Tag: google

Flash niby znika ze stron internetowych, ale nawet na YouTube cały czas bywa wymagany

Od dawna mówi się o śmierci Flasha, przynajmniej na stronach internetowych, bo to „zło wcielone jest i tyle”. Do tego mamy HTML5, CSS3 i JavaScript (Ajax), czyli zestaw technologi, które mają Flasha godnie zastąpić. Stąd naturalną konsekwencją jest to, że w kolejnych przeglądarkach znika wsparcie dla tej technologii – czy to w ogóle, czy tylko jest domyślnie wyłączone.
I tak jest sobie przeglądarka Google Chrome, w której Flash jeszcze jest, ale domyślnie wyłączony. Mamy też serwis YouTube, który również należy do Google, i ile odtwarzać od dawna do działania nie wymaga tej „zamkniętej technologii”, to już narzędzia dla twórców bez niej nie działają.

Znajdź moje urządzenie od Google, czyli Menedżer urządzeń Android w lekko zmienionej odsłonie

W sierpniu 2013 pisałem o Menedżerze urządzeń Android, czyli prostej platformie pozwalającej spróbować odsysać telefon w sytuacji, gdyby się z(a)gubił lub został ukradziony. Lata lecą, wersje Androida też, i kilka dni temu, przy okazji konferencji Google I/O zaprezentowano odświeżoną wersję usługi…

Jest już możliwa bezpośrednia i dwukierunkowa integracja ToDoist z Kalendarzem Google

W codziennej pracy, oprócz klienta poczty e-mail (Thunderbird) korzystam jeszcze co najmniej z 3 narzędzi, które pozwalają (lepiej) zapanować mi nad zadaniami. ToDoist (lista zadań), Kalendarz Google (kalendarz) i Trello (zarządzanie projektami). Od dziś 2 pierwsze można ze sobą zintegrować, i to bez żadnych dodatkowy „pośredników” (np. IFTTT, Zapier).

Dzięki aplikacji Magisk uruchomisz na zrootowanym telefonie (Android) aplikacje, które nie chcą działać (SafetyNet)

Od kilku dni czytam kolejne alarmujące wiadomości, że nie uruchomię – ba, że nawet nie zainstaluje, bo nie będę jej widział w Google Play – najnowszej wersji aplikacji Netflix (5.x) na telefonie ze zrootowanym systemem Android.
Jest to o tyle ciekawe, że mój telefon w aplikacji Google Play jest oznaczony jako „urządzenie bez certyfikatu”, do tego mam odblokowany bootloader i zrootowany system. Nawet popytałem znajomych – podobnie, wszystko działa jak działało…

Tagi UTM w linkach (URL), czyli prosty sposób na śledzenie skuteczności (nie tylko) kampanii marketingowych

Czasem się mówi, że kontent jest królem. Ja uważam, że w internecie królem jest link, bo bez niego prawdopodobnie nie dotarli byśmy do większości stron, a tym samym i treści prezentowanych na nich. Link (odnośnik) odgrywa ważną rolę również we wszelkich działaniach marketingowych w internie – to on znajduje się w wysyłanych newsletterach, postach i reklamach w mediach społecznościowych, czy też reklamach w wyszukiwarce lub innych serwisach zewnętrznych.
W takiej sytuacji kliknięcie przez odbiorce w link i przejście na docelową stronę (nieważne, czy sprzedażową, czy informacyjną) jest naszym celem. A jeśli tak, to warto linki przygotować tak, byśmy mogli dokładnie śledzić skuteczność naszych działań promocyjnych.

Disqus wprowadza płatne abonamenty, czyli jakby więcej kija niż marchewki

I stało się to, co stać się miało, czyli w serwisie/na platformie Disqus pojawiły się plany abonamentowe. Z lekkim przymrożeniem oka napisze, że wreszcie – nie tylko dlatego, że sam nie korzystam, a więc zmiany mnie nie dotkną. Głównie dlatego, że teraz zarówno osoby już korzystające, jak i zastanawiające się nad wdrożeniem komentarzy opartych o Disqus na swojej stronie wiedzą na czym stoją. Przynajmniej do następnej zmiany…

Chcesz sprawdzić swoje punkty karne przez internet? Uważaj na oszustów, bo już żerują

Rano opublikowałem wpis na temat możliwości sprawdzenia punktów karnych przez internet, w którym wspomniałem o tym, że ministerstwo cyfryzacji wydało ostrzeżenie o oszustach, żerujących na popularności usługi. Chwilę po publikacji podjechałem po strzałę (w końcu – mimo niesprzyjającej pogody – postanowiłem wybudzić ją z zimowania), wracam i widzę, że powiadomienia wyłapały już jakąś podejrzaną stronę…

Sklep internetowy Mediatos.pl, czyli precle, amatorskie SEO, lewe opinie i szybkie płatności, których nie ma

Znajomy podesłał mi link do „pewnego sklepu internetowego”, na który trafił szukając w „pewnej wyszukiwarce” telefonu. Na pierwszy rzut oka sklep jak sklep, ceny ewidentnie promocyjne, ale w granicach rozsądku, tak, że nie zapala się od razu lampka ostrzegawcza. I tym sposobem link do sklepu trafił do mnie, a dalej trafi (tak jakby) do Was, w formie tego wpisu…

O czym nie (na)pisaliśmy 2017.03.31, czyli trochę inny przegląd wiadomości

Jakiś czas temu wystartowałem z cyklicznymi przeglądami wydarzeń, ale jako nieprzypadła mi ta formuła do końca. Nie dość, że wymagało to strasznie dużo czasu, to do tego jeszcze czasem wręcz na siłę szukałem kilku zdań, by stworzyć przynajmniej jakiś akapit dla każdego tematu. Do tego ostatnio częściej bywałem poza domem niż w domu, co łącznie sprawiło, że ostatnio „prasówki” właściwie nie było.
Stąd pomysł na nowy format, który – przynajmniej na razie – wydaje mi się dobra alternatywą, a zarazem – mam nadzieję – pozwoli mi napisać o… tematach, o których inaczej bym nie napisał (chyba, że uruchomię jakiś moduł typu „link blog”).

Koniec obsługi wiadomości SMS w Google Hangouts – tym razem ponoć faktyczny i ostateczny

Trochę im to zajęło, ale wygląda na to, że koniec obsługi SMSów w aplikacji Google Hangouts jest już faktycznie bliski. Szkoda, bo zamiast jednej aplikacji do „wszelakiej komunikacji” (wzorem np. ekosystemu Apple) teraz na Androidzie mamy kilka(naście) różnych aplikacji, i to tylko od samego Google, w większości wzajemnie dublujących swoje funkcje/przeznaczenie…

WordPress for Google Docs, czyli tworzenie postów bezpośrednio w Dokumentach Google

Właściwie większość wpisów, które pojawiają się na WebInsider.pl przygotowuje w standardowym edytorze WordPressa (choć notatki zazwyczaj tworzę w innych programach). Edytor ten oczywiście nie jest idealny, ale „alternatywne rozwiązania”, które testowałem prędzej (zazwyczaj) czy później okazywały się niedoskonałe – po prostu brak im wsparcia dla dodatkowych opcji, jakie mam w edytorze domyślnym, a bez których nie wyobrażam sobie przygotowania treści.
Wyjątkiem są różnej maści felietony, gdzie jest zazwyczaj więcej treści, a mniej „różnych wstawek”. Od dziś tego typu treści możemy przygotowywać bezpośrednio w Dokumentach Google.

Nie instaluj brakujących fontów (np. HoeflerText) na stronach internetowych – to podpucha

Gdy się zastanawiałem, czy dobrze zrobiłem odrzucając pomysł napisania czegoś o telefonie Nokia 3110 edycja 2017 (coś czuję, że może to być hit sprzedaży wśród „skarpetogłowych hipsterów”, a i pewnie temat ma szansę wygenerować sporo dodatkowego ruchu na stronie ;-)) napisał do mnie kolega, że na jednej ze stron które odwiedzał trafiła mu się ciekawa próba infekcji – brakujący font (czcionka ;-)) na stronie internetowej…

Cloudbleed, czyli Tavis Ormandy z Google Project Zero wykrył poważną podatność w CloudFlare

Miałem dziś napisać o pewnej niespodziance jaką ekipa z CloudFlare w ostatnich dniach sprawiła tym, którzy korzystają z ich programu „Project Galileo”, ale życie często pisze własne scenariusze. Zaczęło się od konieczności ponownego zalogowania do wszystkich kont Google na telefonie, a już po chwili wiedziałem, że o ile faktycznie będzie dziś okazja do napisania o CloudFlare, to wydźwięk tego wpisu nie będzie „aż tak pozytywny” jak wcześniej zakładałem (w trakcie zbierania materiałów niejaka Dana najwidoczniej postanowiła, że prewencyjnie poprawi mi humor i zaczęła swój komentarz od słów „Ty palancie!!!!!!!!!!!!!!! wyłudzaczu debilu” skierowanych w moją stronę).

Na dobry początek dnia mój telefon (Android) poprosił mnie o ponowne zalogowanie do wszystkich kont Google

Dziś rano przywitała mnie „miła niespodzianka” na telefonie – musiałem dokonać ponownego logowania dla wszystkich konto Google jakie mam skonfigurowane w telefonie. W tym czasie dostałem też pierwsze zapytania od znajomych, których tez spotkała taka „niespodzianka” z pytaniem, czy jest to powód do zmartwień/obaw…

WordPress: Pierwsza krew, czyli pierwsze ofiary niedawnej podatności w WordPress REST API

Mam nadzieję, że wszyscy zaktualizowaliście WordPressa do wersji 4.7.2 (lub nowszej), zwłaszcza, jeśli korzystacie z wersji 4.7 lub 4.7.1, czyli podatnej na atak z wykorzystaniem REST API, o czym niedawno pisałem…
Jeśli nie, to być może Wasza strona jest już wśród licznych „szczęśliwców”, którzy wygrali „darmową infekcję swojej strony” (a być może i komputerów swoich czytelników/użytkowników).

Aplikacja SELinuxModeChanger, czyli prosta i skuteczna zmiana stanu SELinuxa w Androidzie

Ostatnio postanowiłem cofnąć CyanogenMod z wersji 14.1 (Android 7.1) do wersji 13 (Android 6.0.1), oczywiście z próbą zachowania danych, co jak podejrzewałem łatwe nie będzie i może skończyć się krachem systemu – i oczywiście tak się stało, a do tego zrobiona kopia zapasowa okazała się wadliwa.
W tej sytuacji postanowiłem przywrócić system z wcześniejszej kopii zapasowej i niezbędne dane (katalog /data/data/katalog-aplikacji) skopiować ręcznie, tak jak to już kiedyś robiłem. Niestety zapomniałem, że chyba od Androida 4.3 Google w system wmontowało potworka (w tym kontekście jest to prawdziwy potworek ;-)) w postaci SELinuxa, który od Androida 4.4 został przełączony w tryb restrykcyjny…

Każda pozycja znajduje się w oddzielnej ramce, czyli Google testuje nowy wygląd wyników wyszukiwania

Od kilku dni wyszukiwarka Google mieni mi się w ramkach otaczających poszczególne wyniki wyszukiwania, i tak sobie myślałem, że chyba za rzadko ostatnio z tej wyszukiwarki korzystam, bo nawet nie zauważyłem kiedy ta zmiana nastąpiła.
Ale zarówno w trybie incognito, jak i u koleżanki z tego co widzę jest „po staremu”, więc zapewne to kolejne testy Google…

Loading

Akcja społeczna

Akcja społeczna

Reklama własna

Reklama własna

Reklama własna