Tag: strony www

Onet zamyka platformę Blog.pl, czyli kolejna ofiara mediów społecznościowych lub… braku pomysłu i zarządzania

Kilka dni temu pisząc o tym, że firma Zeta Global przejęła Disqusa, przy okazji napisałem dlaczego z niego nie korzystam, i jakie mam(y) alternatywy (dla WordPressa). Jednym z moich argumentów „na nie” był fakt, że jest to usługa zewnętrzna, i właściwie w dowolnym momencie może przestać istnieć – czy to pod wpływem „kaprysu” podmiotu za nią znojącego, czy ze względów np. finansowych. Co właściwie jest bez znaczenia, bo w ostatecznym rozrachunku zazwyczaj oznacza to użytkowników zostawionych – mniej lub bardziej – na lodzie. Nie spodziewałem się wtedy, że już następnego dnia Onet dostarczy mi potwierdzenia tego argumentu, ogłaszając zamknięcie swojej platformy blogowej.

Firma Zeta Global przejęła Disqusa, czyli dlaczego z niego nie korzystam, i jakie mam(y) alternatywy dla WordPressa

Wczoraj lub przedwczoraj w moim czytniku RSS pojawiło się kilka artykułów o tym, że Disqus (zewnętrzny system komentarzy) został przejęty przez firmę Zeta Global.  Z racji tego, że z Disqusa nie korzystam na żadnej z moich stron, to ta informacja właściwie jest dla mnie neutralna (eufemizm), i właściwie na tym temat ten miałem zamknąć. Zapytał mnie jednak kolega co p tym myślę – mógłbym go zbyć stwierdzeniem, że „nic na ten temat nie myślę” (kolejny eufemizm ;-)), ale z racji tego, że on na swojej stronie korzysta z Disqusa, to postanowiłem, że temat trochę rozwinę…

Google Public DNS, Quad9 i OpenDNS, czyli alternatywa dla DNSów od dostawcy internetu (ISP)

Serwery DNS może nie są czymś, bez czego internet nie mógłby działać, ale na pewno nie działałby w znanej nam formie, gdzie choćby z ulubionych stron korzystamy wpisując ich adres do przeglądarki w formie mniej lub bardziej prostej/łatwiej do zapamiętania domeny, niż korzystając bezpośrednio z adresu IP (w stylu aaa.bbb.ccc.ddd). Podobnie sprawa ma się z pocztą e-mail, gdzie dobry adres jest chyba jeszcze ważniejszy… I choć jest to bardzo ważny element internetu, to tak naprawdę nie wiele osób korzystających na co dzień z internetu zdaje sobie w ogóle sprawę, że bez DNSów ich dzień nie wyglądałby zapewne tak samo… ;-)

Debugowanie WordPressa, czyli gdy coś nie działa (tak jak powinno)

Gdy piszę ten tekst mamy niedzielny, prawie zimowy poranek, a więc dzień dla mnie zazwyczaj wolny od pracy. Ale w mojej branży często jest tak, że niezależnie od planów różne rzeczy mogą się zdarzyć… Tym razem dostałem e-mail z prośbą o pilną pomoc ze sklepem działającym na WooCommerce (wtyczka do WordPressa). Niby wszystko działa prawidłowo, ale w pewnym momencie na stronie nie widać nic, poza tzw. „białym ekranem śmierci”. Skoro mamy do czynienia ze sklepem, to reakcja powinna być szybka. Ale by móc usunąć błąd najpierw trzeba wiedzieć, co go powoduje.

WordPress 4.9 „Tipton” – przegląd najważniejszych nowości

W ubiegłym tygodniu miała miejsce premiera finalnej wersji WordPressa 4.9 (Tipton). I o ile zazwyczaj zmiany w każdej kolejnej wersji są na tyle małe, że najczęściej pomijaj informacje o pojawieniu się nowej wersji, to tym razem jest inaczej – zmian może nie ma specjalnie dużo, a już na pewno nie mamy tu do czynienia z jakąś rewolucją, to jednak są, i to niektóre całkiem fajne. No i jest to tzw. „duża aktualizacja” (major releases), więc choćby z (nie)dziennikarskiego (nie)obowiązku… Zwłaszcza, że już kilka dni temu przygotowałem grafiki, i szkoda by się zmarnowały… ;-)

OVH leży, setki/tysiące stron również. Ale awaria serwera zawsze może się zdarzyć, dlatego bądź do niej przygotowany

Ostatnio sporo mniejszych i większych projektów sprawiło, że tworzenie nowych wpisów na WebInsider.pl musiałem odłożyć na jakiś czas, zwłaszcza, że zazwyczaj wpisy są trochę bardziej pracochłonne i/lub czasochłonne niż ma to miejsce w przypadku niektórych „technologicznych pudelków”. W każdym razie od rana nie działają strony hostowane w OVH, co – przynajmniej sądząc po moim RSSie i „burzy w internecie” – sprawia, że mam wrażenie jakby pół internetu padło. A w końcu Facebook i YouTube (i kilka stron dla dorosłych – z tego co czytałem ;-)) jednak działa… No ale w trosce o Was, byście mieli co czytać – jedziemy… ;-)

Trello Desktop, czyli Paws for Trello w nowej, już oficjalnej i zarazem bezpłatnej odsłonie

Wprawdzie usługa Trello jakoś nie doczekała się jeszcze dedykowanego tylko jej wpisu (choć było blisko nie raz, choćby po niedawnym przejęciu przez Atlassian), to „gościnnie gościła” już nie raz, choć zazwyczaj były to role drugo-, czy nawet czwartoplanowe. Tym razem jakby się jednak udało, choć nie będzie o samej usłudze (polecam, jest to od dawna jedno z moich podstawowych narzędzi).

W poszukiwaniu niewidzialnego cytatu, czyli WordPress, Extra i cytat, który jest, a jakby go nie było

Z racji tego, że strona istnieje już od jakiegoś czasu, to za nami zarówno zmiana nazwy (adresu strony), jak i kilka(naście?) motywów, i pewnie dziesiątki, jak nie setki „przetestowanych” wtyczek. Oczywiście w tym czasie zmieniał się również i sam WordPress – z relatywnie prostej platformy blogowej stał się dojrzałym CMSem, dla którego nie straszne są właściwie dowolne zadania, takie jak sklepy internetowe, platformy edukacyjne… Oczywiście taki „bagaż doświadczeń” czasem daje o sobie znać…

Przesyłanie kopii wszystkich wiadomości e-mail wysyłanych z WordPressa na wybrany adres

Na jednej ze stron, którą się opiekuje (WordPress, bo tych mam „pod sobą” najwięcej) pojawiła się tymczasowa potrzeba przesyłania kopii (BCC/UDW, czyli ukrytej) wszystkich wysyłanych wiadomości e-mail na kontrolny adres. Zresztą sama przyczyna nie jest istotna, ważne jak można to w prosty sposób zrobić.

Na WordPress.org zawitali „Support Reps”, czyli wyczekiwana funkcja wsparcia dla użytkowników „naszych” wtyczek

Na WordPress.org pojawiła się nowość, niby drobiazg, przez większość być może zostanie przegapiona, być może również dlatego, że zostanie uznana za taką oczywistość, że pewnie była od zawsze. Za to na pewno nie przegapią jej (a przynajmniej nie powinni) twórcy wtyczek i motywów – zwłaszcza tych (naj)bardziej popularnych, gdzie na forum pomocy (wtyczki) zazwyczaj gorąco od kolejnych problemów…

Prosty sposób na znikający formularz kontaktowy po wysłaniu wiadomości w motywie Divi (Elegant Themes)

Wprawdzie z motywu Divi od Elegant Themes korzystam już od dość dawna przy różnych projektach (choć na razie nie jest to dominujący u mnie motyw), to do tej pory zazwyczaj nie korzystałem z wbudowanego formularza kontaktowego, gdyż wolę korzystać z dedykowanych rozwiązań, które oferują zazwyczaj większe możliwości – zresztą nie dotyczy to tylko Divi, a ogólnie większości motywów ze zintegrowanym formularzem kontaktowym.
Aktualnie pomagam przy projekcie, gdzie strona internetowa to tzw. „one page”, czyli jedna strona, która przeprowadza użytkownika przez całą historię, którą chcemy mu opowiedzieć (sprzedać). Ja tym razem odpowiadam „tylko” za warstwę techniczną, a kontentem (zarówno treścią, jak i samą strukturą) zajmuje się koleżanka, która skorzystała z wbudowanego w Divi formularza kontaktowego, w którym – przynajmniej według nas – zabrakło jednej dość istotnej opcji…

Poprawne usuwanie prefiksów „prywatny” i „zabezpieczony” dla tytułów w WordPressie

Zapytała mnie znajoma, czy mógłbym na jej stronie dodać pewną „drobną funkcjonalność”, taką z typu „na pewno nie zajmie Ci to dużo czasu”. Mógłbym, a jakże, najwyżej się jakoś rozliczmy, a następnie wspólnie rozliczenie skonsumujemy… ;-)
Przy okazji w pliku functions.php trafiłem na ciekawy fragment kodu, który z jednej strony idealnie spełniał swoje zadanie, ale z drugiej strony – zadanie spełniał to idealnie właściwie tylko z przypadku.

Własny widżet w kokpicie WordPressa (WP-Admin), np. z podstawowymi informacjami dla użytkowników

Czasem, gdy oddaje gotową stronę internetową (WWW) dla klienta, to również przygotowuje odpowiednio dopasowane (czytaj: okrojone ze zbytecznych uprawnień ;-)) konta dla delegowanych do zarządzania np. sklepem czy aktualnościami użytkowników. I choć są oni zazwyczaj po (prze)szkoleniu, to z doświadczenia wiem, że zawsze mogą pojawić się jakieś pytania czy wątpliwości, i takiej sytuacji wole by dany użytkownik skontaktował się ze mną, niż coś na siłę próbował zrobić.
Jednym z elementów tego procesu jest dedykowany widżet (widget) na głównym ekranie WordPressa (WP-Admin), gdzie użytkownik może znaleźć między innymi informacje kontaktowe, oraz linki do dedykowanej pomocy (np. jakiś FAQ lub system Q&A). I dziś pokaże Wam, jak w prosty sposób taki widżet dodać również na swojej stronie.

Modyfikacja kodu HTML znacznika „more” w WordPressie

W WordPressie w standardzie mamy kilka znaczników, o których być może kiedyś napisze coś więcej, ale dziś skupię się na jednym z nim, chyba najczęściej używanym. Jest to znacznik „more” odpowiedzialny za wyświetlanie np. na liście wpisów (archiwum) tekstu w stylu „czytaj dalej”, w zdefiniowanym przez autora momencie – zazwyczaj po zajawce tekstu. Tak jak poniżej, o tu – tuż przed subtytułem:

We wtyczkach i motywach do WordPressa pojawiła się możliwość wprowadzenia minimalnej wymaganej wersji PHP

Od dawna w repozytorium WordPress.org autorzy wtyczek i motywów mogą określać minimalną wersję WordPressa z którym ich „produkt” jest zgodny, oraz najnowszą wersję, z która deklarują (po testach ;-)) zgodność. Brakowało natomiast informacji, na temat minimalnej wymaganej wersji silnika/interpretera PHP, co często – patrząc choćby po problemach zgłaszanych przez użytkowników niektórych wtyczek/motywów – przysparza sporo (niepotrzebnych) problemów, zarówno autorom, jak i użytkownikom. Na szczęście jest szansa, że niebawem to się zmieni…

Własny domyślny obrazek profilowy (awatar) w WordPressie

W WordPressie każdy komentujący – o ile np. autor motywu nie postanowi zaimplementować tutaj jakiegoś autorskiego rozwiązania – ma (otrzymuje) awatar, czyli małą grafikę, która wyświetla się zazwyczaj obok pseudonimu. Jeśli komentujący użytkownik ma konto w serwisie Gravatar, to wyświetli się ikona przypisana do użytego adresu e-mail (o sposobach modyfikacji tego mechanizmu postaram się napisać niebawem). W innym przypadku wyświetli się awatar domyślny – w jednym z kilku standardowo dostępnych stylów. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać własny awatar domyślny…

Wyłączenie aktualizacji w WordPressie, czyli czego nigdy nie powinieneś robić – zwłaszcza na stronie dla klienta

Dostałem dziś link do wpisu na Facebooku, w którym jako grafika widniał kod PHP znaleziony zapewne w jakiejś „odziedziczonej i modernizowanej po kimś” stronie internetowej, z dopiskiem, że to – w uproszczeniu – wielkie zło. Oczywiście z linkiem pojawiło się pytanie, czy to faktycznie takie zło wcielone, i – jeśli tak – co jest tam nie tak.

Poznaj kulisy działania WordPressa dzięki infografice przygotowanej przez serwis WPBeginner

Strona WebInsider.pl – jak miliony innych – działa na WordPressie. Niby nic nadzwyczajnego – wpisujecie adres i po chwili strona już wyświetla się w przeglądarce. Ale czy zastanawialiście się jak cała ma machina działa, co dzieje się „pod maską” za każdym razem gdy generowana jest strona do wyświetlenia w przeglądarce?

Flash niby znika ze stron internetowych, ale nawet na YouTube cały czas bywa wymagany

Od dawna mówi się o śmierci Flasha, przynajmniej na stronach internetowych, bo to „zło wcielone jest i tyle”. Do tego mamy HTML5, CSS3 i JavaScript (Ajax), czyli zestaw technologi, które mają Flasha godnie zastąpić. Stąd naturalną konsekwencją jest to, że w kolejnych przeglądarkach znika wsparcie dla tej technologii – czy to w ogóle, czy tylko jest domyślnie wyłączone.
I tak jest sobie przeglądarka Google Chrome, w której Flash jeszcze jest, ale domyślnie wyłączony. Mamy też serwis YouTube, który również należy do Google, i ile odtwarzać od dawna do działania nie wymaga tej „zamkniętej technologii”, to już narzędzia dla twórców bez niej nie działają.

WordPress.com z obsługą zewnętrznych wtyczek i motywów. Przynajmniej w wersji płatnej (Business Plan)

Jeszcze kilka dni temu na pytanie o podstawową różnicę w możliwościach strony działającej w ramach platformy WordPress.com a WordPressa hostowanego „u siebie” (WordPress.org) pewnie bym odpowiedział, że kwestia wtyczek i motywów, które możemy zainstalować. Czas przeszły, bo właśnie przestało to być prawdą… Przynajmniej, jeśli korzystacie z płatnego planu „WordPress.com Business Plan”.

Loading

Reklama własna

Reklama własna

Reklama własna