding, a nie od… ;-)). I tym razem jest nawet sens o tym napisać, bo są nawet jakieś relatywnie istotne zmiany, które nie dotyczą tylko i wyłącznie Gutenberga (do którego cały czas nie mogę się przekonać, zwłaszcza jako edytora artykułów, bo jako „wykastrowany page builder” do prostych stron sprawdza się coraz lepiej ;-)).

Gdy MailerLite nie może wylistować zasobów z WooCommerce (np. produkty dostępne w sklepie) warto sprawdzić REST API

Napisała do mnie pewna czytelniczka, że na podstawie opublikowanego kilka dni temu artykułu chciała połączyć swój sklep na WooCommerce z kontem w MailerLite, tak by również móc dodawać klientów do odpowiednich grup w MailerLite na podstawie kupionych produktów. Jednak w jej przypadku okazało się to niemożliwe, bo choć w sklepie wydawało się, że wszystko jest tak, jak być powinno, to MailerLite wyświetla błąd w oknie wyboru produktu.

Dodawanie klientów do odpowiednich grup w MailerLite na podstawie kupionych produktów w sklepie na WooCommerce

Koleżanka, która niedawno wystartowała ze swoim sklepem internetowym, a wraz z nim i platformą kursową wpadła na pomysł, że skoro pojawił się u niej kolejny kurs, to dobrze, by mogła w ramach MailerLite, gdzie ma obecnie swoje centrum e-mail marketingowe segmentować klientów również na podstawie produktów, które kupili. Pomysł jak najbardziej sensowny, i to nie tylko dlatego, że już w kilku sklepach takie rozwiązanie rekomendowałem lub wdrażałem (zależy od stopnia zaawansowania „rozmówcy”). A co najlepsze, w przypadku MailerLite nie wymaga to właściwie żadnych działań „po stronie IT”.

Microsoft Azure Speech CLI (SPX), czyli relatywnie tani i prosty sposób na transkrypcję (zamiana mowy na tekst)

Odezwała się do mnie koleżanka, która chciała swoje podcasty i filmy na YouTube wzbogacić o transkrypcję (zamiana słowa mówionego na tekst pisany). Oczywiście mogłaby komuś to zlecić, ale nie dość, że to oznacza spory koszt, to jeszcze dochodzi kwestia czasu (każda godzina nagrania, to nawet kilka godzin pracy). A do tego ta transkrypcja, choć powinna być przyswajalna dla ludzi, to – przynajmniejw  tym przypadku – ma głównie zainteresować roboty wyszukiwarek (SEO). Tak więc trzeba było postawić na automatyzację, szumnie zwaną czasem sztuczną inteligencją (AI).

Wyłączenie przez Facebooka nieuwierzytelnionego osadzania postów (oEmbed) w kontekście WordPressa

Właściwie równo za miesiąc, bo 24 października szykuje nam się potencjalnie małe trzęsienie ziemi jeśli chodzi o WordPressa i Facebooka. A przynajmniej jeśli chodzi o mechanizm oEmbed, który pozwala w prosty sposób – bo za pomocą tylko linku do odpowiedniego seriwsu – osadzić zewnętrzne treści m.in. na stronach i we wpisach tworzonych w WordPressie. Treści te mogą pochodzić w wielu serwisów, takich jak YouTube, DailyMotion, Flickr, Giphy, Imgur, Issuu, SoundCloud, Spotify, TED, Tumblr, Twitter, VideoPress, Vimeo, Vine, katalog wtyczek WordPress.org, Facebook i Instagram. I właśnie tych dwóch ostatnich źródeł (Facebook i Instagram) nadchodząca zmiana ma dotyczyć…

Mam nadzieję, że „lista ostrzeżeń przed niebezpiecznymi stronami” będzie skutecznym młotem na oszukańcze strony nie tylko w czasie epidemii koronawirusa

Choć na pewno nie można powiedzieć, że pandemia koronowirusa (SARS-CoV-2/Covid-19) jest czymś dobrym, to przy tej okazji zdarzają się też małe jakby cuda. Okazało się, że nie tylko lekcje (częściowo) można prowadzić zdalnie. Nie tylko można bez wychodzenia z domu załatwić sprawę w urzędzie czy odbyć konsultację u lekarza (wraz z otrzymaniem e-recepty czy e-zwolnienia). Nawet sejm będzie mógł pracować i głosować zdalnie (choć to się jeszcze okaże, bo korytowirus cały czas chyba groźny). Ale okazało się również, że można było powołać lista ostrzeżeń przed niebezpiecznymi stronami, która w dodoatu – jak się wydaje – ma szansę faktycznie działać.

Kasowanie wielu rekordów DNS w Cloudflare za pomocą ich API i skryptu Bash (pętla while)

Kilka dni temu na DNSy Cloudflare przenosiłem domenę nowego klienta. Niby standard, bo jest to operacja, którą wykonuję przynajmniej kilka razy w miesiącu. Tym razem jednak trafiła się niespodzianka w postaci zaciągniętych ponad 500 rekordów DNS „ze starych” DNSów. I może nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że w Cloudflare – tak jak i w wielu innych miejscach/serwisach – nie ma możliwości zbiorczego zarządzania (w tym kasowania) rekordów w DNSach. Przynajmniej jeśli chodzi o panel zarządzania kontem/domeną…

W statystykach Matomo (dawniej Piwik) pojawiła się możliwość importu danych z Google Analytics

Wprawdzie ze statystyk Matomo (dawniej Piwik) nie korzystam „zbyt intensywnie” (i to i tak będzie chyba eufemizm), ale cały czas staram się przyglądać rozwojowi tego oprogramowania. I to pomimo, że jest to kolejne już rozwiązanie, które dość niebezpiecznie zaczyna się oddalać od idei Open Source. No ale najwidoczniej z dotacji kasy jest (za)mało. Tym razem nowością, która mnie zainteresowała na tyle, że uznałem, że warto napisać artykuł, jest możliwość importu do Matomo statystyk z Google Analytics, czyli w pewnym sensie ikony tego typu rozwiązań.

Własne strony błędów (custom pages) w Cloudflare (tylko) dla użytkowników usługi w wersji płatnej

O usłudze Cloudflare wielokrotnie, zazwyczaj starając się w danym poradniku opierać na możliwościach usługi w wersji bezpłatnej. Tym razem będzie inaczej – by skorzystać przedstawianych tu informacji, należy dla danej domeny mieć aktywny przynajmniej plan „pro”, kosztujący 20 $ miesięcznie. I tego nie przeskoczymy.

Poznaj .*(?:.*=.*) – wyrażenie regularne (RegEx), które zatrzymało Cloudflare, a wraz z nimi sporą część internetu

Na początku lipca pisałem o awarii usługi Cloudflare, przez co spora część internetu (strony WWW) przestała działać. Wspomniałem wtedy też, że ekipa z Cloudflare zapowiedziała, że niebawem napisze coś więcej na temat samego incydentu. I jak zapowiedzieli, tak zrobili…

Po aktualizacji wtyczki BackWPup do wersji 3.6.10 nie działają kopie zapasowe dla niestandardowych usług typu S3 (po adresie URL)

Kopie zapasowe (nie tylko) strony internetowej są ważną rzeczą, zwłaszcza jeśli strona cały czas się zmienia (pojawiają się np. nowe treści, jak np. Webinsider.pl). Dlatego warto mieć wdrożony (i testować) mechanizm regularnych kopii zapasowych, by w razie problemu nie stracić chęci do życia, bo ostatnia kopia jest sprzed kilku dni, a w tym czasie przybyło kilka(naście) wpisów na blogu. Na części stron, którymi się zajmuje, a które działają na WordPressie, jednym z (!) mechanizmów kopii zapasowych jest wtyczka BackWPup. Przeważnie działa ona poprawnie i robi, co ma robić. Przeważnie, bo jej autorzy (Inpsyde GmbH) chyba mają jakąś awersję do usług typu S3 innych, niż od Amazona.

Awaria Cloudflare, czyli wyrażenie regularne (RegEx), które „na chwilę” położyło sporą część internetu (błąd 502 Bad Gateway)

Wczoraj, gdzieś tak w okolicach godziny 15-16 zaczęły spływać do mnie kolejne alerty związane z niedostępnością kolejnych stron. Było to o tyle nietypowe, że strony te znajdowały się nie tylko na różnych serwerach (wykluczony problem z samym serwerem), w różnych lokalizacjach (wykluczony problem związany z lokalizacją serwerowni), ale i u różnych dostawców tego typu (VPSy) usług. Jak się szybko okazało, problem nie dotyczył tylko mnie, a sporej części internetu. I to do tego stopnia, że niektórzy zaczęli łączyć ten problem z kryzysem USA – Iran (Chiny, Rosja), zwłaszcza że w tym samym czasie również w tym kontekście miały miejsce jakieś dziwne ruchy…

Mam nadzieję, że API Key Label w panelu klienta Elegant Themes to zapowiedź większych zmian, jeśli chodzi o autoryzację kluczy

Wczoraj, podczas uruchamiania nowej strony dla (nowego) klienta na motywie Divi od Elegant Themes (WordPress) standardowo zalogowałem się do swojego panelu klienta, w celu wygenerowania nowego klucza API, który służy m.in. do pobierania aktualizacji motywu. Moją uwagę przykuło pole tuż nad każdym kluczem API, w którym możemy wpisać nazwę dla klucza. Niby mała zmiana, ale może jest to zwiastun zmian w całym mechanizmie autoryzacji…

Ukazała się wersja „developer preview” wtyczki Site Kit dla WordPressa, służącej do integracji ze stroną usług Google

Pod koniec 2018 roku pisałem o Site Kit by Google, czyli wtyczce od Google do WordPressa, która ma pozwolić na (lepszą/natywną) integrację usług od Google (m.in. Analytics, AdSense, PageSpeed Insights i Search Console) z naszą stroną internetową. Wtyczki w finalnej wersji jeszcze nie ma, ale zainteresowani mogą ją już przetestować, bo wczoraj pojawiła się deweloperksa (nawet jeszcze nie) beta…

W serwisie MailerLite pojawiła się opcja integracji ze sklepem WooCommerce (WordPress) i serwisem Shopify

Choć moim podstawowym narzędziem do e-mail marketingu jest Mautic (hostowany na własnym serwerze), to m.in. na potrzeby Newslettera Webinsider.pl korzystam z serwisu MailerLite, który zapewnia dobrą integrację newslettera z kanałem RSS, dzięki czemu wszyscy chętnie subskrybenci naszego Newslettera mogą otrzymywać automatyczne powiadomienia na e-mail o nowych artykułach (podsumowanie pod koniec dnia, lub na początku tygodnia).

Dropbox z limitem przypisanych w jednym czasie do konta urządzeń (maksymalnie 3 urządzenia)

Gdy jedne projekty/usługi zmieniają się na lepsze (jak np. opisywana chwile temu usługa Firefox Send), inne na gorsze. I niestety, ale ten kierunek – zmiana na gorsze – wybrała ekipa odpowiedzialna za usługę Dropbox. Przynajmniej jeśli chodzi o użytkowników bezpłatnej wersji Dropbox Basic…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest