Tag: google

Ukrywanie (wyłączanie wyświetlania) liczby subskrybentów kanału w serwisie YouTube

Jakiś czas temu koleżanka zadał mi pytanie dlaczego na kanale WebinsiderPL na YouTube nie wyświetla się liczba subskrybentów, i jeśli można tak i u niej, to jak może to zrobić. Pytanie miało sens, bo w przypadku większości kanałów – również takich jak nasz, gdzie na razie nie bardzo jest się czym chwalić jeśli o to chodzi – liczba subskrybentów się domyślnie wyświetla, co nie zawsze ma sens, choćby z wizerunkowego punktu widzenia. Zwłaszcza na początku… ;-)

WordPress 5.5 to nowości nie tylko dla fanów Gutenberga, ale też i dla normalnych użytkowników (klasycznego edytora ;-))

Artykuł ten powinien pojawić się na przełomie sierpnia, gdy WordPress w wersji 5.5 (Eckstine) miał swoja publiczną premierę. Ale ze względu na zmiany w moim życiu takiej możliwości nie było. Mógłbym więc temat tej wersji pominąć, jak to czynię z większością, ew. dać w ramach newsloga, ale jest w tej aktualizacji kilka zmian – i to nie w obrębie Gutenberga, jak to ostatnio zazwyczaj bywa –  o których warto napisać. Tak więc może z lekkim poślizgiem, przedstawiam…

Dlaczego warto angażować klientów w życie swojej marki i jak można to zrobić

Ryszard Rynkowski w piosence „Jedzie pociąg z daleka” śpiewa: „Nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić. Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być”. W tej piosence widać wyraźnie, że choć chwalimy sobie możliwość „nic-nie-robienia”, to jednak nawet w takim stanie nie powstrzymujemy się przed piwkiem lub liczeniem chmur. Mózg jest zaprogramowany na działanie… i dotyczy to również mózgów potencjalnych klientów.

Transmisja na żywo w ramach platformy YouTube (YouTube Live) z wykorzystaniem bezpłatnego programu OBS Studio

Nie da się ukryć, ze przy okazji pandemii koronowirusa (SARS-CoV-2/Covid-19) widzę dużo większe niż zwykle – a nawet zwykle w ostatnich miesiącach nie było niskie – zainteresowanie m.in. tematyką webinarów i kursów internetowych. I o ile przy kursach internetowych od YouTuba lepiej sprawdzi się np. Vimeo, to w przypadku webinarów – zwłaszcza tych otwarych – YouTube może być najlepszym i najtańszym wyborem. Ale, że za darmo, to nie znaczy, że nie może być „pro”. I tak, oprócz dobrego oświetlenia, dobrego mikrofonu (z odpowiednio wyciszonym wnętrzem, które nie będzie też generować „pogłosów”) przyda się dobry program. A takim bez wątpienia jest OBS (OBS Studio). Program, który w kolejce na opisanie czeka, już nawet sam nie wiem jak długo. I gdy koleżanka, której już kiedyś pokazywałem OBSa do nagrywania materiałów do kursów, zapytała o to, jak połączyć go z YouTube, by transmitować „przez niego” webinar na żywo, to od razu pomyślałem sobie, że może jeszcze na swój dedykowany artykuł OBS poczeka, ale jako współbohater artykułu będzie mógł się pojawić już teraz. A ja przy okazji będę miał gotowca, jakby ktoś jeszcze pytał…

Kopia zapasowa notatek Google Keep za pomocą narzędzia Google Takeout, która pozwala pobrać dane z różnych usług Google

W projektach nie tylko zawodowych, ale i prywatnych wspiera mnie m.in. Todoist i Trello. Gdzieś tam – jak na razie cały czas nie skutecznie – próbuję się przyzwyczaić do Nozbe. Oprócz tego korzystam z Google Keep, czyli takich wirtualnych notatek. Coś jak Sticky Notes z Windowsa, z tym że notatki w Windowsie są przypisane do urządzenia (co często jest zaletą), a Google Keep działa – jak większość usług Google – online. Ale jak to w przypadku większości usług Google, tak i usługa Google Keep ma taką wadę, że nie znamy dnia i godziny gdy usługa zniknie z powodu kaprysu „kogoś władnego” w Google. Dlatego niedawno postanowiłem pomyśleć nad jakąś kopią zapasową tych notatek.

Prasówka: koniec rezerwacji domen .pl, zmiana właściciela .org, kolor roku 2020, Quora po polsku, Google i YouTube w 2019, Wasteland 2 za darmo i ciekawe Humble Bundle

Powiedzmy, że jestem sceptyczny, jeśli chodzi o takie hasła jak „klient ma zawsze rację” (może to też pomysł na jakiś artykuł? ;-)), ale to nie znaczy, że nigdy nie ma racji. Klientami na Webinsider.pl są w pewnym sensie czytelnicy, czyli m.in. Ty (nawet jeśli cały czas jest to moje miejsce w internecie, i to mimo wszystko mój głos jest decydujący… ;-)). Kilka(naście) dni temu w ramach naszego newslettera ruszyłem z serią „nienapisane”, czyli krótką informacją na tematy na tyle ważne, że warto o nich wspomnieć, ale zarazem niekoniecznie mające szansę doczekać się dedykowanego artykułu. Był test takiego formatu, w oczekiwaniu aż w końcu uda się wdrożyć go w formule zgodnej z nazwą (o tym mam nadzieję więcej niebawem, pewnie jakoś po nowym roku). Test – sądząc po otwarciach i kliknięciach w linki – nawet się udał, ale… Było sporo głosów, że dobrze by takie zestawienia ukazywały się (ponownie) również na stronie. I tak wracamy do tego, że Was (czasem ;-)) słucham, i skoro i tak „nienapisane” pisałem, by wysłać w ramach newslettera, to równie dobrze mogę (znowu) zacząć zamieszczać tego typu zestawienia na stronie…

Strona ZTM w nowej odsłonie, do tego portal Warszawski Transport Publiczny na WordPressie, czyli kolejna medialna gównoburza

Wczoraj po internecie rozlała się informacja o tym, że Warszawski Transport Publiczny (strona WTP przejęła przy okazji część „zadań” od strony ZTM, która także się zmieniła) ma nową stronę. To akurat zapewne dostrzegł (prawie) każdy, kto w ostatnich dniach chciał choćby sprawdzić rozkład. No ładne to to nie jest, ale to nie wygląd czy nawet (okrojenie) funkcjonalności stoi za tym „rozgłosem” (a być może szkoda). Media – a za nimi niestety niektórzy politycy – podchwycili temat od absurdalnej strony, pokazując – moim zdaniem – swoją totalną niewiedzę w temacie, jak i to, że nieprzypadkowo mówi się, że dziennikarzy już właściwie nie ma, bo zastąpili ich pracownicy mediów…

W przeglądarce Mozilla Firefox pojawił się tryb picture-in-picture (PIP) dla materiałów wideo (np. na YouTube, Vimeo)

Choć przeglądarka Chrome zdaje się nadal dominować (w listopadzie na Webisndier.pl 63% wejść było z Chrome, a tylko 19% z Firefoksa) to Mozilla zdaje się, że nie składa broni, a wręcz przeciwnie, staje (w końcu) do walki. Każda kolejna wersja przeglądarki Firefox to kolejne nowości, w dużej mierze koncentrujące się na bezpieczeństwie użytkowników i ich prywatności (coś czuję, że jeśli odwróci się trend z dominacją Chrome, to mogą nadejść ciemne chmury choćby dla usług typu Google Analytics, przynajmniej w standardowym wydaniu, czyli z użyciem kodu JavaScript). Ale raz na jakiś czas trafi się też ciekawa nowość z zakresu czysto użytkowego. I tak jest tym razem, bo wraz z przeglądarką w wersji 71 (dla Windows, 72 dla macOS i Linuksa) pojawił się tryb picture-in-picture (PIP) dla materiałów wideo.

Nienapisane 2019.11.27: Flan Scan od Cloudflare, Google Site Kit dla WordPressa, Kali Linux 2019.4, TIDAL na 120 dni za 0,99 zł, Steam Controller za 22 zł

Kilka dni temu pisałem o tym, że w ramach „rozgrzewania newslettera” wystartowaliśmy z nową serią wiadomości, w której będą się pojawiały w dość mocno skondensowanej formule informacje na tematy, które wprawdzie uznaliśmy za ważne, ale z różnych przyczyn nie powstaną z nich artykuły (np. niewielka objętość informacji, a lanie wody „pod wyszukiwarki” to nie nasza bajka). W komentarzach dostałem pytanie, czy tego typu informacje będą pojawiać się również na stronie, jako „zbiorczy artykuł”. Odpowiedziałem, że nie, raczej nie będą i tak jest/będzie. Z małymi wyjątkami od czasu do czasu. I taki wyjątek będzie też dziś.

Google przedstawiło nowe atrybuty („sponsored” i „ugc”) dla linków wychodzących, które mają uzupełnić (miejscami zastąpić) „nofollow”

Chcemy czy nie, ale wyszukiwarka Google wyznacza pewne standardy, których jako webmasterzy musimy/powinniśmy się trzymać. Zwłaszcza jeśli istotnym dla nas źródłem ruchu jest ta wyszukiwarka (a zakładam, że w większości przypadków jest). Jedną z takich wskazówek są dodatkowe atrybuty, jakie możemy/powinniśmy dodawać do linków, zwłaszcza sponsorowanych. Niedawno (wrzesień) i w tym zakresie nastąpiły pewne zmiany „we wskazówkach”.

Nienapisane (artykuły), czyli nowy rodzaj wiadomości wysyłanych w ramach naszego Newslettera

Są takie tematy, które, choć ważne i/lub ciekawe, to z racji swojej małej objętości nie bardzo nadają się na artykuł. Chyba że ktoś lubi lać dużo wody…  Ja za tym nie przepadam, i czasem już samo napisanie wstępniaka do jakiegoś artykułu jest wystarczającym wyzwaniem samo w sobie. Podchodziłem do tego tematu kilkukrotnie już, tworząc różnego formatu artykuły zbiorze (prasówka, przegląd wydarzeń). Jednak prędzej czy później pomysł ten umierał. Nawet nie ze względu na samo zebranie i napisanie informacji, co raczej zadania towarzyszące każdemu artykułowi, jak np. wypisanie tagów czy przygotowanie grafik, co zabierało dużo czasu. Za dużo. Ostatnio wróciłem do tego tematu w swoich przemyśleniach, i wybrałem 2 formaty, które powinny tutaj sprawdzić się lepiej niż pisany artykuł. Jeden format został testowo uruchomiony już dziś, drugi jest jeszcze na etapie pomysłu czekającego na realizację…

Czym jest atak DDoS i jak się przed nim uchronić?

Jeżeli w nocy z 6 na 7 września próbowałeś zaczerpnąć nieco wiedzy z Wikipedii, prawdopodobnie przeżyłeś niemały szok. Wszystko wskazywało na to, że największa encyklopedia świata przestała działać! Tak po prostu, z dnia na dzień. Jak mogło do tego dojść? Dziś wiemy, że za całym zamieszaniem stał atak DDoS. Co kryje się za tą tajemniczą nazwą?

Nazwa własna jako słowa kluczowe w Google Ads by nie tracić ruchu z wyszukiwarki, czyli (podwójne) standardy Google

Choć media społecznościowe jako takie nie są miejsce, gdzie chętnie dzielę się tym, co np. właśnie mam na talerzu, to w najpopularniejszych serwisach tego typu mam konta. Część (np. Facebook) używam do zarządzania innymi kontami i puszczania reklam, co mają strzyc owieczki tam zebrane. Inne (np. Twitter) traktuje jako uzupełnienie RSSów, czyli jako źródło informacji. I właśnie a Twitterze trafiłem wczoraj na ciekawy wątek, dotyczący usługi Google Ads (dawniej Google AdWords) i puszczania reklam z własną nazwą jako słowo kluczowe…

Force Dark Mode for Web contents w Google Chrome, czyli automatyczny tryb ciemny dla wszystkich stron internetowych

Nie da się ukryć, że moda na czarne interfejsy użytkownika (dark mode) rozkręca się coraz bardziej, i wchodzi w kolejne segmenty. O ile w telefonie zazwyczaj sam chętnie korzystam, to na komputerze raczej sporadycznie – ustawiłem w sumie tylko Windowsa, Firefoxa i jakieś pojedyncze aplikacje w tryb ciemny. Ale to może dlatego, że z komputera wieczorami i w nocy korzystam rzadko, co zresztą uważam za jeden z moich większych sukcesów, jeśli chodzi o prace i rozrywkę. Tymczasem Google prezentuje w najnowszej wersji swojej przeglądarki Chrome tryb ciemny dla… wszystkich stron.

Jak w praktyce wykorzystywać insighty i persony w określaniu grupy docelowej dla naszych produktów i usług

Wśród licznych narzędzi pomocnych w określaniu grupy docelowej możemy spotkać się z czymś takim, jak „persona” i „insight”. Pierwsze odnosi się do pojedynczej osoby, drugie – określa potrzeby pewnej dookreślonej zbiorowości. Dziś opowiem Wam o tym, jak w praktyce wykorzystać tę korelację, bo moim zdaniem – jest ona pomocna w wyrazistym przedstawianiu klientom adresatów ich oferty.

Dokument „Hakowania Świata” (The Great Hack) od Netflixa, to prawie 2 godziny tendencyjnej nudy, z której nic nie wynika

W ubiegłym tygodniu dałem się skusić na film dokumentalny Hakowania Świata (The Great Hack). Dałem się skusić nie tylko Netfixowi, ale też części opinii dostępnych na jego temat w internecie, gdzie pojawiają się takie zwroty jak „każdy powinien obejrzeć”, czy też „otwiera oczy”. Nie wiem jaki dokument oglądali autorzy tych opinii, ale jak dla mnie – i osoby, która ze mną go oglądała – to ten film zamyka oczy. I to dosłownie…

Zespół z CERT Polska przeanalizował aplikację FaceApp pod względem zagrożeń dla bezpieczeństwa (danych) użytkownika

Można chyba zaryzykować, że obecnie swoją druga młodość przeżywa aplikacja FaceApp, która pozwala na wygenerowanie na zmianę wyglądu twarzy ze zdjęcia – naszego lub czyjegoś. Przy tej okazji pojawiły się pewne wątpliwości co do tego, czy oby jest to bezpieczna aplikacja, bo… W każdym razie przygotowany przez CERT Polska raport na temat tej aplikacji powinien ostudzić niejedną głowę.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest