Tag: telefony

Gdy oddawałem telefon do serwisu Huawei poprosili o… zdjęcie blokad, lecz już nie skasowanie danych (ustawienia fabryczne)

Artykuł o sytuacji Huawei (o tym, jak to widzę) cały czas czeka, bo chyba nie ma dnia, by jakaś kolejna firma nie dała im kopniaka, lub go (przynajmniej częściowo) nie cofnęła. Choć odbywa się to raczej na zasadzie dwa kroki w przód, jeden w tył. I tak kolejne sklepy i kolejni operatorzy organizują duże, a czasem nawet bardzo duże wyprzedaże telefonów tej firmy. Czy warto korzystać, czy nie, tego nie wiem, ale na pewno trzeba liczyć się z tym, że telefon może niebawem zostać pozbawiony aktualizacji, czy wręcz dostępu do usług Google (np. Google Play). Jeśli się jednak zdecydujecie, lub – tak jak ja – macie już telefon tej marki, to niewykluczone, że będziecie musieli oddać go do serwisu. I na ten temat mam pewną anegdotkę…

Weryfikacja mTożsamości w aplikacji mObywatel (nie tylko) podczas wyborów – optyczna/wizualna lub za pomocą mWeryfikatora

Tuż przed weekendem pisałem o tym, że tożsamość w Obwodowej Komisji Wyborczej, podczas wyborów to Parlamentu Europejskiego, będzie można potwierdzić telefonem, dzięki aplikacji mObywatel (mTożsamość). A skoro można, to postanowiłem skorzystać z tej metody autoryzacji swojej osoby. Operacja się udała, dostałem kartę do głosowania. Nie było żadnych problemów, choć młoda kobieta się uśmiechnęła, gdy pokazywałem telefon starszemu panu z komisji, który akurat przypadł mojej osobie/ulicy… ;-)

Tożsamość w Obwodowej Komisji Wyborczej potwierdzisz telefonem, dzięki aplikacji mObywatel (mTożsamość)

W najbliższą niedzielę odbędą się w Polsce Wybory do Parlamentu Europejskiego. Niezależnie od tego, na kogo będziecie głosować, warto pójść (choćby po to, by móc później narzekać, na swoich wybranków ;-)). Ale nie o polityce będzie, bo choć to temat zazwyczaj nośny i wzbudzający duże emocje, to… nie tym razem. Będzie o technologii, bo to chyba pierwsze wybory Polsce, gdzie do obwodowej komisji wyborczej możemy udać się bez fizycznych dokumentów, tylko z telefonem…

Jeśli (nadal) nie działają Ci rozszerzenia w Firefox, to rozwiązaniem tego problemu będzie… aktualizacja

W niedzielę, na zakończenie (długiego) weekendu spotkała mnie niespodzianka, i moja podstawowa przeglądarka, czyli Firefox, sprawiła mi psikusa, wyłączając wszystkie używane przeze mnie rozszerzenia. Krótkie wyszukiwanie w internecie pokazało, że to jakiś pojedynczy problem na moim komputerze, ale globalny błąd, który przy okazji aktualizacji przeglądarki do wersji 66.0.3 wyłączył rozszerzenia wszystkim. Przyznam, że w momencie, gdy Google ze swoją przeglądarką Chrome szykuje się chyba do dobicia „liska”, taka wpadka może tylko ten proces przyspieszyć…

Nowy pakiet w Orange na kartę: Rozmowy i SMSy bez limitu do wszystkich + pakiet 1024 GB (1 TB) za 300 zł… na rok

Gdzieś na początku lutego – przy okazji opisywania zmian w taryfie Orange Free na Kartę – już pisałem, że o ofertach operatorów piszę od jakiegoś już czasu rzadko, bo na rynku zdecydowanie wieje nudą. Zmiany, jeśli są to kosmetyczne, często sprowadzają się dodania kolejnych gigabajtów do wykorzystania na transmisję danych. Dziś Orange ogłosiło nowy pakiet „bez limitu + internet” w ofertach na kartę, o którym bym pewnie nie pisał, gdyby nie jeden szczegół – pakiet ten kosztuje 300 zł, co chyba będzie rekordem, być może nie tylko krajowym…

Kiedy ostatnio odwiedziłeś salon operatora? Zalety samodzielnego zarządzania usługami telekomunikacyjnymi

Usługi bankowe, telekomunikacyjne, zakupy, a nawet konsultacja lekarska – te, oraz dziesiątki innych spraw, można załatwić przez internet, co jest, bez wątpienia, wielkim udogodnieniem dla wszystkich, którzy cierpią na permanentny braku czasu. Dzięki temu, czas spędzony na czekaniu w kolejce można ograniczyć do minimum, zwłaszcza w przypadku kwestii związanych z opłacaniem faktur lub zmianą taryfy operatora sieci komórkowej. W tym artykule przypomnimy, w jaki sposób można zarządzać usługami telekomunikacyjnymi, bez wychodzenia z domu oraz jakie korzyści, poza oszczędnością czasu, płyną z tego typu rozwiązań.

Awaria sieci Virgin Mobile, czyli karta SIM bez dostępu do sieci komórkowej (również w ramach roamingu krajowego)

Rano, gdy spojrzałem na telefon, zauważyłem, że nie mam zasięgu – karta SIM nie może się zalogować. Szybki restart „układów radiowych” za pomocą funkcji „samolot” nie pomógł. Pełny restart telefonu również. Karta SIM dalej nie łączy się z nadajnikiem, a tym samym nie można dzwonić (i odbierać połączeń), wysyłać SMSów czy korzystać z internetu. Sprawdziłem 2 inne karty SIM, które mam w Virgin Mobile – identyczna sytuacja. Uf, to najprędzej „tylko” awaria operatora (wirtualnego, bo np. Play, z którego infrastruktury VM korzysta działa, przynajmniej jeśli chodzi o internet), i nikt nie wyrobił „na mnie” duplikatu karty SIM…

Dropbox z limitem przypisanych w jednym czasie do konta urządzeń (maksymalnie 3 urządzenia)

Gdy jedne projekty/usługi zmieniają się na lepsze (jak np. opisywana chwile temu usługa Firefox Send), inne na gorsze. I niestety, ale ten kierunek – zmiana na gorsze – wybrała ekipa odpowiedzialna za usługę Dropbox. Przynajmniej jeśli chodzi o użytkowników bezpłatnej wersji Dropbox Basic…

Jak zmieni się świat dzięki nowej technologii 5G?

Komunikacja mobilna w ultranowoczesnej technologii 5G – choć brzmi to, jak bardzo odległa przyszłość, łączność 5G już teraz dostępna jest między innymi w Polsce. Czym różni się od dotychczasowych standardów, których funkcjonowanie oparte było na 2G, 3G, a następnie 4G? Jak dzięki niej może zmienić się świat? Sprawdźcie!

Abonament dla każdego w Virgin Mobile, czyli nielimitowane rozmowy i SMSy, oraz internet „wedle zużycia” od 14 zł

Przy okazji opisywania niedawnych zmian w ofercie Orange Free na Kartę (OFnK) wspomniałem, że od jakiegoś już czasu naprawdę rzadko pisze o nowych ofertach pojawiających się u operatorów, bo nie dość, że zazwyczaj jest to tylko marketingowy puder, to jeszcze często służy on do przykrycia podwyżek. Dziś jednak będzie o nowej ofercie Virgin Mobile, choć między „promującym banerem” a dokładniejszym zapoznaniem się z cennikiem i regulaminem oferty mój entuzjazm co do niej bardzo, ale to bardzo osłab. Ba, bardzo możliwe, że i sam artykuł znacznie swoim wydźwiękiem odbiegnie od wstępnie zakładanego pozytywu…

Więcej czasu na internet i gwarancja zwrotu na bonusowe GB, czyli oferta Orange Free na Kartę teraz jest jeszcze lepsza

O ofertach telekomunikacyjnych piszę – zwłaszcza ostatnio – dość rzadko, bo… wieje nudą. Zmiany, jeśli są, to albo kosmetyczne, albo tak nieznaczące, że nie ma baterii w klawiaturze i myszce na ich opisywanie marnować. Choć może niebawem jakiś artykuł będzie trzeba napisać ogólny, bo od jakiegoś czasu widać, że więcej do gadania mają działy księgowe, a marketing tylko próbuje przykryć podwyżki, pod płaszczykiem nowości. Na tym tle pozytywnie zakończyła mnie sieć Orange, która w ostatnich dniach wprowadziła zmiany w swojej ofercie Orange Free na Kartę, która i tak była całkiem fajna. Ba, gdybym szukał oferty do telefonu, to pewnie rozważałbym właśnie taryfę OFnK. Pomimo że jest to taryfa dedykowana do internetu, i paradoksalnie do internetu „domowego” już nie jest tak konkurencyjna…

Transkrypcja na żywo i wzmacniacz dźwięku, to dwie aplikacje od Google wspomagające osoby głuche i niedosłyszące

Google zaprezentowało dwie aplikację, które mają pomóc osobom głuchym lub niedosłyszących. Niby nic nowego, bo od dawna w systemie Android (ale i nie tylko) znajdują się różne opcje/aplikacje wspomagające osoby słabiej widzące czy słyszące. Do tego nawet zwykła prawie każda klawiatura ma opcje zamiany tekstu na mowę. W tym przypadku jednak mowa o aplikacjach przygotowanych, by nie tylko wspomagać osoby głuche i niekołyszące, ale zaprojektowanych tak, by robić to (bardzo) dobrze. I to w odniesieniu do codziennego życia, a nie nie (tylko) obsługi telefonu.

Modyfikacja wyglądu menu zależnie od (rozmiaru) urządzenia za pomocą CSSa, na przykładzie WordPressa

Troszkę zmieniałem dziś strukturę menu na stronie, i podczas rutynowych testów wyszło, że przy pewnej szerokości ekranu menu główne po zmianach nie mieści się w jednej linii, tylko łamie się na 2 wiersze. Niby drobiazg, ale ja wolę, jak menu trzyma się razem. Wymagało to malutkiej modyfikacji wyglądu strony (w pewnych warunkach) za pomocą kodu CSS, i pomyślałem, że od razu też opublikuje artykuł na ten temat… Zwłaszcza że niedawno było m.in. jak zmodyfikować zawartość menu zależnie do wielkości ekranu (schować lub pokazać tekst/etykietę), czy jak zmienić wygląd linków, zależnie od adresu, na który wskazują.

Aplikacja YouTube Vanced, czyli prosty sposób na odtwarzanie na telefonie (i tablecie) z Androidem filmów z YouTube w tle

Przy okazji spotkania z koleżanką pojawił się temat aplikacji na Androida, i tego, że nie da się słuchać muzyki na YouTube przy wyłączonym ekranie. I tak z jednej strony musiałem przyznać jej rację, bo faktycznie standardowa aplikacja, bez płatnej subskrypcji YouTube Red czy YouTube Premium tego nie umożliwia (ponoć ma się to jakoś niebawem zmienić, tyle tylko, że… nie będzie dotyczyć muzyki ;-P). Ale to nie znaczy, że się nie da. I to bez roota na telefonie…

Modyfikacja zawartości menu zależnie od (rozmiaru) urządzenia za pomocą CSSa, na przykładzie WordPressa

Koleżanka właśnie kończy jedną ze stron na WordPressie (landing page), którą od strony technicznej dla niej przygotowywałem. Ja odpowiadam za sprawy techniczne i co bardziej skomplikowane elementy na stronie, a ona zajmie się warstwą graficzną. Działa to całkiem sprawnie – ja lubię elementy techniczne, a koleżanka z chęcią „bawi się” wyglądem (zwłaszcza z motywem Divi, który bardzo, ale to bardzo jej w tym kontekście pasuje). Zainspirowana ikonami w menu, które zazwyczaj dodaje na stronach (np. w menu głównym na Webinsider.pl), postanowiła takie same ikony dodać u siebie…

Google testuje grupowanie kart w przeglądarce Chrome (na razie tylko w wersji testowej Canary)

Dawno, dawno temu, wprawdzie smoków nie było, ale w przeglądarce Firefox znajdowała się funkcjonalność pozwalająca na grupowanie kart. Była, bo mniej więcej 3 lat temu została ta opcja z przeglądarki wyeliminowana (mamy w zamian karty w oddzielnych procesach). A tymczasem w najnowsze odsłonie przeglądarki Google Chrome (na razie w wersji testowej, czyli Chrome Canary) pojawiła się opcja, pozwalająca właśnie na grupowanie kart. Oczywiście nie jest to coś niesamowitego, po poza Firefoksem (przynajmniej kiedyś), są na rynku przeglądarki, które taką opcję oferują standardowo, bez potrzeby instalowania dodatkowych wtyczek (chyba Opera). Ale tu mamy powrót funkcji znanej z niegdysiejszego króla przeglądarek (Firefox) u obecnego króla, czyli Chrome…

Ten (chat)bot odpowiada żywotnym potrzebom społeczeństwa, bo to jest bot społeczny, czyli był bot i go (jakby) nie ma

Wprawdzie do napisania tego artykułu zainspirowała mnie niedawna rozmowa ze znajomym, w której pojawił się temat bota, które „ch… wie po co” został wdrożony jakiś czas temu w firmie, w której pracuje. Jakoś niespecjalnie mnie to zdziwiło, bo w roku 2018 wydarzyło się sporo rzeczy, ale nie da się chyba pominąć eksplozji popularności bezmyślnych botów, które często były wdrażane w bezmyślny sposób. Głównie na Facebooku, ale nie tylko. I mam wrażenie, że w większości przypadków odbywało się to chyba wg zasady: nie wiemy po co, ale to jest na fali, więc też musimy…

Asystent Google po polsku wylądował (na razie tylko) na telefonach, czyli wiele szumu i… kapiszon

No i stało się, z 2 dni temu na moim telefonie wylądował Asystent Google obsługujący język polski. I jeśli przed oficjalnym startem usługi w naszym kraju myślałem, że w RSSach mam za dużo informacji w stylu „kiedy Asystent Google w końcu po polsku”, to przyznam, że w dniu jego oficjalnej premiery zmieniłem zdanie. Bo w porównaniu z tym, co zastałem w swoim czytników RSSów w dniu premiery, to było nic. I tak, 15 stycznia (dzień premiery) patrząc na morze wiadomości, jakie zalało mój czytnik (a mam w nim tylko mały wycinek wszystkich serwisów) miałem wrażenie, że w wielu „redakcjach” musieli się mocno w głowę uderzyć w pogoni za odsłonami. Bo wprawdzie Asystent Google po polsku faktycznie wystartował, ale…

Nozbe zastąpi lub uzupełni Todoist, czyli narzędzia do zarządzania projektami i zadaniami, z których korzystam

Nowy rok to chyba u prawie każdego jakieś przemyślenia, zmiany (albo przynajmniej takie plany ;-)). U mnie to samo, choć może bez celów typu „w tym roku…”, bo moim zdaniem do tego nie trzeba czekać do stycznia. Ale wykorzystałem okołoświąteczne spowolnienie na różne przemyślenia, w efekcie czego następują (lub nastąpiły, lub za chwilę nastąpią) różne zmiany, m.in. w narzędziach, z których na co dzień korzystam. I tak od kilku dni testuję usługę Nozbe, o której dużo już słyszałem, ale do tej pory jakoś nigdy sam nie korzystałem.

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest