Tag: google

Pojawiła się (realna) szansa na to, że w WordPressie pojawi się (wyczekiwana) natywna obsługa map strony (sitemap.xml)

Nie jestem (obecnie) specjalnym fanem Google, tak samo, jak wtyczki Yoast SEO do WordPressa (wtyczka, która pojawia się właściwie w każdym zestawieniu „wtyczek, które musisz”, przez co znajduje się prawie na każdej stornie, która trafia pod moją opiekę, a w większości przypadków nikt w niej nic nie robi), ale to właśnie być może dzięki temu duetowi do WordPressa trafi tak podstawowy element, jak obsługa/wsparcie dla pliku mapy strony (sitemap.xml).

Ukazała się wersja „developer preview” wtyczki Site Kit dla WordPressa, służącej do integracji ze stroną usług Google

Pod koniec 2018 roku pisałem o Site Kit by Google, czyli wtyczce od Google do WordPressa, która ma pozwolić na (lepszą/natywną) integrację usług od Google (m.in. Analytics, AdSense, PageSpeed Insights i Search Console) z naszą stroną internetową. Wtyczki w finalnej wersji jeszcze nie ma, ale zainteresowani mogą ją już przetestować, bo wczoraj pojawiła się deweloperksa (nawet jeszcze nie) beta…

Nie wiem, czy to skutek sankcji USA, ale mój Huawei P20 Lite (ANE-LX1) dostał niespodziewaną aktualizację do EMUI 9.1 (Android 9.0)

Niedawno, przy okazji artykułu dotyczącego serwisu Huawei i ich dość nietypowego (swobodnego) podejścia do danych klientów na telefonach, jakiego doświadczyłem, wspomniałem o tym, że brak aktualizacji do nowszej wersji systemu w przypadku mojego telefonu (Huawei P20 Lite, ANE-LX1) wychodził im całkiem nieźle, i to nawet bez „pomocy” blokad ze strony USA. A tu w ostatnią niedzielę spotkała mnie niespodzianka – zamiast standardowej małej aktualizacji w ramach EMUI 8.0 (Android 8.0) pojawiła się aktualizacja do EMUI 9.1 (Android 9.0).

Gdy oddawałem telefon do serwisu Huawei poprosili o… zdjęcie blokad, lecz już nie skasowanie danych (ustawienia fabryczne)

Artykuł o sytuacji Huawei (o tym, jak to widzę) cały czas czeka, bo chyba nie ma dnia, by jakaś kolejna firma nie dała im kopniaka, lub go (przynajmniej częściowo) nie cofnęła. Choć odbywa się to raczej na zasadzie dwa kroki w przód, jeden w tył. I tak kolejne sklepy i kolejni operatorzy organizują duże, a czasem nawet bardzo duże wyprzedaże telefonów tej firmy. Czy warto korzystać, czy nie, tego nie wiem, ale na pewno trzeba liczyć się z tym, że telefon może niebawem zostać pozbawiony aktualizacji, czy wręcz dostępu do usług Google (np. Google Play). Jeśli się jednak zdecydujecie, lub – tak jak ja – macie już telefon tej marki, to niewykluczone, że będziecie musieli oddać go do serwisu. I na ten temat mam pewną anegdotkę…

Gdy doskwiera Ci brak domen, a brak pomysłów – sprawdź nowy generator domen od Aftermarket.pl ;-)

Od wczoraj w edycji wisi artykuł o starciu Google (USA) z Huawei (Chiny), i choć mam świadomość, że uciekają potencjalne odsłony, bo temat gorący, to jednak tak sobie jeszcze poczeka do jutra. Nie tylko dlatego, że cały czas coś się zmienia. W poczekalni czeka też artykuł o nowej odsłonie serwisu Aftermarket.pl (Michau Enterprises Limited), w którym trzymam większość domen (swoich i klientów), ale powiedzmy, że cały czas jeszcze oswajam się ze zmianami… ;-)

Jeśli (nadal) nie działają Ci rozszerzenia w Firefox, to rozwiązaniem tego problemu będzie… aktualizacja

W niedzielę, na zakończenie (długiego) weekendu spotkała mnie niespodzianka, i moja podstawowa przeglądarka, czyli Firefox, sprawiła mi psikusa, wyłączając wszystkie używane przeze mnie rozszerzenia. Krótkie wyszukiwanie w internecie pokazało, że to jakiś pojedynczy problem na moim komputerze, ale globalny błąd, który przy okazji aktualizacji przeglądarki do wersji 66.0.3 wyłączył rozszerzenia wszystkim. Przyznam, że w momencie, gdy Google ze swoją przeglądarką Chrome szykuje się chyba do dobicia „liska”, taka wpadka może tylko ten proces przyspieszyć…

Dodawanie strony do Google Search Console teraz z nowym trybem „usługa domeny” (obok „usługa z prefiksem URL”)

W Trello, gdzie trzymam większość tematów na artykuły siedzi sobie od dawna „cegiełka” dotycząca tematu dodawania strony do Google Search Console. Z doświadczenia wiem, że o ile Google Analytics kojarzy sporo nawet „mniej technicznych” osób, to z wiedzą o GSC (Google Search Console) jest już dużo gorzej, choć większość z tych osób twierdzi, że SEO (pozycjonowanie) jest dla nich ważne. A to właśnie w Google Search Console znajdziemy informacje na temat tego, jak naszą stronę widzi (wyszukiwarka) Google – na jakie hasła się pojawiamy w wynikach (co jest szczególnie ważne w kontekście „not provided” w Google Analytics), na jakiej pozycji, i jak dużo (lub mało ;-)) kliknięć zbieramy. Do tego informacje o ew. błędach w indeksowaniu, itp. Ogólnie – jeśli mamy stronę internetową i liczy się dla nas ruch organiczny z wyszukiwarki (SEO), to zdecydowanie warto z Google Search Console korzystać.

Transkrypcja na żywo i wzmacniacz dźwięku, to dwie aplikacje od Google wspomagające osoby głuche i niedosłyszące

Google zaprezentowało dwie aplikację, które mają pomóc osobom głuchym lub niedosłyszących. Niby nic nowego, bo od dawna w systemie Android (ale i nie tylko) znajdują się różne opcje/aplikacje wspomagające osoby słabiej widzące czy słyszące. Do tego nawet zwykła prawie każda klawiatura ma opcje zamiany tekstu na mowę. W tym przypadku jednak mowa o aplikacjach przygotowanych, by nie tylko wspomagać osoby głuche i niekołyszące, ale zaprojektowanych tak, by robić to (bardzo) dobrze. I to w odniesieniu do codziennego życia, a nie nie (tylko) obsługi telefonu.

News Feed Eradicator for Facebook, czyli prosty sposób na pozbycie się „niepotrzebnych rozpraszaczy” z Facebooka

Choć mam konto na Facebooku, to można chyba przyjąć, że nie korzystam z tego serwisu. Przynajmniej nie w klasycznej „użytkownikowej” formie. Głównie publikuję informacje o nowych artykułach i od czasu do czasu puszczę jakąś reklamę, do mas, które życie tam marnują. To oznacza, że nie mam żadnych znajomych (na Facebooku), nikogo nie obserwuje (być może nawet nie tylko na Facebooku, chyba że moje zwierzęta ;-)), ani nie należę do żadnych grup. Tak więc nie licząc SPAMu od samego Facebooku (możesz znać…), to mój news feed wygląda idealnie – pusto i nudno, czyli nic mnie nie odciąga (przynajmniej na Facebooku) od tego, co faktycznie mam tam zrobić (opublikować informacje o nowym artykule lub puścić reklamę). Ale wiem, że nie każdy ma tak dobrze. Na szczęście można temu łatwo zaradzić…

Phishing Quiz with Google, czyli interaktywna nauka (podstaw) bezpieczeństwa w internecie

Szerzenia wiedzy na temat (nie)bezpieczeństwa w internecie nigdy za dużo, zwłaszcza że obecnie internet przekrada się – w takiej czy innej formie – właściwie do każdego aspektu naszego życia. Warto tym bardziej, jeśli jest to podane w ciekawej, interaktywnej formie. Nawet jeśli jest (na razie?) tylko po angielsku.

Google testuje grupowanie kart w przeglądarce Chrome (na razie tylko w wersji testowej Canary)

Dawno, dawno temu, wprawdzie smoków nie było, ale w przeglądarce Firefox znajdowała się funkcjonalność pozwalająca na grupowanie kart. Była, bo mniej więcej 3 lat temu została ta opcja z przeglądarki wyeliminowana (mamy w zamian karty w oddzielnych procesach). A tymczasem w najnowsze odsłonie przeglądarki Google Chrome (na razie w wersji testowej, czyli Chrome Canary) pojawiła się opcja, pozwalająca właśnie na grupowanie kart. Oczywiście nie jest to coś niesamowitego, po poza Firefoksem (przynajmniej kiedyś), są na rynku przeglądarki, które taką opcję oferują standardowo, bez potrzeby instalowania dodatkowych wtyczek (chyba Opera). Ale tu mamy powrót funkcji znanej z niegdysiejszego króla przeglądarek (Firefox) u obecnego króla, czyli Chrome…

Asystent Google po polsku wylądował (na razie tylko) na telefonach, czyli wiele szumu i… kapiszon

No i stało się, z 2 dni temu na moim telefonie wylądował Asystent Google obsługujący język polski. I jeśli przed oficjalnym startem usługi w naszym kraju myślałem, że w RSSach mam za dużo informacji w stylu „kiedy Asystent Google w końcu po polsku”, to przyznam, że w dniu jego oficjalnej premiery zmieniłem zdanie. Bo w porównaniu z tym, co zastałem w swoim czytników RSSów w dniu premiery, to było nic. I tak, 15 stycznia (dzień premiery) patrząc na morze wiadomości, jakie zalało mój czytnik (a mam w nim tylko mały wycinek wszystkich serwisów) miałem wrażenie, że w wielu „redakcjach” musieli się mocno w głowę uderzyć w pogoni za odsłonami. Bo wprawdzie Asystent Google po polsku faktycznie wystartował, ale…

Nozbe zastąpi lub uzupełni Todoist, czyli narzędzia do zarządzania projektami i zadaniami, z których korzystam

Nowy rok to chyba u prawie każdego jakieś przemyślenia, zmiany (albo przynajmniej takie plany ;-)). U mnie to samo, choć może bez celów typu „w tym roku…”, bo moim zdaniem do tego nie trzeba czekać do stycznia. Ale wykorzystałem okołoświąteczne spowolnienie na różne przemyślenia, w efekcie czego następują (lub nastąpiły, lub za chwilę nastąpią) różne zmiany, m.in. w narzędziach, z których na co dzień korzystam. I tak od kilku dni testuję usługę Nozbe, o której dużo już słyszałem, ale do tej pory jakoś nigdy sam nie korzystałem.

Site Kit by Google, czyli Analytics, AdSense, PageSpeed Insights i Search Console jako wtyczka do WordPressa prosto od Google

Tydzień temu Google zaprezentowało koncepcję wtyczki do WordPress, która ma pozwolić na prostą integrację niektórych ich usług z naszą stroną internetową. Pomyślałem, że zanim o tym napiszę, to może uda się otrzymać dostęp do bety, tak by napisać coś więcej, niż to co można przeczytać w zapowiedziach. Ale dni mijają, więc uznałem, że jedziemy z zapowiedzią…

Nazwa.pl dołączyła do grona sponsorów projektu Let’s Encrypt, czyli bezpłatnych certyfikatów SSL dla stron internetowych

Nie jestem fanem Nazwa.pl (tak samo zresztą jak Home.pl), czemu nie raz dałem wyraz, choćby w maju, gdy krytykowałem za sposób, w jaki Nazwa.pl urządziła użytkowników ich sklepów internetowych Sklepicom i Sklepicom PRO. Ale to nie jest tak, że jest to krytyka totalna i bezwarunkowa. A gdy trzeba jestem w stanie pochwalić. Tak jak teraz, za to, że Nazwa.pl dołączyła do sponsorów bezpłatnych certyfikatów SSL Let’s Encrypt.

Usuwanie wersji skryptów i stylów (CSS) z adresów plików wczytywanych w nagłówku przez WordPressa

Kolega postanowił poszukać Świętego Graala, przynajmniej jeśli o chodzi o szybkość jego strony internetowej w teście Google PageSpeed Insights. Oczywiście życzę powodzenia, nawet jeśli to często sztuka dla sztuki. Przy tej okazji zapytał, jak w WordPressie najprościej i bez dodatkowych wtyczek (wydajność ;-)) wywalić z adresów ładowanych plików CSS i skryptów (JavaScript) dodawane automatycznie argumenty z wersją – czy to samego WordPressa czy wtyczki lub motywu. Ponoć ma lepiej cache dzięki temu działać, a tym samym w teście wpadnie dodatkowy punkt lub może nawet dwa…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest