Tag: strony internetowe

Strona ZTM w nowej odsłonie, do tego portal Warszawski Transport Publiczny na WordPressie, czyli kolejna medialna gównoburza

Wczoraj po internecie rozlała się informacja o tym, że Warszawski Transport Publiczny (strona WTP przejęła przy okazji część „zadań” od strony ZTM, która także się zmieniła) ma nową stronę. To akurat zapewne dostrzegł (prawie) każdy, kto w ostatnich dniach chciał choćby sprawdzić rozkład. No ładne to to nie jest, ale to nie wygląd czy nawet (okrojenie) funkcjonalności stoi za tym „rozgłosem” (a być może szkoda). Media – a za nimi niestety niektórzy politycy – podchwycili temat od absurdalnej strony, pokazując – moim zdaniem – swoją totalną niewiedzę w temacie, jak i to, że nieprzypadkowo mówi się, że dziennikarzy już właściwie nie ma, bo zastąpili ich pracownicy mediów…

Nienapisane 2019.11.27: Flan Scan od CloudFlare, Google Site Kit dla WordPressa, Kali Linux 2019.4, TIDAL na 120 dni za 0,99 zł, Steam Controller za 22 zł

Kilka dni temu pisałem o tym, że w ramach „rozgrzewania newslettera” wystartowaliśmy z nową serią wiadomości, w której będą się pojawiały w dość mocno skondensowanej formule informacje na tematy, które wprawdzie uznaliśmy za ważne, ale z różnych przyczyn nie powstaną z nich artykuły (np. niewielka objętość informacji, a lanie wody „pod wyszukiwarki” to nie nasza bajka). W komentarzach dostałem pytanie, czy tego typu informacje będą pojawiać się również na stronie, jako „zbiorczy artykuł”. Odpowiedziałem, że nie, raczej nie będą i tak jest/będzie. Z małymi wyjątkami od czasu do czasu. I taki wyjątek będzie też dziś.

Google przedstawiło nowe atrybuty („sponsored” i „ugc”) dla linków wychodzących, które mają uzupełnić (miejscami zastąpić) „nofollow”

Chcemy czy nie, ale wyszukiwarka Google wyznacza pewne standardy, których jako webmasterzy musimy/powinniśmy się trzymać. Zwłaszcza jeśli istotnym dla nas źródłem ruchu jest ta wyszukiwarka (a zakładam, że w większości przypadków jest). Jedną z takich wskazówek są dodatkowe atrybuty, jakie możemy/powinniśmy dodawać do linków, zwłaszcza sponsorowanych. Niedawno (wrzesień) i w tym zakresie nastąpiły pewne zmiany „we wskazówkach”.

Poznaj Divi 4.0 z Divi Theme Builder, i w prosty sposób zmień wygląd dosłownie każdej (pod)strony na swojej stronie WWW

I stało się, motyw Divi 4.0 do WordPresa oficjalnie został zaprezentowany, a wraz z nim Divi Theme Builder, czyli kreator motywów (konstruktor motywów), dzięki czemu w prosty sposób – z wykorzystaniem m.in. Divi Buildera – można nadać właściwie dowolny wygląd właściwie dowolnemu elementowi strony. I to globalnie.

W statystykach Matomo (dawniej Piwik) pojawiła się możliwość importu danych z Google Analytics

Wprawdzie ze statystyk Matomo (dawniej Piwik) nie korzystam „zbyt intensywnie” (i to i tak będzie chyba eufemizm), ale cały czas staram się przyglądać rozwojowi tego oprogramowania. I to pomimo, że jest to kolejne już rozwiązanie, które dość niebezpiecznie zaczyna się oddalać od idei Open Source. No ale najwidoczniej z dotacji kasy jest (za)mało. Tym razem nowością, która mnie zainteresowała na tyle, że uznałem, że warto napisać artykuł, jest możliwość importu do Matomo statystyk z Google Analytics, czyli w pewnym sensie ikony tego typu rozwiązań.

Na WordPress.com (i WordPress.org z wtyczką Jetpack) pojawiła się natywna opcja płatności cyklicznych dla… „naszych” czytelników

Choć daleki jestem od zignorowania premiery WordPressa w wersji 5.3 (w końcu nawet tak jakby o tym napisałem… ;)), to mam wrażenie, że ciekawszym wydarzeniem, które miało miejsce właściwie w tym samym czasie, jest uruchomienie na platformie WordPress.com (nie, to nie jest to samo co WordPress na własnym hostingu) systemu pozwalającego wszystkim użytkownikom płatnych planów (!) zarabiać na pewnego rodzaju abonamencie za dostęp do treści.

Jest już WordPress 5.3 Kirk (i WooCommerce 3.8), a wraz z nim weryfikacja adresu e-mail administratora

Wczoraj miała miejsce premiera najnowszej odsłony WordPressa (5.3 Kirk) oraz WooCommerce (3.8). Zastanawiałem się, czy o tym pisać, ale uznałem, że raczej nie ma takiej potrzeby. Mamy nowy motyw domyślny (Twenty Twenty), wsparcie dla nadchodzącego PHP 7.4, a większość poprawek „dla cywili” sprowadza się do usprawnień w Guntenbergu, którego sam nie używam. Ale w WordPressie 5.3 pojawiła się też jedna opcja, która, choć moim zdaniem potrzebna, to – jak już widzę po reakcjach niektórych znajomych i klientów – może wywoływać lekkie zamieszanie/zdziwienie…

Od „początku” 2020 wtyczka ACF Pro (Advanced Custom Fields Pro) do WordPressa przechodzi na subskrypcyjny model sprzedaży

Choć sam ze wtyczki ACF do WordPressa (Advanced Custom Fields) korzystam raczej rzadko, to nie da się ukryć, że „w branży” ma on bardzo dużo zwolenników. Zresztą słusznie, bo jest to rozwiązanie, które pozwala dość łatwo tworzyć niestandardowe wdrożenia, a zarazem oferuje bogate możliwości dla (jeszcze) bardziej zaawansowanych. Dlatego nie dziwi mnie popularność wersji płatnej, czyli ACF Pro. Zwłaszcza że kosztuje ona od 25 do 100 AUD (dolar australijski), i jest to opłata jednorazowa. Ale to ma się zmienić…

Usuwanie (niepotrzebnych) wtyczek i motywów w WordPressie

WordPress swoją popularność zawdzięcza m.in. pokaźnej liczbie/ilości rozszerzeń oraz motywów, które możemy do niego dodawać. Jest to niewątpliwe duża zaleta, ale z doświadczenia wie, że jest to też pewnego rodzaju pułapka, w którą często wpadają – zwłaszcza – osoby zaczynające swoją przygodę z WordPressem. Wtyczki i motywy są dodawane wręcz w hurtowych ilościach, a potem… No właśnie – nie każdy pamięta i/lub wie, jak później oczyścić stronę ze zbytecznego balastu…

Czym jest atak DDoS i jak się przed nim uchronić?

Jeżeli w nocy z 6 na 7 września próbowałeś zaczerpnąć nieco wiedzy z Wikipedii, prawdopodobnie przeżyłeś niemały szok. Wszystko wskazywało na to, że największa encyklopedia świata przestała działać! Tak po prostu, z dnia na dzień. Jak mogło do tego dojść? Dziś wiemy, że za całym zamieszaniem stał atak DDoS. Co kryje się za tą tajemniczą nazwą?

Divi WooCommerce Builder, czyli graficzny edytor (page builder) stron produktowych w sklepie internetowym na WooCommerce

Tak jak WordPress dominuje, jeśli chodzi o strony internetowe, tak WooCommerce – wtyczka do WordPressa, dodające opcję sklepu internetowego – rozpycha się coraz mocniej, jeśli chodzi o sklepy internetowe. Nie dziwi mnie to, bo tak jak WordPress przez ostatnie lata przeszedł drogę od platformy blogowej do pełnoprawnego CMSa, tak samo WooCommerce z każdą kolejną odsłoną dojrzewa, stając się coraz lepszą doskonalszą platformą do prowadzenia tego typu biznesu.
O popularności tego rozwiązania może świadczyć choćby… wygląd stron produktów w sklepach, które odwiedzamy. Jak każde tego typu rozwiązanie, tak samo WooCommerce ma pewne stałe elementy, które sprawiają, że sprawne oko od razu rozpozna, na jakiej platformie działa sklep. Ale powoli i to zaczyna się zmieniać. Ekipa z Elegant Themes właśnie zaprezentowała rozwiązanie, które pozwala właściwie dowolnie modyfikować stronę produktu w sklepie działającym pod kontrolą WordPressa i wtyczki WooCommerce…

One od TemplateMonster teraz również w wersji z jednorazową opłatą (lifetime access), do tego w promocyjnej cenie

Premiera usługi One od TemplateMonster miała miejsce jakiś czas temu, ale do tej pory nie było okazji, by coś więcej o tej usłudze napisać. Choć Janusz Kamiński z TM co jakiś czas się przypomina, również w kontekście One. Ba, tak pewny jest swego, że nawet sugeruje, że można by zrobić porównanie z usługą Envato Elements, która działa na podobnej zasadzie, a z której korzystam. Nie wiem, czy taka walka na cyferki miałaby sens, ale… warto chyba odnotować, że usługa One doczekała się planu z jednorazową opłatą, czyli tzw. „lifetime access”, który dodatkowo jest teraz w całkiem fajnej promocji…

Z wtyczki Shortcodes Ultimate (WordPress) zniknęło wsparcie dla „transparent” jako koloru (przynajmniej w przypadku tła notatki)

O ile nie mam nic do używania różnych page builderów na zwykłych (pod)stronach, to we wpisach (w artykułach) raczej staram się ich unikać, bo ewentualna zmiana wymagałaby przepisania archiwalnych artykułów, co gdy mowa o tysiącach już takie „fajne” się nie wydaje. Ale też czasem zachodzi potrzeba urozmaicenia zawartości jakiegoś artykułu o elementy, których w standardzie w WordPressie nie znajdziemy (nawet w Gutenbergu). W takiej sytuacji dość często sięgam po wtyczkę Shortcodes Ultimate, która choćby na tej stronie towarzyszy mi od lat… Ostatnia jednak aktualizacja trochę mi namieszała, bo zaszły jakieś zmiany, i element, z którego korzystam najczęściej , przestał się wyświetlać godnie z moimi oczekiwania, tym samym wpływając na czytelność przekazu.

Nginx i błąd „address already in use” podczas startu usługi, czyli konflikt z webserwerem Apache2, którego nie powinno w ogóle być

W czerwcu pisałem o problemie, na jaki trafiłem na jednym z serwerów, którymi zarządzam, a na którym usługa Nginx odmówiła startu (ukochane chyba przez wielu „address already in use”). Wtedy z pomocą przyszedł mi skrypt „zerujący” ustawienia Nginx (pełne odinstalowanie, ponowna instalacja i przywrócenie – po testach – konfiguracji). Tym razem – na innym serwerze – choć błąd wydawał się podobny, to skrypt nie zadziałał, więc musiałem poszukać winowajcy innymi metodami…

Divi Library Global Modules, czyli elementy globalne (wspólne) przy tworzeniu zawartości strony za pomocą edytora Divi (Divi Builder)

Kilka dni temu skontaktowała się ze mną Magdalena, z pytaniem, czy moglibyśmy chwilę porozmawiać przez telefon, na temat strony, którą na motywie Divi (WordPress) robi dla firmy jej koleżanki pewien freelancer. Po krótkiej wymianie wiadomości zgodziłem się i tak otworzyłem worek problemów. Nie tyle z motywem, co bardziej z wdrożeniem i samym freelancerem (akurat taki się trafił ;-)), który na prawie każde pytanie o… odpowiadał, że się nie da, że ten motyw tak ma i się nie da nic z tym zrobić. I choć Divi nie jest motywem idealnym, tak samo, jak sam WordPress, to ten duet pozwala na wiele, a już na pewno na wszystko to, co zostało mi przedstawione, a wspomniany freelancer negował.

Gdy po zmianie PHP z wersji 5.6 na 7.2/7.3 zamiast strony (na WordPressie) widzisz biały ekran (WSoD) sprawdź moduły PHP

Jakiś czas temu przez formularz kontaktowy zwróciła się do mnie pewna dziewczyna od bloga kulinarnego, że „coś tam, coś tam na hostingu” i teraz zamiast strony (WordPress) wyświetla jej się biały ekran śmierci. I choć od niedawna WordPress posiada zabezpieczenie przed tego typu problemami (nie zawsze działa, ale jest… ;-)), to na stronie działał WordPress w wersji 4.9.x, a więc ostatniej sprzed ery Gutenberga (nadal wspierany). Z racji tego, że nie było czasu do stracenia, ustaliliśmy kwotę wynagrodzenia i przystąpiłem do reanimacji kulinarnego WordPressa…

Divi Builder (Elegant Themes) z bezpośrednim zarządzaniem zawartością modułów zależnie od urządzenia (+hover, +SRCSET)

Właśnie jestem po aktualizacji Divi Buildera (a więc i motywów Divi i Extra) na stronach, którymi zarządzam, a na których działają te motywy. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że przy okazji aktualizacji motywów dokonałem kilku zmian w graficznej strukturze stron. I choć była to dodatkowa praca, to wykonałem ją z przyjemnością, bo wreszcie w edytorze graficznym Divi (Divi Builder) pojawiły się 2 moim zdaniem ważne opcje, dzięki czemu nie trzeba będzie się bawić w bajpasy, by dopasować zawartość poszczególnych modułów do typu urządzenia (telefon, tablet, komputer).

Pojawiła się propozycja automatycznej aktualizacji starszych wersji WordPressa do 4.7 (a w przyszłości do kolejnych, coraz nowszych)

Od kilkunastu dni na stronie WordPress.org trwa dyskusja na temat pewnego pomysłu, który wywołuje spore – i zarazem chyba zrozumiałem – kontrowersje. Chodzi mianowicie o pomysł automatycznego aktualizowania starszych wersji WordPrssa. Niby nic nowego, bo od wersji 3.7 działa moduł automatycznych aktualizacji, ale… ogranicza się on obecnie tylko do aktualizacji bezpieczeństwa, w obrębie tej samej wersji (np. 3.7.*, 4.2.*, 4.9.*). Propozycja zakłada, że można by pójść dalej, i w ten sposób aktualizować strony działające na starszych wersjach WordPressa do (naj)nowszych wersji…

Wykrywanie urządzeń mobilnych w języku PHP (biblioteka Mobile Detect) i w WordPressie (wbudowana funkcja)

Właśnie skończyłem prace nad jednym z modułów projektu, nad którym pracuję, a w którym to module ważna jest funkcja „wyłapywania” urządzeń mobilnych (głównie telefony, tablety z racji większego ekranu nie były już tak istotne). Operację taką w PHP można wykonać choćby za pomocą funkcji preg_match(), która może wyłapywać – po słowach kluczowych w nagłówku HTTP_USER_AGENT – przeglądarkę/system, i na bazie spróbować rozpoznać, czy mamy do czynienia z urządzeniem mobilnym. Jest to dość skuteczna metoda, tyle tylko, że wymaga ciągłego śledzenia „rynku przeglądarek mobilnych”, co w tym przypadku nie wchodzi(ło) w grę. Dlatego postanowiłem skorzystać z gotowca. A właściwie, to 2 gotowców…

Loading

InfoWidget

InfoWidget

InfoWidget

Pin It on Pinterest