Tag: linux

Aruba Cloud „zaktualizowała ceny” moich promocyjnych VPSów, a tym samym (w końcu) rozstania nadszedł czas

Kilka lat temu, pewnie gdzieś w okolicach końcówki 2017 roku zakupiłem (wydzierżawiłem) w Aruba Cloud 3 małe (najmniejsze, jakie mają w ofercie) serwery VPS w promocyjnej cenie 4 zł netto miesięcznie. Serwery parametrami mniej niż średnie, panel zarządzania to – w mojej opinii – jakaś pomyłka, do tego od czasu do czasu musiałem pisać do BOKu, że coś nie tak z usługami (zazwyczaj globalnie, nie per serwer), tak jakby ich systemy monitorowania same tego nie wyłapywały. Ale 4 zł (netto) za serwer, czyli 12 zł (netto) miesięcznie z 3 serwery to nie lada gratka do wszelkiej maści wdrożeń testowych…

Program Streamlink, czyli proste i wygodne zapisywanie transmisji live (i nagrań VOD) z różnych serwisów (np. YouTube, Facebook, Vimeo), na różnych systemach (Windows, Linux)

W sobotę siedzę sobie z kolegą, pije… coś chłodnego, bo akurat pogoda była dość ładna, a i okazji do spotkań ostatnio zdecydowanie mniej. W pewnym momencie odzywa się do mnie koleżanka, że ogląda jakąś konferencję, kilka godzin za nią, ale jeszcze kilka przed nią. I choć – wg koleżanki – konferencja marketingowo napompowana, to w środku – niczym w balonie – pusto, więc nie bardzo ma ochotę siedzieć jeszcze kilka godzin i oglądać. Niestety jednak obejrzeć – choćby po łebkach – musiała/chciała, bo jej główna klientka ogląda, i to ona jej poleciła, więc wiecie, rozumienie. W każdym razie pytanie do mnie było, czy dałoby się to jakoś nagrać, tak by „do kotleta” obejrzeć w przyszłości.

Gdy nie można połączyć się (po SSH) z serwerem a wszystko wygląda OK, zostaje reset ustawień iptables (i UFW)

O poranku w moim telefonie pojawiła się wiadomość od znajomego, który stracił łączność po SSH/SCP ze swoim serwerem. Z jego słów wynikało, że nic ostatnio nie zmieniał, choć w weekend próbował przeprowadzić aktualizację, ale ten proces mógł nie do końca się udać, bo były straszne problemy z komunikacją z VPSem, co chwilę zrywało połączenie. No cóż – brak dostępu do serwera VPS po SSH to poważna sprawa, więc odłożyłem to, co planowałem, i ruszyłem z pomocą. Zwłaszcza że to oznaczało potencjalny pomysł na nowy artykuł (nawet jeśli mi ich nie brakuje, w przeciwieństwie do wolnego czasu).

Kasowanie wielu rekordów DNS w Cloudflare za pomocą ich API i skryptu Bash (pętla while)

Kilka dni temu na DNSy Cloudflare przenosiłem domenę nowego klienta. Niby standard, bo jest to operacja, którą wykonuję przynajmniej kilka razy w miesiącu. Tym razem jednak trafiła się niespodzianka w postaci zaciągniętych ponad 500 rekordów DNS „ze starych” DNSów. I może nie byłoby to problemem, gdyby nie fakt, że w Cloudflare – tak jak i w wielu innych miejscach/serwisach – nie ma możliwości zbiorczego zarządzania (w tym kasowania) rekordów w DNSach. Przynajmniej jeśli chodzi o panel zarządzania kontem/domeną…

Zabezpieczanie plików i katalogów przed modyfikacją w systemie Linux za pomocą polecenia chattr (change attribute)

Dzisiaj na kilku stronach działających na WordPressie wdrażaliśmy pewną wtyczkę. Niby nic nadzwyczajnego, ale wtyczka ta nie pochodzi(ła) z np. z repozytorium WordPress.org, a bezpośrednio z serwisu GitHub. Tym samym jej aktualizację trzeba było oprzeć nie o standardowe mechanizmy aktualizacji WordPressa, ale o mechanizmy Gita. A, że strony te działały na jednym serwerze, to, zamiast multiplikować kod wtyczki (i tym samym procedurę aktualizacji) postanowiłem skorzystać z linków symbolicznych.

Strona ZTM w nowej odsłonie, do tego portal Warszawski Transport Publiczny na WordPressie, czyli kolejna medialna gównoburza

Wczoraj po internecie rozlała się informacja o tym, że Warszawski Transport Publiczny (strona WTP przejęła przy okazji część „zadań” od strony ZTM, która także się zmieniła) ma nową stronę. To akurat zapewne dostrzegł (prawie) każdy, kto w ostatnich dniach chciał choćby sprawdzić rozkład. No ładne to to nie jest, ale to nie wygląd czy nawet (okrojenie) funkcjonalności stoi za tym „rozgłosem” (a być może szkoda). Media – a za nimi niestety niektórzy politycy – podchwycili temat od absurdalnej strony, pokazując – moim zdaniem – swoją totalną niewiedzę w temacie, jak i to, że nieprzypadkowo mówi się, że dziennikarzy już właściwie nie ma, bo zastąpili ich pracownicy mediów…

W przeglądarce Mozilla Firefox pojawił się tryb picture-in-picture (PIP) dla materiałów wideo (np. na YouTube, Vimeo)

Choć przeglądarka Chrome zdaje się nadal dominować (w listopadzie na Webisndier.pl 63% wejść było z Chrome, a tylko 19% z Firefoksa) to Mozilla zdaje się, że nie składa broni, a wręcz przeciwnie, staje (w końcu) do walki. Każda kolejna wersja przeglądarki Firefox to kolejne nowości, w dużej mierze koncentrujące się na bezpieczeństwie użytkowników i ich prywatności (coś czuję, że jeśli odwróci się trend z dominacją Chrome, to mogą nadejść ciemne chmury choćby dla usług typu Google Analytics, przynajmniej w standardowym wydaniu, czyli z użyciem kodu JavaScript). Ale raz na jakiś czas trafi się też ciekawa nowość z zakresu czysto użytkowego. I tak jest tym razem, bo wraz z przeglądarką w wersji 71 (dla Windows, 72 dla macOS i Linuksa) pojawił się tryb picture-in-picture (PIP) dla materiałów wideo.

Nienapisane 2019.11.27: Flan Scan od Cloudflare, Google Site Kit dla WordPressa, Kali Linux 2019.4, TIDAL na 120 dni za 0,99 zł, Steam Controller za 22 zł

Kilka dni temu pisałem o tym, że w ramach „rozgrzewania newslettera” wystartowaliśmy z nową serią wiadomości, w której będą się pojawiały w dość mocno skondensowanej formule informacje na tematy, które wprawdzie uznaliśmy za ważne, ale z różnych przyczyn nie powstaną z nich artykuły (np. niewielka objętość informacji, a lanie wody „pod wyszukiwarki” to nie nasza bajka). W komentarzach dostałem pytanie, czy tego typu informacje będą pojawiać się również na stronie, jako „zbiorczy artykuł”. Odpowiedziałem, że nie, raczej nie będą i tak jest/będzie. Z małymi wyjątkami od czasu do czasu. I taki wyjątek będzie też dziś.

Zmiana domyślnego edytora tekstowego w systemie Linux, na przykładzie systemu Debian i edytora nano

W poradnikach, które piszę m.in. na potrzeby Webinsider.pl, jak i w codziennej pracy z serwerami, jeśli korzystam z edytora tekstowego w konsoli, to jest to nano. Wyjątkiem był artykuł dotyczący edycji pliku „sudoers”, czyli definiującego użytkowników, którzy mogą korzystać z „sudo”, by wykonywać polecenia i uruchamiać programy z podwyższonymi uprawnieniami, jako „root” (tak w skrócie). Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by np. nano ustawić jako edytor domyślny, a tym samym za jego pomocą edytować m.in. plik „sudoers”.

Ukazała się stabilna wersja systemu Debian 10 Buster

Od jakiegoś już czasu przymierzam się do napisania nowego poradnika dotyczącego konfiguracji webserwera (Nginx + PHP 7.x + MySQL), bo od czasu pierwszej edycji minęło już naprawdę sporo czasu. W międzyczasie pojawiały się kolejne artykuły czy aktualizacje, ale… Z napisaniem tego artykułu czekałem na oficjalną premierę Debiana 10 (Buster), tak by poradnik miał szansę być aktualny przez dłuższy czas. Poradnik jeszcze przede mną, ale warto odnotować, że wczoraj premierę miał system Debian 10 w wersji stabilnej.

Masowe wstawianie znaków nowej linii (końca wiersza) w programie Notepad++ za pomocą funkcji „zamień”

Pomagałem dziś koledze z konwersją pliku PHP z licznymi warunkami „case” do prostej tabeli, tak by mógł tak uzyskane dane (warunek + URL akcji) zaimportować do wtyczki, którą uruchomił na swojej stronie (zarządzanie linkami wychodzącymi, np. partnerskimi). Wszystko ładnie się pozamieniało, poza jednym mały drobiazgiem – każda para (warunek i URL akcji) musiała być w oddzielnej linii, a te wyleciały przy hurtowym usuwaniu „białych znaków”.

GitHub w bezpłatnym planie (GitHub Free) z nielimitowanymi prywatnymi repozytoriami

W czerwcu 2018 napisałem artykuł o tym, że Microsoft przejmuje serwis GitHub, i przy tej okazji rozpętała się burza – burza w szklance wody. I wygląda na to, że mogłem mieć rację. Bo wprawdzie jakieś ruchy między serwisami tego typu były, ale nie wydaje mi się, by ktokolwiek poważny (rozsądny) akurat z tego powodu zmieniał GitHuba na jakikolwiek inny serwis. Wczoraj pojawiła się informacja o zmianach w darmowych kontach na GitHubie. I to zmianach zdecydowanie na lepsze…

Komunikaty na ekranie logowania po SSH do systemu Linux

Pewnie nie będę osamotniony w tym, że ekran początkowy – podczas logowania po SSH – na każdym serwerze personalizuje, m.in. poprzez dodanie komunikatów wyświetlanych w trakcie logowania (po podaniu nazwy użytkownika) i po zalogowaniu. O ile ten pierwszy wykorzystuje głównie jako przypominajkę dla logującego się użytkownika, to drugi – po zalogowaniu – zazwyczaj wykorzystuje by dodać „grafikę” z nazwą serwera, z którym się połączyłem. Niby nieistotny drobiazg, ale kilka razy dzięki temu zauważyłem, że połączyłem się z innym serwerem niż chciałem (zwłaszcza, gdy ma ich się całkiem pokaźną liczbę).

Przekazywanie dynamicznego adresu IP do serwera, np. by ustawić wyjątek dla uwierzytelnienia dwuskładnikowego (2FA) dla połączenia SSH

Kilka dni temu, w artykule o moim nowym internecie podstawowym (Internet na Kartę w Play) wspomniałem, że po kilku latach, brak stałego i publicznego adresu IP jest dla mnie większym utrudnieniem niż „skacząca prędkość”, czy w ogóle zanikający od czasu do czasu transfer. Dlatego uznałem, że muszę wdrożyć jakieś dodatkowe mechanizmy, które pozwolą mi zniwelować minusy wynikające z dynamicznie przydzielanego adresu IP…

Microsoft przejmuje serwis GitHub, czyli (mała) burza w (dużej) szklance wody

Kilka dni plotek i w końcu od wczoraj już oficjalnie – Microsoft przejmuje serwis GitHub. I pewnie bym o tym (teraz) nie pisał, gdyby nie histeria jaka zaczęła przy tej okazji szaleć po internecie. Rozumiem – Microsoft… Rozumiem – GitHub… Tylko mam wrażenie, że osoby, które krzywią się na takie połączenie nie bardzo wiedzą same o co im chodzi…

Serwery DNS od Cloudflare (1.1.1.1 i 1.0.0.1) zastąpiły u mnie serwer DNS od Google (8.8.8.8 i 8.8.4.4)

Wczoraj w moi czytniku RSS wylądował m.in. artykuł, który pojawił się na blogu Cloudflare, i dotyczył kilkuminutowej „niedogodności” w dostępie do ich usług DNS (nowa regułka, która nie do końca zadziałała tak, jak planowali). I tak sobie pomyślałem, że to dobra okazja by w końcu napisać o serwerach DNS od Cloudflare, z których w końcu sam korzystam właściwie równo od 2 miesięcy…

Cloudflare jako usługa Dynamic DNS (Dynamiczny DNS, DDNS) z wykorzystaniem API v4 (nowa wersja skryptu)

Kilka lat temu napisałem artykuł (i skrypt) opisujący wykorzystanie serwisu Cloudflare jako serwisu DDNS (Dynamic DNS). Oczywiście tego typu serwisów (Dynamic DNS) jest sporo, ale w większości przypadków za dodatkowe opcje – np. podpięcie własnej domeny – trzeba płacić. A po co to robić, jeśli w tym celu można wykorzystać właśnie usługę Cloudflare. Wspomniany artykuł opiera się na API w wersji 1, i choć u znajomego (jak i u mnie, podczas choćby dzisiejszych testów) nadal działa, to pojawiają się w komentarzach informacje, że nie u każdego tak jest. Dlatego postanowiłem zaktualizować skrypt do nowej wersji API (v4), przy okazji modyfikując niektórego jego założenia/funkcje…

Let’s Encrypt teraz z obsługą certyfikatów typu Wildcard SSL, czyli jeden certyfikat dla wszystkich subdomen na serwerze

W moim małym rankingu najważniejszych wydarzeń związanych z internetem w czołówce znajduje się powstanie usługi Let’s Encrypt, dzięki czemu certyfikaty SSL/TLS dla stron internetowych (połączenie szyfrowane HTTPS) stały się dostępne właściwie dla każdego zainteresowanego, i to za darmo. Nawet w przypadku hostingu współdzielonego jest to już coraz częściej dostępne (jako usługa, lub poprzez ręczną instalację certyfikatów w panelu). To, czego brakowało w przypadku niektórych stron/projektów, to tzw. certyfikatów Wildcard, czyli takich, które obejmują nie tylko domenę główną i wybrane subdomeny (np. www), ale wszystko – nawet to, co jeszcze nie istnieje… Kilka(naście) godzin temu to się zmieniło i certyfikaty Wildcard zawitały do Let’s Encrypt.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest