Tag: aktualizacja

Weryfikacja sum kontrolnych plików WordPressa (i zainstalowanych wtyczek) z wykorzystaniem narzędzia WP-CLI

Wprawdzie większość stron, którymi się opiekuję, to są strony, które sam tworzyłem, lub przynajmniej nadzorowałem ten proces, to dość często – zwłaszcza ostatnio – trafiają pod moje skrzydła strony zewnętrzne, czyli robione przez kogoś innego. Zazwyczaj taka strona poza dostosowaniem pod moje procedury/wymagania przechodzi audyt. Audyt, który ma na celu nie tylko zweryfikowanie zastosowanych rozwiązań (np. wtyczki, czy struktura strony), ale też zweryfikowanie, czy przypadkiem w plikach strony nie ma jakichś „niespodzianek”, których być nie powinno. I to nie tylko wtedy, gdy klienta rozstanie z poprzednikami zajmującymi się obsługą strony było nie do końca przyjazne…

W WooCommerce 4.1 pojawił się WooCommerce Marketing Hub, czyli nowa pozycja w menu głównym WordPressa, którą na szczęście można prosto wyłączyć

Choć cały czas, jeśli chodzi o wybór CMSa moim pierwszym (i najczęstszym) wyborem jest WordPress, a w przypadku sklepów internetowych WooCommerce (co trochę wynika też z pierwszego wyboru, czyli WordPressa jako bazy ;-)), to od jakiegoś czasu z pewnego rodzaju obawami patrzę na kolejne aktualizacje WordPressa. Dlatego właściwie przestałem pisać o kolejnych wydaniach, bo te – przynajmniej pomijając naprawy błędów – w moim odczuciu coraz bardziej sprowadzają się do implementowania kolejnych nowości w edytorze blokowym (Gutenberg), z którego nie korzystam. I choć wtyczka Gutenberg jest integralną częścią WordPressa od ponad roku, doczekał się już w wersji 8.1 (sic!), to nadal „dostaję spazmów”, gdy na jakiejś stronie chcę/muszę coś zmodyfikować i na niego trafię. Niestety, ale w przypadku WooCommerce też powoli zaczynam dostrzegać to, że autorzy wtyczki zaczynają jakby obierać odmienny kierunek od tego, który by mi pasował…

Wtyczka WebinarPress (dawniej WP WebinarSystem), czyli platforma do webinarów na WordPressie

Ten tydzień rozpocząłem od pytania koleżanki, czy możemy szybko i relatywnie tanio wdrożyć platformę webinarową, najlepiej na jakimś gotowym rozwiązaniu, najlepiej na WordPressie, z którego oboje chętnie korzystamy. Tak, by nie tylko nie tracić czasu „na deweloperkę”. Chwilę porozmawialiśmy o tym, jakie funkcje są możliwe, jakie wymagane, oraz o tym, co znaczy „relatywnie tanio”. Na koniec ku jej radości miałem gotowe, i faktycznie niedrogie rozwiązanie. Oczywiście relatywnie… ;-)

Netflix wprowadził możliwość zablokowania dostępu do profilu kodem PIN, więc to dobra okazja, by ogólnie przyjrzeć się opcjom ograniczającym dostęp (do treści)

Jakoś tak kilka, może kilkanaście dni temu, przy piwku gawędziłem z dobrym kolega i wśród tematów pojawił się Netflix. Konkretnie chodziło o dzieci, i jak można by zabezpieczyć pozostałe „niedziecięce” profile tak, by dziecko nie mogło zmienić konta „dziecko” na któreś z konta „dorosłych”. Pojawił się też temat ograniczenia konta – nie tylko „dziecko” – tak, by mogło odtwarzać tylko zdefiniowane (wybrane) filmy i seriale. Pomyślałem, że temat może być ciekawy do opisania i tak trafił na listę tematów. Długą listę. Ale w Netfliksie „właśnie” pojawiła się opcja, na którą sam czekałem – możliwość zabezpieczenia swojego profilu kodem PIN.

WordPressa 5.4 (Adderley) i WooCommerce 4.0, czyli kolejna aktualizacja blokowa w WordPressie, a WooCommerce nawet nawet

Choć może się wydawać, że świat żyje w dużej mierze koronawirusem, to jednak są miejsca/branże, gdzie życie toczy się dalej. I tak w ostatnich dniach mieliśmy premierę WordPressa 5.4 (Adderley), oraz wtyczki WooCommerce w wersji 4.0 (chyba bez specjalnej nazwy ;-)). Początkowo miały być z tego niezależne artykuły, ale po analizie stwierdziłem, ze jak w ogóle mam na te aktualizacje poświęcać czas, to puszę to razem. Właściwie tylko dla zasady, z kronikarskiego obowiązku…

Gdy nie można połączyć się (po SSH) z serwerem a wszystko wygląda OK, zostaje reset ustawień iptables (i UFW)

O poranku w moim telefonie pojawiła się wiadomość od znajomego, który stracił łączność po SSH/SCP ze swoim serwerem. Z jego słów wynikało, że nic ostatnio nie zmieniał, choć w weekend próbował przeprowadzić aktualizację, ale ten proces mógł nie do końca się udać, bo były straszne problemy z komunikacją z VPSem, co chwilę zrywało połączenie. No cóż – brak dostępu do serwera VPS po SSH to poważna sprawa, więc odłożyłem to, co planowałem, i ruszyłem z pomocą. Zwłaszcza że to oznaczało potencjalny pomysł na nowy artykuł (nawet jeśli mi ich nie brakuje, w przeciwieństwie do wolnego czasu).

Programy Affinity (Photo, Designer, Publisher) 50% taniej, a do tego bezpłatny okres próbny wydłużony do 90 dni

Pod koniec listopada (2019) pisałem o tym, jak zakupić programy z serii Affinity z fakturą VAT wystawioną tak, by nie było tam naliczonego podatku VAT (jak ktoś tak jak ja, jest czynnym płatnikiem tego podatku). Artykuł powstał dlatego, że sam stałem się posiadaczem jednego z programów (Affinity Photo), który można było wtedy kupić za połowę ceny. I choć cały czas jestem raczej wirtualnym/niedzielnym użytkownikiem tego programu (nadal używam programów z serii Adobe CS5 jako podstawowych, w tym Photoshopa) to chyba zakupie pozostałe ich programy. Zwłaszcza że aktualnie można je kupić 50% taniej…

Zabezpieczanie plików i katalogów przed modyfikacją w systemie Linux za pomocą polecenia chattr (change attribute)

Dzisiaj na kilku stronach działających na WordPressie wdrażaliśmy pewną wtyczkę. Niby nic nadzwyczajnego, ale wtyczka ta nie pochodzi(ła) z np. z repozytorium WordPress.org, a bezpośrednio z serwisu GitHub. Tym samym jej aktualizację trzeba było oprzeć nie o standardowe mechanizmy aktualizacji WordPressa, ale o mechanizmy Gita. A, że strony te działały na jednym serwerze, to, zamiast multiplikować kod wtyczki (i tym samym procedurę aktualizacji) postanowiłem skorzystać z linków symbolicznych.

Pobieranie (płatnych) wtyczek i motywów do WordPressa z „nieoficjalnych stron” (nie tylko) w kontekście bezpieczeństwa

Kilka dni temu, podczas rozmowy ze znajomymi pojawił się temat płatnych motywów i wtyczek do WordPressa, które – w pewnym uproszczeniu – często „muszą” być wydawane na licencji jak WordPress, czyli GPL. Ma to takie znaczenie, że teoretycznie tak zakupiony produkt (wtyczka, motyw) może być dalej legalnie dystrybuowany. Korzystają z tego (trochę, bo często tam i tak nikt licencjami się nie przejmuje) różne serwisy, z których można pobrać bezpłatnie płatne wersje motywów i wtyczek. Ale jak to w życiu bywa – na koniec dnia każdy biznes musi (na czymś) zarabiać, również ten „piracki”.

Languages remover for Divi Builder, czyli pozbywamy się „kiepskich” tłumaczeń z Divi Buildera (również w motywach Divi i Extra)

Kilka miesięcy temu napisałem o problemach ze zmianą domyślnego języka w WordPressie, gdy wyłączone są tłumaczenia w ustawieniach motywu Divi i Extra. Z racji tego, że wyłączenie takie przy obecnie dystrybuowanych tłumaczeniach wydaje się wręcz niezbędne (komputerowe tłumaczenie kontekstowe to nadal komputerowe, nieważne, ile by tam „sztucznej inteligencji” marketing wpompował), ale zarazem jego wyłączenie wpływało na język samego WordPressa i innych wtyczek (język angielski zamiast polskiego) postanowiłem, że muszę coś z tym zrobić… Zwłaszcza że ekipa z Elegant Themes jakby uparła się na to maszynowe tłumaczenie, pomimo „sugestii” użytkowników.

Strona ZTM w nowej odsłonie, do tego portal Warszawski Transport Publiczny na WordPressie, czyli kolejna medialna gównoburza

Wczoraj po internecie rozlała się informacja o tym, że Warszawski Transport Publiczny (strona WTP przejęła przy okazji część „zadań” od strony ZTM, która także się zmieniła) ma nową stronę. To akurat zapewne dostrzegł (prawie) każdy, kto w ostatnich dniach chciał choćby sprawdzić rozkład. No ładne to to nie jest, ale to nie wygląd czy nawet (okrojenie) funkcjonalności stoi za tym „rozgłosem” (a być może szkoda). Media – a za nimi niestety niektórzy politycy – podchwycili temat od absurdalnej strony, pokazując – moim zdaniem – swoją totalną niewiedzę w temacie, jak i to, że nieprzypadkowo mówi się, że dziennikarzy już właściwie nie ma, bo zastąpili ich pracownicy mediów…

Jest już WordPress 5.3 Kirk (i WooCommerce 3.8), a wraz z nim weryfikacja adresu e-mail administratora

Wczoraj miała miejsce premiera najnowszej odsłony WordPressa (5.3 Kirk) oraz WooCommerce (3.8). Zastanawiałem się, czy o tym pisać, ale uznałem, że raczej nie ma takiej potrzeby. Mamy nowy motyw domyślny (Twenty Twenty), wsparcie dla nadchodzącego PHP 7.4, a większość poprawek „dla cywili” sprowadza się do usprawnień w Guntenbergu, którego sam nie używam. Ale w WordPressie 5.3 pojawiła się też jedna opcja, która, choć moim zdaniem potrzebna, to – jak już widzę po reakcjach niektórych znajomych i klientów – może wywoływać lekkie zamieszanie/zdziwienie…

Od „początku” 2020 wtyczka ACF Pro (Advanced Custom Fields Pro) do WordPressa przechodzi na subskrypcyjny model sprzedaży

Choć sam ze wtyczki ACF do WordPressa (Advanced Custom Fields) korzystam raczej rzadko, to nie da się ukryć, że „w branży” ma on bardzo dużo zwolenników. Zresztą słusznie, bo jest to rozwiązanie, które pozwala dość łatwo tworzyć niestandardowe wdrożenia, a zarazem oferuje bogate możliwości dla (jeszcze) bardziej zaawansowanych. Dlatego nie dziwi mnie popularność wersji płatnej, czyli ACF Pro. Zwłaszcza że kosztuje ona od 25 do 100 AUD (dolar australijski), i jest to opłata jednorazowa. Ale to ma się zmienić…

Z wtyczki Shortcodes Ultimate (WordPress) zniknęło wsparcie dla „transparent” jako koloru (przynajmniej w przypadku tła notatki)

O ile nie mam nic do używania różnych page builderów na zwykłych (pod)stronach, to we wpisach (w artykułach) raczej staram się ich unikać, bo ewentualna zmiana wymagałaby przepisania archiwalnych artykułów, co gdy mowa o tysiącach już takie „fajne” się nie wydaje. Ale też czasem zachodzi potrzeba urozmaicenia zawartości jakiegoś artykułu o elementy, których w standardzie w WordPressie nie znajdziemy (nawet w Gutenbergu). W takiej sytuacji dość często sięgam po wtyczkę Shortcodes Ultimate, która choćby na tej stronie towarzyszy mi od lat… Ostatnia jednak aktualizacja trochę mi namieszała, bo zaszły jakieś zmiany, i element, z którego korzystam najczęściej , przestał się wyświetlać godnie z moimi oczekiwania, tym samym wpływając na czytelność przekazu.

Gdy po zmianie PHP z wersji 5.6 na 7.2/7.3 zamiast strony (na WordPressie) widzisz biały ekran (WSoD) sprawdź moduły PHP

Jakiś czas temu przez formularz kontaktowy zwróciła się do mnie pewna dziewczyna od bloga kulinarnego, że „coś tam, coś tam na hostingu” i teraz zamiast strony (WordPress) wyświetla jej się biały ekran śmierci. I choć od niedawna WordPress posiada zabezpieczenie przed tego typu problemami (nie zawsze działa, ale jest… ;-)), to na stronie działał WordPress w wersji 4.9.x, a więc ostatniej sprzed ery Gutenberga (nadal wspierany). Z racji tego, że nie było czasu do stracenia, ustaliliśmy kwotę wynagrodzenia i przystąpiłem do reanimacji kulinarnego WordPressa…

Divi Builder (Elegant Themes) z bezpośrednim zarządzaniem zawartością modułów zależnie od urządzenia (+hover, +SRCSET)

Właśnie jestem po aktualizacji Divi Buildera (a więc i motywów Divi i Extra) na stronach, którymi zarządzam, a na których działają te motywy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że przy okazji aktualizacji motywów dokonałem kilku zmian w graficznej strukturze stron. I choć była to dodatkowa praca, to wykonałem ją z przyjemnością, bo wreszcie w edytorze graficznym Divi (Divi Builder) pojawiły się 2 moim zdaniem ważne opcje, dzięki czemu nie trzeba będzie się bawić w bajpasy, by dopasować zawartość poszczególnych modułów do typu urządzenia (telefon, tablet, komputer).

Pojawiła się propozycja automatycznej aktualizacji starszych wersji WordPressa do 4.7 (a w przyszłości do kolejnych, coraz nowszych)

Od kilkunastu dni na stronie WordPress.org trwa dyskusja na temat pewnego pomysłu, który wywołuje spore – i zarazem chyba zrozumiałem – kontrowersje. Chodzi mianowicie o pomysł automatycznego aktualizowania starszych wersji WordPrssa. Niby nic nowego, bo od wersji 3.7 działa moduł automatycznych aktualizacji, ale… ogranicza się on obecnie tylko do aktualizacji bezpieczeństwa, w obrębie tej samej wersji (np. 3.7.*, 4.2.*, 4.9.*). Propozycja zakłada, że można by pójść dalej, i w ten sposób aktualizować strony działające na starszych wersjach WordPressa do (naj)nowszych wersji…

Niezgodna ze standardami implementacja USB-C w Raspberry Pi 4 (model B) sprawia, że niektóre ładowarki mogą odmówić współpracy

Napisał do mnie kolega, który zamówił najnowszą malinkę, czyli Raspberry Pi 4, z zapytaniem, czy słyszałem coś o jakichś problemach z USB-C, przez co mają ponoć nie działać ładowarki. Tak, o problemie słyszałem niedawno, nawet zastanawiałem się, czy coś pisać, ale… Uznałem, że raczej nie ma sensu, bo wprawdzie problem istnieje, to w większości przypadków jest tylko i wyłącznie teoretyczny. Ale skoro kolega wywołał temat, to…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest